Forum

Fahrenheit 451

RegulaminPomocSzukajZalogujZapomniałem hasłaRejestracja

Menu
Forum

Główne kategorie Forum
Na początek
Sprawy organizacyjne i techniczne
Fahrenheit 451 - Literatura
Fahrenheit 451- Kultura
Hyde Park
Dział techniczny

Witamy Gość
Obecny czas to 2017-10-24, 00:30
Styl forum:

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie

Statystyki
Nasi użytkownicy napisali 166611 postów, 3681 tematów
Mamy 596 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: Tomz


Motto

"Książka i możliwość czytania, to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji." - Maria Dąbrowska (1889 - 1965)

Trzy słowa o nas

Witaj na stronie poświęconej książkom i całej literaturze. Przyłącz się do dyskusji na forum i wyrażaj swoje poglądy i opinie. A jeżeli szukasz informacji o książkach, pisarzach , potrzebujesz się dowiedzieć czegoś na ich temat, masz jakieś pytania - postaramy się pomóc.


Cixin Liu Problem trzech ciał
Autor: Tanatos @ 2017-09-20, 20:26


„Problem trzech ciał” stał się bestsellerem w Chinach i zyskał ogromny rozgłos w Stanach Zjednoczonych. W 2015 roku książka otrzymała nagrodę Hugo dla najlepszej powieści.

Książka Cixin Liu należy bardziej do podgatunku twardej fantastyki naukowej kładącej nacisk na naukę i technologię niż widowiskowe bitwy kosmiczne. Każda technologia w niej opisana to w zasadzie twórcze rozwiniecie aktualnie istniejącej techniki bazujące na naszym aktualnym stanie wiedzy (łącznie z teorią strun).

Sama fabuła powieści łączy zaś w sobie cechy thrilera z psychologiczną opowieścią o pierwszym kontakcie z cywilizacją pozaziemską.

Fabuła

Akcja powieści składa się z 3 wzajemnie przeplatających się wątków poruszających rożne aspekty pierwszego kontaktu.

Wątek pierwszy to retrospekcje wspomnień jednej z bohaterek z czasów rewolucji kulturalnej w Chinach. Opowiada on najpierw o okrucieństwie wczesnego okresu maoizmu. Następnie zas po przeniesieniu akcji do tajnej bazy Czerwony Brzeg o próbach nawiązania pierwszego kontaktu z cywilizacja pozaziemska i problemami technicznymi związanymi z ta kwestia. W tle mamy teoretyczne rozważania o tym jak taki kontakt może zmienić zycie ludzi na ziemi.

Drugi watek dziejący sie współcześnie to wręcz kryminał, opowiada o komisji poszukującej przyczyn samobójstw wielu wybitnych naukowców. Główny bohater naukowiec zmaga się tu dodatkowo z filozoficznym pytaniem o to czy istnieją granice nauki.

Ostatni watek to wirtualna gra Trzy ciała, opowiadająca o losach fikcyjnej cywilizacji Trisolarian. Rasa ta zagrożona jest wymarciem z uwagi na to, iz ich planeta znajduje sie w układzie 3 gwiazd. Przez wieki nikt z nich nie potrafi rozwiązać matematycznego problemu przewidzenia zmian ruchu 3 ciał, co pozwoliłoby przewidywać zmiany klimatu na powierzchni. Razem z graczami tej gry śledzimy kolejne próby rozwiązania tej matematycznej zagadki.

Wraz z rozwojem stopniowo fabuły wychodzi na jaw, iż wydarzenia, które miały miejsce w Czerwonym Brzegu, są ściśle związane z pracami komisji zaś gra Trzy ciała niekoniecznie bazuje na fikcji.

