Forum

Fahrenheit 451

RegulaminPomocSzukajZalogujZapomniałem hasłaRejestracja

Menu
Forum

Główne kategorie Forum
Na początek
Sprawy organizacyjne i techniczne
Fahrenheit 451 - Literatura
Fahrenheit 451- Kultura
Hyde Park
Dział techniczny

Witamy Gość
Obecny czas to 2017-11-19, 20:55
Styl forum:

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie

Statystyki
Nasi użytkownicy napisali 166796 postów, 3685 tematów
Mamy 596 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: Tomz


Motto

"Książka i możliwość czytania, to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji." - Maria Dąbrowska (1889 - 1965)

Trzy słowa o nas

Witaj na stronie poświęconej książkom i całej literaturze. Przyłącz się do dyskusji na forum i wyrażaj swoje poglądy i opinie. A jeżeli szukasz informacji o książkach, pisarzach , potrzebujesz się dowiedzieć czegoś na ich temat, masz jakieś pytania - postaramy się pomóc.


Žamboch Zakuty w stal
Autor: Tanatos @ 2017-11-07, 12:27


O autorze

Urodzony 13.01.1972 roku w Hranicach na Morawach. Studiował fizykę na wydziale inżynierii jądrowej praskiej politechniki, po jej ukończeniu przez jakiś czas rozbijał atomy oraz wyrządzał inne szkody w Instytucie Badań Jądrowych w miejscowości Řež.

Na czeskim rynku czytelniczym obecny od ponad dziesięciu lat. W swoich nierzadko uznanych za kontrowersyjne książkach wykorzystuje dowiadczenia zdobyte w czasie uprawiania rozmaitych sportowych dyscyplin. Inne zainteresowania: kobiety, wino i śpiew. Ulubione lektury: J.R.R. Tolkien Władca pierścieni, F.Herbert Diuna.

Świat po apokalipsie

Czterysta lat po wojnie globalnej świat stał się pustynią, skażoną chemicznymi i radioaktywnymi truciznami. To niebezpieczne miejsce, gdzie wszędzie czyhają zagrożenia od skażenia, przez broń biologiczną i zabójcze promieniowanie. Jednak nie to jest najgorsze, w odbudowie cywilizacji przeszkadzają pogrobowcy Starej Wojny – stopniowo rozpadające się, ale nadal aktywne autonomiczne maszyny bojowe i degradujące się sztuczne inteligencje. Matyjasz Sanders, główny bohater książki, jest mechanikiem, który zostaje wcielony do załogi wielkiego czołgu. Ta ekipa zawodowych najemników, zarabia na życie ochraniając konwoje handlowe kursujące między miastami-państwami, będącymi ostatnimi kolebkami ludzkości.

Opowieść drogi i bohater drugoplanowy

Przyznam iż zaczynając lekturę spodziewałem się raczej opowieści w stylu Bolo Webera o maszynie bojowej i jej załodze, otrzymałem jednak bardziej opowieść „drogi”. Podróż przez nieznane niebezpieczne rejony jest istotnym motywem Zakutego w Stal. Wraz z głównym bohaterem powoli odkrywamy to niebezpieczne uniwersum, gdzie wszystko może być zagrożeniem a każda wyprawa poza granicę miasta może okazać się ostatnią.

Podoba mi się nieszablonowe miejsce głównego bohatera w powieści. Matyjasz Sanders, jest mechanikiem, nie dowódcą czołgu, i z tego powodu dużo częściej wykonuje czyjeś rozkazy niż sam podejmuje decyzje. Daje to ciekawą perspektywę, otrzymujemy bowiem postać, która zamiast na swojej niesamowitej sile i umiejętnościach walki, opiera się na wiedzy i umiejętnościach związanych z wyuczonym zawodem.

