Forum

Fahrenheit 451

RegulaminPomocSzukajZalogujZapomniałem hasłaRejestracja

Menu
Forum

Główne kategorie Forum
Na początek
Sprawy organizacyjne i techniczne
Fahrenheit 451 - Literatura
Fahrenheit 451- Kultura
Hyde Park
Dział techniczny

Witamy Gość
Obecny czas to 2018-02-23, 07:22
Styl forum:

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie

Statystyki
Nasi użytkownicy napisali 167053 postów, 3693 tematów
Mamy 598 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: ywara5


Motto

"Książka i możliwość czytania, to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji." - Maria Dąbrowska (1889 - 1965)

Trzy słowa o nas

Witaj na stronie poświęconej książkom i całej literaturze. Przyłącz się do dyskusji na forum i wyrażaj swoje poglądy i opinie. A jeżeli szukasz informacji o książkach, pisarzach , potrzebujesz się dowiedzieć czegoś na ich temat, masz jakieś pytania - postaramy się pomóc.


Dębski Rafał Ramię Perseusza z Głębokości
Autor: Tanatos @ 2018-01-18, 14:52


Czego szukamy w kosmosie?

Ludzkość marząc o podboju kosmosu, stawia przed sobą kilka celów:

odkrycie planety, bądź planet, na której złoża naturalne będą łatwo dostępne
odkrycie planety, na której warunki będą idealne, aby ją skolonizować
nawiązanie kontaktu z jakąś-najlepiej wysokorozwiniętą cywilizacją- skłonną do podzielenia się swoją wiedzą, a jednocześnie by była to cywilizacja pokojowo nastawiona.

W powieści Rafała Dębskiego wszystkie te cele udaje się w mniejszym lub większym stopniu zrealizować.

Bliskie spotkanie 3 stopnia

Ramię Perseusza. Z głębokości” opowiada historię spotkania ludzi z przedstawicielami obcej cywilizacji. Rzecz dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości na jednej z planet w części naszej galaktyki, zwanej Ramieniem Perseusza. Ląduje na niej ziemska ekspedycja naukowo-badawcza. Nieoczekiwanie natyka się na przedstawicieli obcej inteligencji – Opokan, którzy podobnie jak ludzie przybyli w poszukiwaniu surowca. W ich przypadku jest to życiodajna substancja o nazwie sangis. Czy uda się nawiązać kontakt? I czy najważniejsze-przedstawiciele tej rasy są przyjaźnie nastawieni i chętni do dialogu?

Spotkanie człowieka z obcą formą życia najczęściej w literaturze kończy się starciem, w którym jedna ze stron pada ofiarą drugiej. Czasem jednak autorzy stawiają na trzecie rozwiązanie i chcą pozwolić dwóm rasom na próbę nawiązania jakiejś nici wątłego porozumienia.

Dębski w sprawiedliwy sposób rozdziela swoją uwagę i raz skupia się na przedstawicielach własnego gatunku, a raz oddaje głos obcym. Prezentuje te same wydarzenia z punktu widzenia obu stron, co sprawia iż możemy poznać punkt widzenia obu stron.

Ludzie

Wbrew optymistycznej wizji twórcy Star Treka, Dębski uważa, iż ludzkość w przyszłości w istocie pozostanie taka sama. Celem ekspedycji jest nie tyle poszerzenie ludzkiej wiedzy o wszechświecie, ile raczej odnalezienie kolejnego świata, który może zostać ograbiony z surowców dla żądnych zysków korporacji. Zbyt długie przebywanie w przestrzeni negatywnie odbija się na psychice ludzi, którzy bez przerwy skaczą sobie do oczu, szukają pretekstu do wszczęcia kolejnej awantury lub najzwyczajniej są już zmęczeni wojskowym drylem. Z tego powodu złożona z naukowców i żołnierzy wyprawa jest targana wewnętrznymi konfliktami. Nawet widząc widząc przybyszów z gwiazd (budzących raczej fizyczną odrazę niż podziw), nie są w stanie wzbudzić w sobie fascynacji, bliżej im do obrzydzenia lub w najlepszym razie poczucia dyskomfortu.