Ludzkość podzielona

Ważnym aspektem dobrze pokazywanym przez Liu są podziały wiecznie nękające ludzkość. Już w retrospekcjach z czasów rewolucji kulturalnej mamy sugestywne pokazanie sytuacji gdy siostra staje przeciwko siostrze, zaś żona zdradza męża. Również w obliczu obcych ludzkość nie potrafi się zjednoczyć. Paradoksalnie nawet w ultra tajnej organizacji na Rzecz Ziemskiego Trisolaris dochodzi do rozłamu z powodu różnicy poglądu liderów na kwestie postępowania wobec przybyszy z kosmosu.
Ludzie jako robaki

Największą zaletą tej książki jest to, iż zmusza ona do myślenia. Twórca zdaje się stawiać pewne rzadziej spotykane pytania zwiazane z konsekwencja odnalezienia cywilizacji pozaziemskiej, oraz wytyka dziwną sprzeczność w postępowaniu ludzi. Na ziemi człowiek, może wyruszyć na inny kontynent i zdziesiątkować jego mieszkańców. Mimo to patrząc w gwiazdy wierzy, iż jeśli istnieje inteligencja pozaziemska to stworzone przez nią cywilizacje muszą przestrzegać pewnych uniwersalnych, szlachetnych zasad moralnych. Autor stawia tutaj ważne pytanie co nam właściwie daje prawo wierzyć, iż lepiej rozwinięci obcy nie potraktują nas lepiej niż my siebie traktujemy? A może ludzie to dla nich tylko uciążliwie, zbędne insekty?


Czekam na więcej

Książka Problem Trzech Ciał przypomniała mi jedno, czasem dla dobrej wciągającej fabuły wcale nie potrzeba wybuchających wokół okrętów kosmicznych, ani strzelanin równie dobrze wystarcza odrobina tajemnicy. Najsilniejszą bronią zaś wcale nie musi być laser mogący niszczeć planety - wystarczą dwa protony umieszczone w odpowiednim miejscu. Brak przemocy nie oznacza też, iż książka jest przegadana wprost przeciwnie 3 wzajemnie przecinające się wątki fabularne sprawiają iż czytelnik nie może narzekać na nudę. Książka ma swoje lepsze i gorsze momenty, bo nie zawsze wszystko jest logiczne i uzasadnione jednak nie są to wielkie problemy. Jedno jest pewne zamierzam sięgnąć pod kolejny tom, by przekonać się jak i czy insekt może wygrać międzygwiezdną wojnę.

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Campell Jack Przestrzeń Zewnętrzna Strażnik
Autor: Tanatos @ 2017-09-13, 13:48


Strażnik to 3 tom Przestrzeni Zewnętrznej kontynuacji Zaginionej Floty, dlatego niniejszy tekst zakłada, iż czytelnik miał już pewną styczność z serią.

Książka podobnie jak poprzednie z Przestrzeni Zewnętrznej skupia się na kontaktach z obcymi cywilizacjami. Flota opuszczając tereny na których operowała dotychczas spotyka się z innymi formami życia a to owocuje problemami z komunikacją, nowymi wyzwaniami odnośnie polityki czy też kolejnymi kłopotami w sferze prowadzenia walki z przeciwnikiem, który myśli inaczej. W 3 tomie rozwijane są dalej tematy ras poznanych w poprzednich dwóch tomach, ale mamy również kilka niespodzianek, które wprowadzają interesujące przerywniki między kolejnymi starciami flot.

W poprzednim odcinku

Admirał John Black Jack Geary został wybudzony z hibernacji, by poprowadzić flotę Sojuszu do walki ze Światami Syndykatu. Jego przełożeni zaczęli jednak kwestionować lojalność admirała wobec rządu. Zlecono mu więc, jako głównodowodzącemu Pierwszą Flotą, wyprawę poza granice syndyckiej przestrzeni, wysłano na misję, z której ani on, ani tym bardziej służący pod nim ludzie nie powinni wrócić.

Pierwsza flota admirała Geary przetrwała jednak wyprawę na niezbadane dotąd przez człowieka terytoria galaktyki, podróż która doprowadziła do odkrycia kilku obcych cywilizacji, głównie wrogich, choć jedna może stać się sojusznikiem ludzkości. Kolejną misją Geary’ego jest zapewnienie bezpieczeństwa systemowi Midway, którego ludność i władze zbuntowały się przeciw upadającemu imperium Światów Syndykatu. Co więcej, admirał musi bezpiecznie powrócić do przestrzeni Sojuszu, by doprowadzić tam wysłanników Tancerzy, oraz zdobyty na Zekach wrak superpancernika, który może być najbardziej cenną zdobyczą ludzkości na przestrzeni całych dziejów.