Sama załoga czołgu to postacie sympatyczne, każda postać ma swój styl i osobowość: tajemniczy Knispel, ostrożny Rigajew i ścigany przez demony z przeszłości Katzinski. Nie poznajemy od razu całości życiorysów członków załogi, każdy z bohaterów odsłania się stopniowo. Jak w życiu nikt tutaj się nie zwierza i nie opowiada historii swojego życia nowo poznanej osobie, zaufanie i otwarcie się na kogoś wymaga czasu. Nawet wątek romansu głównego bohatera jest poprowadzony powoli i stopniowo, nie ma tutaj miłości od pierwszego spojrzenia częstej u innych autorów.

Wojna z maszynami

Oprócz podroży przez niebezpieczne uniwersum, ważnym motywem jest walka z botami, zbuntowanymi tworami człowieka teraz po latach polującymi na ludzi. Atmosferę zagrożenia wzmagają dyskusje w obozie w kwestii motywów maszyn.

– To, co widzimy, nie jest objawem stagnacji, te gresu, lecz odwrotnie, świadectwem postępu, rozwoju, ewolucji. – Wygłaszając taką opinię, zupełnie się z nią utożsamiałem. Tak po prostu musiało być. – ludzie już nie są ostatnim ogniwem ewolucji, zastąpił nas nasz własny wyrób, który wywindowaliśmy na piedestał i budujemy mu ołtarze.

Pytania o to, czego chcą boty, skąd przychodzą i co tak naprawdę wydarzyło się podczas wojny z maszynami, podczas której zginął owiany legendą Major Hanturi i jego żołnierze – dodają uniwersum smaczku. Akcja jest żwawa a to, że boty wykazują się inteligencją jeszcze uatrakcyjnia całą sytuację. Starcia co prawda mają małą skalę, ale są opisane dynamicznie i wciągająco. Bardzo szybko Matyas, a z nim czytelnik, przekonują się jakim ułatwieniem jest pokonywanie trasy wewnątrz wehikułu pokrytego grubym pancerzem, uzbrojonego w wielkie działo i karabiny.

Ocena

Fabuła miejscami jest trochę przewidywalna, jednak to naprawdę dobrze napisana historia, trzymająca w napięciu do samego końca. Książkę zdobią liczne ilustracje autorstwa Przemysława Truścińskiego uprzyjemniające lekturę. W szczególności polecam ją wszystkim miłośnikom klimatów postapokaliptycznych (każdy fan uniwersum Fallouta powinien poczuć się jak w domu) i opowieści drogi.



Więcej recenzji https://solaris7.pl/tag/zaginione-opowiesci/

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Honsinger Man of War tom 3 Bracia w Chwale
Autor: Tanatos @ 2017-11-02, 09:55


O autorze

H. Paul Honsinger opisuje siebie jako „zreformowanego prawnika”. Po ponad 20 latach praktykowania prawa, Honsinger wycofał się z zawodu. Obecnie pisze na pełny etat i jest aktywnym członkiem Science fiction i Fantasy Writers of America. Przestrzeń kosmiczna i historia wojskowa to długie pasje jego życia. Brak fizycznych atrybutów do zawodu astronauty lub żołnierza, oraz brak umiejętności matematycznych, niezbędnych do zostania Inżynierem Lotniczym czy Astronomem, „skłonił go” do wyboru kariery prawniczej. Ale badanie przestrzeni i wojny zawsze było częścią jego życia. Stał się amatorem astronomii, ekspertem w historii poszukiwań przestrzeni kosmicznej i nigdy nie przestał studiować historii i sztuki wojennej. Paul zaczął czytać science fiction w wieku siedmiu lat (zaczynając od „Między planetami” Roberta Heinleina) i był wiecznym fanem tego gatunku. Przez wiele lat studiował kampanie Aleksandra, Cezara, Napoleona, Lee, Granta, Jacksona, Halseya i Pattona i – co może być najbardziej znaczące – głęboko i precyzyjnie myślał o tym, jak byłoby, gdyby opowieści o walce w kosmosie, którą czytał i widział na ekranie, powiedziano w sposób, który ma sens naukowy i wojskowy. W ten sposób powstała seria Man of War.