Opokanie


Partie powieści, w których pisarz oddaje głos obcym, gatunkowi pochodzącemu z głębin kosmosu, stanowią najmocniejsze punkty dzieła. Autorowi udało się sugestywnie oddać obcość, która charakteryzuje przybyszów na niemal każdym poziomie ich istnienia. Poznajemy ich zwyczaje, strukturę społeczną i reakcje na spotkanie ludzi – co ciekawe oni również dostrzegają w nas egzotyczne, pozbawione gracji istoty, których kierują się niezrozumiałymi pobudkami. W bardzo interesujący sposób została opisana zwłaszcza skomplikowaną struktura zależności pomiędzy poszczególnymi przedstawicielami obcej cywilizacji, która we mnie budzi pewne skojarzenia z systemem kastowym obecnym w Indiach.

Dobrym rozwiązaniem było danie czytelnikom przewodnika, jednego z obcych którego losy mamy możliwość śledzić. Autor pochyla się nad jego marzeniami i fobiami. Jesteśmy w stanie nawet go polubić – jest ambitny i bystry choć jednocześnie idealistyczny. Naiwnie wierzy w możliwość awansu na wyższe piętro społeczności, mimo iż w istocie przez ważniejszych od siebie jest traktowany instrumentalnie. Wszystko to sprawia, iż można go polubić i przejmować się jego losem. Paradoksalnie Dębski próbuje w ten sposób pokazać, iż nawet w głębi kosmosu niektóre rzeczy pozostaną bez zmian: silniejsi będą wykorzystywać słabszych a zasługi podwładnych chętnie przypiszą sobie przełożeni by to na nich spłynął cały splendor.

Ocena

Rafał Dębski napisał solidną powieść science-fiction, którą czyta się przyjemnie. Obca cywilizacja jest przedstawiona znakomicie. Trochę gorzej według mnie ma się sprawa z opisem ludzkiej cywilizacji przyszłości. Po pierwsze nie dostajemy za wiele informacji o tym w jaki sposób ludzie uzyskali możliwość podróży międzygwiezdnych i jak sobie poradzili z trudnościami technicznymi w tym zakresie. Po drugie większości interakcji pomiędzy bohaterami kończy się spektakularną awanturą lub wymianą złośliwości. Założenie iż im głośniej postacie wrzeszczą, im więcej wyrzucą z siebie inwektyw, im dosadniejszy żart z siebie wyplują tym książka będzie atrakcyjniejsza do mnie nie przemawia.

Mimo powyższych zastrzeżeń, Ramię Perseusza: Z głębokości to jednak dobra powieść otwierająca nowy cykl, która w bardzo przyzwoity sposób kontynuuje tradycje gatunku – chętnie sięgnę po następne tomy serii.

Więcej recenzji https://solaris7.pl/tag/zaginione-opowiesci/

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Morgan Richard Modyfikowany Węgiel
Autor: Tanatos @ 2017-12-21, 15:39


Dziś nietypowo z jednej strony recenzja książki Modyfikowany Węgiel Richarda Morgana – rewelacyjnego mariażu cyberpunku z czarnym kryminałem, z drugiej jednocześnie zapowiedź serialu Netflixa opartego na tej pozycji.

Ludzkość sięgnęła gwiazd, lecz pozostała sobą

W dwudziestym szóstym wieku ludzkość rozprzestrzeniła się po galaktyce, zabierając ze sobą w zimny kosmos podziały rasowe i religijne. Pomimo napięć i wybuchających tu i ówdzie krwawych wojen, Protektorat NZ trzyma nowe światy żelazną ręką, wykorzystując do tego elitarne oddziały uderzeniowe: Korpus Emisariuszy. Ten oddział komandosów to wybitni specjaliści, od psychologii, działań partyzanckich i prowadzenia śledztw na zupełnie obcym terenie (i obcych planetach). Emisariusze mieli być tajną bronią Protektoratu na wypadek wybuchu rebelii, na którejś ze skolonizowanych planet.