Taktyka walki w przestrzeni

Aspektem, który został moim zdaniem świetnie zrealizowany w Zaginionej Flocie są opisy bitew. Autor czerpiąc z własnego doświadczenia z czasów, gdy działał jako oficer pokazuje jak ważne są ćwiczenia, zgranie załogi okrętów, dyscyplina czy plan bitwy w odniesieniu zwycięstwa w walce.

Warto wspomnieć o fizyce, gdyż walka w całej serii Zaginionej Flocie jest oparta na fizyce newtonowskiej. Pojazdy kosmiczne nie poruszają się jak statki morskie ale nadają sobie pęd w danym kierunku. W uniwersum Campbell dalej najszybszym medium do przenoszenia danych jest światło. Sprawia to, iż obraz widziany przedstawia sytuację sprzed kilku – kilkunastu godzin. Prędkości z jakimi poruszają się okręty (do 0,2 prędkości światła) powodują, iż czas właściwego kontaktu bojowego to najczęściej sekundy, każde minięcie zaś floty wroga sprawia, iż kolejna okazja na atak może nastąpić za kilka godzin. I w takich warunkach należy planować kolejne kroki bojowe.


Taktyka wyniszczenia

W Strażniku akcja serii znowu przyśpiesza, zaś głównym przeciwnikiem ponownie stają się podstępni Syndycy. Zdając sobie sprawę z braku własnego dowódcy o geniuszu taktycznym Blacka Jacka, zmieniają oni taktykę skupiając się na powolnym wyniszczeniu jego floty. Wróg ciągle zmienia metody walki, zastawiając pułapki na drodze Zaginionej Floty do przestrzeni Sojuszu. Sprawia to, iż zamiast epickich starć znanych z poprzednich tomów, tym razem mamy do czynienia z fortelami i zasadzkami, które bohaterowie muszą najpierw wykryć a potem zneutralizować. Dynamika serii dzięki temu wyraźnie przyśpiesza.

Legenda i jego drużyna

Dlaczego napisałem bohaterowie a nie admirał Geary? O ile poprzedni tom pokazywał znaczenie logistyki w działaniach zbrojnych, Strażnik skupia się na problemie dowódcy i jego sztabu. Autor kolejny raz w ciekawy sposób przekazuje tutaj swoje doświadczenia z czasów gdy jako oficer służył w marynarce wojennej.

Główny bohater staje się coraz bardziej przytłoczony odpowiedzialnością jaka spoczywa na nim jako dowódcy. Presja zaczyna go przerastać, czuje się odpowiedzialny za śmierć swoich kolejnych ludzi.


Drugim ważnym aspektem silnie zarysowanym w tym tomie jest znaczenie sztabu. Black Jack choć biegły w sztuce walki w kosmosie nie zna się na abordażu, inżynierii czy psychologii obcych. To od biegłości innych bohaterów przebiegłego kwatermistrza Gionieniego, inżynier Jamenson czy doświadczonego komandosa Lamarra zależy czy flota wyjdzie bez szwanku ze wszystkich opresji jakie staną na jej drodze.

Czerpiąc z własnego doświadczenia wojskowego autor pokazuje też wartość morale na polu bitwy i przewagę doświadczonych żołnierzy nad żółtodziobami, którzy nigdy nie powąchali prochu, a ich doświadczenie bojowe ogranicza się do symulacji.

Meandry polityki

Koniec książki to kwestie polityczne, jednak mniej zarysowane niż w poprzednim tomie cyklu. Kolejny raz okazuje się, iż największym wrogiem dowódcy nie zawsze jest przeciwnik na polu bitwy, częściej jest to własny rząd a raczej jego krótkowzroczni politycy. Ludzie, którzy stawiają swoje dobro wyżej niż dobro państwa okazują się największym zagrożeniem. Autor potrafi w ciekawy sposób przekazać swoje spostrzeżenia zwłaszcza na temat genezy ustrojów autorytarnych.


W kwestii kontaktów z obcymi ponownie autor pokazuje nam, iż często łatwiej zrozumieć dążenia i motywacje tak obcego gatunku jak Tancerze niż własnych współbraci z Wojska Ramienia.