Uniwersum

Akcja jego cyklu dzieje się w przyszłości w roku 2315, kiedy to Unia Terrańska toczy od ponad trzydziestu lat krwawą i wyniszczającą wojnę z Hegemonią Krag. Jest to rasa przypominająca wielkie szczury, która pragnie zguby ludzkości z powodów ideologicznych. Ludzkości nie idzie najlepiej, przede wszystkim z uwagi na użycie Gynophage przez obcych, broni biologicznej, zaprojektowanej do wybicia kobiet. Mimo opanowania zarazy, ludzkość jest w kiepskiej sytuacji.

Stawka rośnie

Głównym motywem cyklu są losy młodego kapitana Maxa Robichaux i dowodzonej przez niego załogi niszczyciela kosmicznego USS „Cumberland”. Ten zdolny dowódca to wschodzącą gwiazdą Marynarki Wojennej Unii często wysyłany na misje wymagające nieszablonowego podejścia i sprytu. W poprzednich częściach serii Max nie tylko sprawił, iż członkowie jego niedoświadczonej załogi z grona nieudaczników stali się „ludźmi ze stali”, ale również niejednokrotnie pokrzyżował plany Krag. Jego poprzednie losy opisuje tutaj.

W 3 części cyklu Bracia w chwale obserwujemy dalsze losy Cumberland i jego dzielnej załogi.

Po udzieleniu odpowiedzi na ultimatum Krag Robichaus musi bezpiecznie doprowadzić swój okręt do domu. Nie będzie to jednak proste, zirytowany przeciwnik wysyła cały zespół zadaniowy by zniszczył jeden niszczyciel. Kiedy Max i jego okręt, niszczyciel USS „Cumberland” osaczeni zostają przez osiem okrętów przeciwnika, ich szanse przeżycia wynoszą mniej niż jeden do miliona. To jednak tylko cześć problemu. Wysłani z tajną misją za linie wroga, Max i jego załoga mają przeprowadzić tak ważne uderzenie, że jego sukces może odmienić koleje wojny. Porażka zaś może mieć znaczenie dla życia wszystkich ludzi w galaktyce.

Podchody i podstępy

Mimo, iż USS „Cumberland” jest niszczycielem to jednak rola okrętu tej klasy w wojnie kosmicznej jest bardziej zbliżona do roli II wojennych okrętów podwodnych. Główną bronią niszczyciela jest jego prędkość i zdolności maskowania. Ponieważ jednak akcja umiejscowiona jest w XXIII wieku do arsenału środków dochodzi oszukiwanie sensorów przeciwnika, walka elektroniczna oraz oszukiwanie systemów swój-obcy. Warto tu wskazać, iż autor bardzo dokładnie opisuje zarówno funkcje jak i sposoby działania poszczególnych urządzeń na pokładzie okrętu od armat impulsywnych, pocisków rakietowych, a kończąc na nawigacji w przestrzeni. Bitwy są opisane w bardzo dynamiczny utrzymujący w napięciu sposób. Akcja wciąga czytelnika pozwalając mu się poczuć jakby stał na mostku okrętu w środku bitwy.

Załoga

Paul uważa, że choć dziejący się w przyszłości, Science Fiction może być „prawdziwy” jak każdy inny rodzaj literacki. Niezależnie od tego, jakie instrumenty może kontrolować, bez względu na moc, jaką może mieć na wyciągnięcie ręki i jakie cuda czekają go w roku 2315 i później, Człowiek nadal będzie Człowiekiem. Wykreował na bohaterów swojej powieści prawdziwych ludzi ze stali, którzy dla ratowania swojego narodu są gotowi do poświęceń nawet za najwyższą cenę. Bohaterowie są wyraziści, a ich myśli i doświadczenia wpływają na podejmowane przez nich decyzje. Warto wspomnieć, iż autor nie stworzył w swoim cyklu nadludzi, jego postacie to zwyczajni marynarze który mają swoje wymagania i potrzeby a nawet mający problemy czy to natury psychicznej czy zdrowotnej.