W świecie Modyfikowanego węgla, ludzkość nadal nie odkryła sposobu na podróżowanie z prędkością światła. Na szczęście w uniwersum Morgana można szybko i tanio przenieść na drugi koniec galaktyki samą świadomość człowieka.

Czym jest świadomość?


https://youtu.be/dbYiSufIvVc

W uniwersum wykreowanym przez Morgana to, czego nie mogła zagwarantować religia, zapewniła technika. W XXVI wieku, prawdziwa śmierć nie jest taka łatwa – każdy obywatel, natychmiast po urodzeniu wszczepiany ma u podstawy czaszki tzw. stos korowy, czyli coś w stylu zapisu wspomnień i osobowości danej osoby. To swojego rodzaju czarna skrzynka, w której możemy umieścić swoją świadomość, uniezależniając ją tym samym od naszego ciała. Dopóki stos pozostaje nienaruszony, człowiek jest w zasadzie nieśmiertelny. Ciało to tylko ciało, powłoka; można dostać inną.

Fajnym aspektem są nawiązania do katolików, w świecie Morgana zredukowanych do niszowej sekty która sprzeciwia się kolejnym upowłokowieniom ze względu na jakąś pokrętną doktrynę swojej religii, którymi nikt się specjalnie nie przejmuje.
Czarny kryminał i (anty) bohater

Główny bohater były Emisariusz NZ, Takeshi Kovacs, zna smak umierania, to ryzyko zawodowe. Jednakże ostatnia śmierć była szczególnie brutalna. Przetransferowany strunowo na odległość wielu lat świetlnych, upowłokowiony w nowym ciele w San Francisco na Starej Ziemi i rzucony w środek spisku bezwzględnego nawet jak na standardy społeczeństwa, które zapomniało o wartości ludzkiego życia, szybko uświadamia sobie, że pocisk, który wybił dziurę w jego piersi na Świecie Harlana, to dopiero początek problemów.

Najemnik zostaje przywrócony do życie przez Bancrofta jednego najbogatszych ludzi na Ziemi, który potrzebuje umiejętności Kovacsa do rozwiązania zagadki swojej śmierci. Policja Bay City twierdzi, że było to samobójstwo, Bancroft z kolei nie widzi żadnego sensu w tym, że zabiłby jednego ze swoich klonów tylko po to, żeby następnego dnia obudzić się w kolejnej powłoce, z kopią zapasową swojego stosu korowego.

Richard Morgan stworzył iście cyberpunkowy brzmieniowo, ale nadal – czarny kryminał. Takeshiego trudno w ogóle nazywać “bohaterem” nie jest to wzór cnot i dobra, bywa pamiętliwy, litość nie należy do jego cnót, bliżej mu tutaj do brudnego Harrego i jego metod śledczych 🙂 Wszyscy są źli, główny bohater próbuje rzucić palenie, ustawicznie dostaje po mordzie zaś pytanie “kto zabił” tak naprawdę nie ma aż takiego znaczenia wobec implikacji wynikających z całej historii.

Rozbieżności

W tym miejscu wypada wspomnieć, iż Netflix postanowił nieco zmodyfikować oryginalną historię na potrzeby serialu.

Po pierwsze ekranizacji dodano wątek, iż Emisariusze w którymś momencie swojego istnienia również postanowili się zbuntować i “położyć kres nieśmiertelności”, coś w książce nie było o tym mowy. Po drugie wprowadzono nie występująca w książce postać Vernona Elliota, który prawdopodobnie zostanie partnerem Kovacsa i pomoże mu w prowadzeniu śledztwa na Ziemi. W oryginalnej historii Kovacs był samotnikiem, który większość problemów rozwiązuje w pojedynkę.