Teatr jednego człowieka

Mimo przeniesienia akcentów na innych bohaterów, seria to wciąż teatr jednego człowieka. To jedynie z perspektywy Black Jacka poznajemy historię, to on jest niejako narratorem tej opowieści. Pozostali bohaterowie, pozostają w zasadzie anonimowi nie znamy ich poglądów, przemyśleń czy motywacji.
Ocena

Jestem pozytywnie zaskoczony Strażnikiem, po Niezwyciężonym zaczynałem już być trochę zmęczony polityką wewnętrzną. Szkoda, iż nadal są obecne pewne problemy jak słabo zarysowani bohaterowie poboczni i kompletny brak ich motywacji.

Na szczęście seria wraca do korzeni i nastawienia na akcje, fabuła zyskuje na dynamice, zaś zmiana akcentów z starć flot na walkę partyzancką pozwala pokazać inne aspekty dowodzenia.

Do zakończenia Przestrzeni Zewnętrznej pozostało dwa tomy a już nie mogę się doczekać kontynuacji tej porywającej space opery.

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Kress Nancy Ogień Krzyżowy
Autor: Tanatos @ 2017-08-07, 08:29


Fabuła

Na dalekiej planecie powstaje ludzka kolonia, której założycielem jest Jake Holman, mężczyzna usiłujący uciec przed mroczną przeszłością. Kiedy ta różnorodna, wielotysięczna wspólnota zaczyna się przyzwyczajać do życia w nowych warunkach, dokonuje zaskakującego odkrycia: na świecie tym żyją prymitywni humanoidalni Obcy. Władające narzędziami istoty zajmują tylko kilka izolowanych wiosek i najwyraźniej nie są gatunkiem rodzimym.

Gdy koloniści ostatecznie poznają prawdę, staną przed najtrudniejszą decyzją swojego życia – decyzją, która przesądzi o losach nie tylko ich nowego domu, ale też całej ludzkości.

Na podbój nieznanego

Książka dzieli się na dwa główne etapy: podróży oraz pierwszego kontaktu z inną rasą.

Sam etap emigracji z ziemi, w tym opisy przyczyn dla których ludzie wyruszają w podróż na inną planetę jest zrealizowany ciekawie. Ziemia jest przeludniona, zanieczyszczona targana ciągłymi wojnami o surowce i konfliktami.

Tym co bardzo mi się podobało jest opis 6 letniej podróży na Zielnik – nowy dom kolonistów. Największym problem 8 osobowej załogi okrętu jest nuda, i przerwanie w zamknięciu z tymi samymi osobami.

Sam etap kolonizacji opisano interesująco. Zielnik to odległa planeta, pełna roślinności i niezbadanych (a zatem i potencjalnie groźnych) zwierząt. Koloniści muszą radzić sobie z takimi problemami jak stworzenie własnych upraw czy rozbudowa kolonii.

Grupa kolonistów nie jest jednorodna. Po przybyciu na miejsce natychmiast wyodrębniają się grupy mające własne pomysły i przesłania na zagospodarowanie planety. Jedną z nich są Czejenowie pragnący powrócić do życia zgodnie z naturą jak ich przodkowie, inną arabowie również kultywujący swoje tradycje.

Obojętni obcy

Druga cześć książki, zaczyna się od momentu gdy koloniści odkrywają, iż nie są sami na Zielniku i dotyczy pierwszego kontaktu z obcymi.

Pierwsza napotkana rasa obcych okazuje ludziom jedynie obojętność. W ogóle nie będąc zainteresowana nawiązaniem kontaktu, początkowo po prostu ich ignoruje.Dopiero nawiązanie kontaktu z kolejną rasą obcych pozwala na komunikacje i zrozumienie sytuacji na Zielniku. Szkoda, że wszystkie problemy technologiczne, komunikacyjne czy biologiczne autorka zręcznie przeniosła na obcych (nie siląc się na nawet na próbę opisu tego jak obcy je rozwiązują). Problemy z porozumieniem? Obcy mają translator i nie ma problemu, również dla autorki.

Sami obcy są dość interesujący, dwie cywilizacje różniące się używaną technologią oraz filozofią życiową, zwłaszcza podejściem do przemocy.