– Motywację. Jeśli chodzi o Krag, chodzi im o to, aby zaliczyć zniszczenie. Nam zaś zależy na tym, aby uniknąć zniszczenia. Przetrwanie jest silniejszą motywacją niż poczucie obowiązku, chwała, nienawiść czy cokolwiek innego, co wiedzie Krag. – Położył dłoń na ramieniu chłopca i spojrzał mu w oczy. – Chcesz żyć, Hewlett?

– Abso–kurwa–lutnie! – Po tak ewidentnym złamaniu protokołu asystent kontynuował prawie szeptem: – Sir. Znaczy tak, sir. Bardzo przepraszam, sir. Ale tak, chcę żyć.

– To tak jak i ja, synu. Dziękuję, panie Hewlett. To by było na tyle.


Ocena

Jak oceniam serię po 3 tomie? Ogólnie mam wrażenie, iż Paul z każdym kolejnym tomem staje się coraz lepszym pisarzem. Fabuła lepiej trzyma w napięciu, opisy bitew są bogatsze i intensywniejsze. W tomie 3 jest nawet bardzo udana próbę opisania przebiegu potyczki nie z perspektywy mostka USS „Cumberland”, lecz mostka pancernika Kragów. W teatrze wojny oprócz walki, wywiadu czy dyplomacji powoli pojawia się logistyka i jej znaczenie dla działań wojennych. Coraz lepiej poznajemy też zasady funkcjonowania, myślenia i kultury Krag, aż szkoda trochę iż pozostałe rasy nadal są opisywane bardzo pobieżnie. Autor jeszcze nie stworzył uniwersum na miarę Honorwerse, ale czyni kroki we właściwym kierunku.

W jednej z recenzji pojawiły się zarzuty, iż bitwy kosmiczne oprócz dynamiki powinny do czegoś prowadzić, zaś tego brakuje w części starć w Braciach w Chwale. Nie zgodzę się z tym zarzutem, dla większości żołnierzy frontowych życie toczy się od starcia do starcia, zaś marynarz musi przede wszystkim przeżyć te „zwykłe” starcia by móc wziąć udział w tych kluczowych. To prostą prawdę stara się pokazać autor, zaś na chwilę obecną liczba tych zwykłych potyczek nie jest wcale taka irytująca.

Książka trzyma i klimat i dynamikę akcji z pierwszych tomów. Dobre, solidne military-science fiction.

Mini wywiad

Dzięki uprzejmości autora udało mi się przeprowadzić z nimi mini wydział w kwestii jego serii.

T: Częste zarzuty w kwestii Braci w chwale dotyczą bitew bez konsekwencji fabularnych. Mógłbyś się do tego odnieść?

H. Paul Honsinger: Zbyt wiele bitew bez konsekwencji fabularnych. Skąd oni wiedzą? Historia nie jest nawet skoczona. W tych książkach jest wiele rzeczy, zwłaszcza trzecia, które mają jedynie na celu przypomnienie czytelnikowi wydarzeń, które pojawią się później w opowieści.

T: Dlaczego zrezygnowałeś z udziału kobiet w cyklu?
H. Paul Honsinger: Brak kobiet. To proste. Jestem po raz pierwszy pisarzem, nigdy nie pisałem w tym stylu. Napisałem tylko dokumenty prawne i literaturę faktu. Byłem prawie pewien, że potrafię uchwycić sposób, w jaki wojskowi mówią i myślą, ale nie byłem pewien, czy uda mi się z powodzeniem zarządzać dynamiką, jaką wprowadzają kobiety. Mój brak doświadczenia jest również powodem, dla którego książki są prawie w całości jednym wątkiem narracyjnym z jednego punktu widzenia. Ponadto, książki te są do pewnego stopnia wzorowane na marynarskich książkach wojennych Napoleona z czasów Patricka O’Briana i innych, a na tych statkach nie ma kobiet. Próbowałem odtworzyć to odczucie.

T: Czy planujesz rozwijać wątek kultury i historii ras obcych oprócz Krag?