Ocena i nadzieje

Książka bardzo mi się podobała, może mało w niej science fiction czy cyberpunku, lecz jako czarny kryminał czytało się ją przyjemnie. Autor co prawda napisał książkę w taki sposób, jakby czytelnikami mieli być mieszkańcy czasów i miejsc w książce opisywanych, ale nie utrudnia to tak bardzo wdrożenia się w uniwersum. Książkę można odbierać na wielu poziomach, z których każdy – od kryminalnego po filozoficzny czyta się świetnie. Autor tworzy bardzo wiarygodną dystopię, którą bardzo możliwe że kiedyś sobie zgotujemy, świat w którym za pieniądze możesz mieć wszystko – nawet życie. To ciekawa rozprawa z wizją nieśmiertelności i tego, jak ona wpłynie na psychikę i zachowanie człowieka, a szerzej – na społeczeństwo.

‘Życie ludzkie nie ma wartości. Czy po wszystkim, co widziałeś, jeszcze się tego nie nauczyłeś? Samo w sobie nie ma żadnej wartości. Żeby zbudować maszyny, potrzeba pieniędzy. Pieniędzy potrzeba na wydobycie surowców. Ale ludzie? (…) Zawsze można dostać więcej ludzi’

Mam nadzieje, iż to co obejrzymy 2 lutego 2018 w produkcji Netflixa również będzie warte uwagi mimo pewnych zmian, wprowadzonych do fabuły oryginału.

Więcej moich recenzji https://solaris7.pl/tag/zaginione-opowiesci/

Komentarze: 3 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Kloos Marko - Frontlines
Autor: Tanatos @ 2017-12-01, 11:04


O Autorze

Marko Kloos – powieściopisarz, dziennikarz i nieopłacany służący dwójki małych dzieci. Ukończył Viable Paradise SF/F Writers’ Workshop. Pisze przede wszystkim science-fiction i fantasy, ponieważ pasjami uwielbia te gatunki, odkąd mógł sobie wyrobić pierwszą kartę biblioteczną. Bywał również żołnierzem, księgarzem, dokerem, robotem z działu obsługi technicznej i administratorem sieci w korporacji.

Zarys uniwersum

Mamy rok 2108, a Wspólnota Północnoamerykańska trzeszczy w szwach, większość społeczeństwa wegetuje w slumsach. Dla pasożytniczych nierobów pokroju Andrew Graysona, są tylko dwie drogi, żeby wyrwać się z zarobaczonych, pełnych przemocy bloków socjalnych, gdzie dzienna racja żywieniowa to marne dwa tysiące kalorii smakującej jak papier przetworzonej soi: można albo łudzić się nadzieją na wygraną w loterii i otrzymanie biletu do jednej z pozaziemskich kolonii, albo się zaciągnąć.
Wybór jest prosty: mrzonki na bok, kalkulacja przodem. Andrew zaciąga się do sił zbrojnych, skuszony prawdziwym żarciem, pensją z emeryturą i możliwością wyrwania się z Ziemi. Szybko po rozpoczęciu kariery pełny oczekiwań i roszczeń Andy odkrywa, że dobre jedzenie i przyzwoita opieka medyczna słono kosztują… a nawet zasiedlona galaktyka skrywa o wiele większe niebezpieczeństwa, niż wojskowa biurokracja albo rządzące slumsami gangi.

Potężni obcy atakują Ziemię

Wydawać by się mogło, iż głównym motywem cyklu jest stary i ograny motyw zwany “potężni obcy atakują Ziemię“, jednak im bardziej poznajemy cykl tym wyraźniej widać, iż atak obcych jest co najwyżej siła napędową wydarzeń. Można powiedzieć, iż seria Frontlines ma bardzo pesymistyczny i antyutopijny klimat, który doskonale komponuje się z widmem przegranej wojny o przeżycie. Z biegiem czasu główny bohater całego cyklu, równie dużo czasu poświęca na refleksje dotyczące problemów, z jakimi zmaga się przeludniona i stojąca na skraju wielkich zmian społecznych Ziemia, co na dywagacje o tym, czy w ogóle będzie na to czas w obliczu wojny z dużo silniejszym przeciwnikiem. okrasza swoimi przemyśleniami z pogranicza cynizmu i filozoficznego zrezygnowania. To zdecydowanie główna zaleta całego cyklu Kloosa. Ważnym motywem w serii jest próba pokazania problemów lojalności przed jakimi często stają żołnierze. Czy wypełnianie rozkazów oznacza też strzelanie do cywilów w imię obrony polityków i statutu quo?