Zwykli koloniści

Główni bohaterowie Jake’a – prezes korporacji Mira, Gail – jego zastępca i doktor Shipley – przywódca Nowych Kwakrów są dość ciekawi. Każdy z nich ma odmienne poglądy, inne racje i motywacje oraz przeszłość kładącą się cieniem na jego życiu. Nie są to herosi kochający niebezpieczeństwo, to zwykle osoby, koloniści, które przez przypadek dostały się w sferę ognia krzyżowego między dwiema obcymi cywilizacjami. Brak tu szablonowego podejścia na zasadzie – ludzkość chętnie dołącza do konfliktu zmieniać jego losy, raczej „staram się zapewnić bezpieczeństwo sobie i najbliższym”. Z tego powodu w Ogniu Krzyżowym w zasadzie nie doświadczymy walki –mamy do czynienia jedynie z przymusem i presją. Większość sytuacji jest rozwiązywana podstępem nie przemocą zaś główna role bohaterów sprowadza się do bycia odpowiednikiem puszki pandory dla obcych.
Irytujący bohaterowie poboczni

O ile głównych bohaterów można nawet polubić o tyle postacie poboczne jak antropolog Lucy, genetyk Ingrid, biolog George, inżynier Karim, zmodyfikowany genetycznie żołnierz Franz i zbuntowana córka Shipleya, Nan są nie tylko mniej ciekawe, ale też często wprost irytujące.

Karim – jest skupiony tylko na technologii obcych nie zauważając szerszego kontekstu sytuacji zaś Nan w swoim buncie przeciwko wszystkiemu bardziej kibicuje obcym gatunkom niż własnemu.

Działania tych osób wprowadzają nie tylko chaos, ale każą się też zastanowić dlaczego przywódcy społeczności nie widzą nic złego w zabieraniu na spotkanie z obcymi niesubordynowanej Nan przez co narażają los całej kolonii.

Kiepska końcówka

Książkę czyta się dobrze w zasadzie do momentu nawiązania kontaktu z drugą rasą obcych. Później niestety akcja się psuje, robi się chaotyczna, niespójna, zaś sporo decyzji zarówno ludzi jak i obcych wydaje się nielogicznych. Brak tu w zasadzie walki czy nawet polityki (również frakcje wsród ludzi są kiepsko zarysowane).

Ciekawe jest jedynie pokazanie konsekwencji dylatacji czasu w kosmosie, gdzie 3 miesięczna wycieczka okrętem obcych równa się 7 latom, które mijają na Zielniku.

Trudno mi jednoznacznie ocenić tą pozycje. Główna fabuła, motyw wyruszenia na poszukiwanie nowego domu i konflikt między rasami Zwierzaków i Badyli jest w miarę dobrze zrealizowany. Niestety średnio interesujące postacie i wprost wlecząca się pod koniec akcja psują dynamikę książki.

Wygląda jakby autorka miała pomysł na główną oś fabuły i głównych bohaterów a resztę potraktowała po łepkach. W końcówce książki po prostu brak emocji i polotu.

Mimo wszystko poznam dalszą część historii, o ile nie będę miał żadnej ciekawszej pozycji na oku.

Więcej moich recenzji na https://solaris7.pl/tag/zaginione-opowiesci/

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Dzisiaj
Czas: 0:30
24 10 2017
Do końca roku zostało 69 dni.
Imieniny obchodzą: Antoni, Boleczest, Filip, Hortensja, Marcin, Rafał, Rafaela, Salomon
Nikt nie ma dziś urodzin.
Użytkownicy obchodzący urodziny w ciągu następnych 7 dni:
Kipol(78)

Ostatnie tematy
» Cixin Liu Problem trzech ciał
» Campell Jack Przestrzeń Zewnętrzna Strażnik
» Iphone czy Samsung
» kupno scyzoryka
» Kress Nancy Ogień Krzyżowy
» Piractwo książek nie wpływa na ich sprzedaż
» Przejęcie sądów
» Ostatnie dwadzieścia dni - opowiadanie sf (postapo)
» Konkurs erekcjato 2017
» Poparcie w internecie

Linki

Nakarm głodne dziecko






Nasi przyjaciele










Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Portal Forum F451 * © 2006-2015
kopiowanie materiałów własnych forumowiczów bez ich zgody zabronione