H. Paul Honsinger: Tak. Dostaniesz więcej kultury i historii Krag, Vaaacha, Pfelunga i innych. Te rzeczy są dobrze rozwinięte w moim umyśle i wyjdą zgodnie z wymaganiami fabuły. Mogę zrobić tylko tyle za jednym razem, gdy każda książka ma 300 000 słów, zanim czytelnik traci zainteresowanie. Mam wiele planów dotyczących Vaaacha, szczególnie.

Komentarze: 1 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Larson Star Force
Autor: Tanatos @ 2017-11-02, 09:44


O autorze

Brian V. Larson amerykański autor science fiction i romansów paranormalnych. Jest autorem, który dotarł do publikacji drogą self publishing, wydając sam własne książki i sprzedając je na Amazonie, gdzie zdobyły sporą popularność. Jest twórcą ponad pięćdziesięciu książek wydanych w 2 milionach egzemplarzy. Jego książki regularnie zostają bestsellerami. Twierdzi, iż piszę nie to co chciałby napisać, ale tego co jego czytelnicy chcieliby przeczytać. Pisze w kilku gatunkach, ale większość jego prac to Science Fiction. Ludzie wielokrotnie pytają go o różnorodność jego twórczości. Jak sam mówi „To prawda, że ​​wielu autorów wybiera jeden gatunek lub temat i pisze o tym stale przez cały czas ich kariery. Zostałem pobłogosławiony (lub przeklęty, w zależności od tego, jak się na to patrzy) tendencją do korzystania z wielu smaków fikcji. Byłem dłużej zdolny, aby pisać w wielu smakach. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś, co lubi w mojej menażerii opowieści.”

Star Force

Jedną z bardziej znanych serii tego autora przetłumaczoną również na język polski jest seria Star Force. Seria ta opowiada o losach ludzkości wplątanej w międzygalaktyczną wojnę i składa się z 10 tomów z czego 6 już wydano w języku polskim.

Fabuła

Wszystko zaczyna się sztampowo od obcych porywających ludzi na swoje okręty. Główny bohater owdowiały wykładowca akademicki Kyle Riggs również zostaje uprowadzony tuż po tym jak okręt porywa i morduje jego dwójkę dzieci. Na pokładzie okazuje się, iż okręt przeprowadza na obiektach serię testów zaś „nagrodą” jest walka na śmierć i życie z aktualnym kapitanem i zostanie nowym „dowódca”. Co gorsza okazuje dowódca to określenie trochę na wyrost, gdyż bohater staje się w zasadzie więźniem okrętu, dla którego jest bardziej narzędziem niż kapitanem. Jest też zła wiadomość – obcy, którzy wysłali tą autonomiczną jednostkę, walczą z kimś o wiele groźniejszym, kimś, kto wkrótce znajdzie się w pobliżu Ziemi. Jak się okazuje nieprzyjaciel to drugi rodzaj robotów bezlitośni najeźdźcy, zabijający ludzi i niszczący miasta, chcący przejąć kontrolę nad ziemią w celu pobierania jej surowców. W ten sposób rasa ludzka, zamieszkująca galaktyczny zaścianek i dysponująca prymitywną technologią, trafia w sam środek wojny między dwoma potężnymi gatunkami obcych. Pierwsza połowa książki opowiada o próbach ujarzmienia SI okrętów zwanych nanitami oraz stworzenia sił obronnych Ziemi – Star Force. Drugą połowę powieści zajmuje wojna z robotami. Wojna, która od tego momentu stanie się przewodnim motywem całego cyklu.