Po co tu jednak jesteśmy? – zastanawiałem się. Jeśli istniejemy po to, by bronić kolonii, czy opowiedzenie się po stronie cywilów można uznać za zdradę? Przypomniałem sobie przysięgę, jaką ponownie złożyłem zaledwie kilka tygodni temu, po podpisaniu drugiego kontraktu. „Z odwagą bronić jej praw oraz wolności jej obywateli”. Czy przestrzegamy przysięgi, czy bronimy praw Wspólnoty, jeśli pozwalamy naszym dowódcom je ignorować? Czy bronimy wolności jej obywateli, pozbawiając ich jej pod lufami karabinów?

Blaski i cienie życia żołnierza

Militarne science fiction jest zdradliwe, bo albo próbuje niepotrzebnie uprościć i upiększyć instytucję wojskowości, albo z kolei opisuje ją tak, że trzeba absolutnie kochać broń, żeby w ogóle móc taką książkę przeczytać. W wielu seriach, chociażby ostatnio opisywanym Star Force – żołnierze przedstawiani są przede wszystkim z punktu widzenia ich pracy czyli udziału w wojnie. W Frontlines autor pokazuje nam również o może przede wszystkim bardziej ludzką stronę armii. Próby budowania normalnego życia przez żołnierzy (zwłaszcza zwiazków) tworzą ciekawą przeciwwagę dla zrzutów orbitalnych i uderzeń broni kinetycznej. Autorowi dość dobrze udało się oddać ten generalny charakter służby wojskowej złożonej z długich miesięcy nudy przerywanych krótkimi momentami całkowitego terroru. Coś podobnego udało się osiągnąć także Rick Shelley w cyklu Dirigent Mercenary Corps.
Ocena

Serie czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie, akcja jest wartka i wciągająca. Autor bardzo dobrze rozłożył balans, pomiędzy czystą akcją a budową świata przedstawionego. Nie mamy tutaj ani zbyt rozwlekłych opisów, ani samej walki bez stworzenia uniwersum. Obcy-dryblasy co prawda są mało zarysowani, prawie że mdli, ale ich rolą jest bardziej presja na głównych bohaterów niż samodzielny motyw w cyklu. Polecę serie zwłaszcza tym, którzy chcieliby poznać inne spojrzenie na rolę żołnierzy w konfliktach i zobaczyć również ich ludzką naturę.

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Dzisiaj
Czas: 7:22
23 2 2018
Do końca roku zostało 312 dni.
Imieniny obchodzą: Bądzimir, Damian, Florentyn, Łazarz, Piotr, Romana, Roma, Seweryn
Nikt nie ma dziś urodzin.
Użytkownicy obchodzący urodziny w ciągu następnych 7 dni:
infokrata(27) Lean val Tirach(34) Owieczka(33) tweety(24)

Ostatnie tematy
» Wirtualna rzeczywistość - rzut okiem na PSVR
» Dębski Rafał Ramię Perseusza z Głębokości
» Temat ogólny o tym co oglądamy
» Gwiezdne Wojny VIII Ostatni Jedi
» Prezenty pod choinkę
» Prezenty świąteczne
» Morgan Richard Modyfikowany Węgiel
» Kloos Marko - Frontlines
» Pożegnanie
» Žamboch Zakuty w stal

Linki

Nakarm głodne dziecko






Nasi przyjaciele










Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Portal Forum F451 * © 2006-2015
kopiowanie materiałów własnych forumowiczów bez ich zgody zabronione