Miałkie postacie i narrator

We wszystkich 6 tomach jakie już poznałem bardzo brakuje jednej rzeczy – godnych odnotowania bohaterów. Ta wszechobecna bezpłciowość, miałkość postaci jest największą wadą całego cyklu. Już w pierwszym tomie najpierw mamy zupełnie nieprzekonująco opisany ból protagonisty po stracie dzieci, potem anemiczny, nudny romans Kyle’a i Sandry, w końcu irytujący, schematyczny konflikt pomiędzy Riggsem a Crowem – w tekście mnóstwo jest wątków teoretycznie ciekawych, których potencjał zostaje zabity przez brak pomysłów na ich rozwijanie. Nawet w Zaginionej Flocie Jacka Campbella postacie drugoplanowe są ciekawsze niż u Larsona.

Jedynie główny bohater jest przedstawiony w interesujący sposób. Kluczem do sukcesu było zastosowanie pierwszoosobowej narracji, którą prowadzi. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że słucha historii starszego mężczyzny, opowiadającego o swoim życiu z perspektywy czasu, ale z drugiej jednak nieraz nie można oprzeć się uczuciu, że akcja dzieje się tu i teraz, a odbiorca znajduje się w głowie protagonisty. Narracja taka ma swoje ograniczenia widzimy tylko część perspektywy, ale dzięki temu pozwala nam poznać więcej myśli i rozważań głównego bohatera. Wielokrotnie mamy do czynienia z różnymi dylematami moralnymi i koniecznością wyboru mniejszego zła. Jego droga od farmera do bohatera jest długa zaś Kyle często popełnia zdaje się szkolne błędy, a to zaufa komuś komu nie powinien a to źle zaplanuje taktykę wskutek tego zaś giną ludzie. Dzięki temu postać Kyle’a nie wydaje się być banalna. Wręcz przeciwnie, wzbudza ogromną sympatię. Niektórzy recenzenci moim zdaniem słusznie twierdzą nawet iż „Larson nie stworzył książki o kosmitach, ale o człowieku, który nagle, wbrew wolnej woli, znalazł się w samym sercu wojny z najeźdźcami. Akcja rozgrywa się w taki sposób, aby czytelnik, podążając za narratorem, mógł również samodzielnie ocenić, jak on zachowałby się w danym miejscu i sytuacji.



Dynamiczna wojna

Już w połowie 1 tomu nagle wszystko się zmienia styl Larsona staje się coraz lepszy, coraz bardziej dynamiczny, w świecie powieści zaczyna dziać się dużo więcej niż można by się spodziewać po pierwszej połowie lektury, a Riggs okazuje się przyjemniejszym towarzyszem niż jego nudny pierwowzór. Seria zaczyna zmieniać swoje oblicze z dość nudnej space opery z nudnymi postaciami przemienia się w pełną brudu opowieść o trudach walki z wielokrotnie potężniejszym przeciwnikiem. Autor dużo lepiej radzi sobie opisując sceny walki z ogromnymi maszynami Makrosów a same opisy walk w dżungli sprawiają czytelnikowi mnóstwo frajdy. Już w I tomie pisarz buduje napięcie bardzo konsekwentnie, znacznie przyspieszając aż do zaskakującej, nietypowej końcówki. W kolejnych tomach zaś akcja nie zwalnia.

Nanowojna na lądzie pod wodą i w kosmosie

Kolejne tomy serii skupiają się bardziej na aspekcie wojny z Makrosami, wojnie toczonej na ziemi, pod wodą i w pustce kosmosu. Autor świetnie zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń, nie radzi on sobie z bitwami (zwłaszcza kosmicznymi) w większej skali. W Star Force brak ciekawych opisów taktyki walki floty jak u Campbella czy Webera brak podchodów i zmyłek jak u Hoonsingera. Zastosowana narracja i umiejętności autora świetnie jednak się sprawdzają w opisie walki na pierwszej linii ognia, a główny bohater często prowadzi swoje siły do boju, czy będzie to próba infinitacji wrogiej fabryki, czy abordażu na obcą stacje kosmiczną.

To wszystko nie byłoby możliwe gdyby nie opanowanie nanotechnologii. Ludzkość co prawda jest jak małpy, którym ktoś dał karabin i nie potrafi zrozumieć ani powielić tej technologii, umie jednak jej skutecznie użyć. To dzięki nanotechnologii otrzymujemy nie tylko wzmocnionych żołnierzy, ale też różnorodne pojazdy poczynając od czołgów, mogących się transformować w transportery piechoty kończąc zaś na krążownikach kosmicznych czy olbrzymiej stacji bojowej. Nanotechnologia zmienia wszystko począwszy od logistyki kończąc na przeżywalności rannych.

Spiski i sojusze

Istotą fabuły jest wojna i z tym autor radzi sobie dobrze. Jednak w późniejszych tomach cyklu dochodzi też dyplomacja z obcymi gatunkami, które mogą okazać się sprzymierzeńcami. Nie mamy tu podchodów i spisków na miarę Honor Harrinton raczej konieczność podjęcia szybkich decyzji, wyboru którym gatunkom zaufać, a przed którymi się strzec. Obce gatunki mamy przedstawione dość ciekawie, choć głównie z militarnego punktu widzenia, nie dowiadujemy się wiele o ich kulturze czy społeczeństwie.

Oczywiście jak to w space operach, gdzie bohaterami są ludzie mamy też bratobójcze walki. Z biegiem czasu również ten schematyczny konflikt pomiędzy z Crowem – tchórzliwym admirałem floty zostaje rozwinięty, zaś czytelnik zastanawia się wraz z Riggsem, dlaczego problem nie został rozwiązany wcześniej. Naprawdę nie trzeba wielkiej przewidywalności by wiedzieć, iż megaloman, który ma za wiele władzy prędzej czy później stanie się problemem. Miejscami ta pewna „naiwność” Kyle i jego wiara iż ludzie nie posuną się do pewnych rzeczy w obliczu wojny o przetrwanie gatunku bywa irytująca.

Ocena serii

Ocena Star Force jest zależna od paru kwestii po pierwsze: ile czasu jesteście w stanie poświęcić, żeby poczekać na odpowiednie podkręcenie tempa opowieści. Jeśli zdołacie przetrwać pierwsze 200 stron nudnego wprowadzenia do świata przedstawionego, to dotrzecie do pełnej akcji i sprawiającej mnóstwo frajdy powieści militarnej. Drugim ważnym aspektem są bohaterowie o ile główną postać da się lubić, nawet mimo naiwności Riggsa i błędów jakie popełnia jako dowódca, to niestety poważną bolączką całej serii jest kreacja bohaterów. Postacie są schematyczne miałkie i słabo rozrysowane. Ostatnia kwestia to walki Larson radzi sobie z dynamiką i podkręcaniem tempa akcji, jednak w jego opisach brakuje polotu. Większe starcia to w dużej mierze kwestia, kto ma więcej dział i opracował bardziej nowatorskie uzbrojenie niż kto ma lepszą taktykę.

Mimo wszystko serię czytało mi się szybko przyjemnie, to dobra mniej wymagająca lektura na odprężenie.

Moje recenzje military science fiction https://solaris7.pl/tag/zaginione-opowiesci/

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Dzisiaj
Czas: 20:55
19 11 2017
Do końca roku zostało 43 dni.
Imieniny obchodzą: Elżbieta, Mironiega, Paweł, Seweryn, Seweryna
Nikt nie ma dziś urodzin.
Użytkownicy obchodzący urodziny w ciągu następnych 7 dni:
BrandEqc(39) Dannika Ree(28) Marcin79(38) morwen(28)

Ostatnie tematy
» Pożegnanie
» Žamboch Zakuty w stal
» Honsinger Man of War tom 3 Bracia w Chwale
» Larson Star Force
» Cixin Liu Problem trzech ciał
» Campell Jack Przestrzeń Zewnętrzna Strażnik
» Iphone czy Samsung
» kupno scyzoryka
» Kress Nancy Ogień Krzyżowy
» Piractwo książek nie wpływa na ich sprzedaż

Linki

Nakarm głodne dziecko






Nasi przyjaciele










Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Portal Forum F451 * © 2006-2015
kopiowanie materiałów własnych forumowiczów bez ich zgody zabronione