Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: batou
2008-04-21, 08:55
McDevitt Jack, Boża Klepsydra
Autor Wiadomość
mawigator 
Krótkopis


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 160
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-03-31, 18:06   McDevitt Jack, Boża Klepsydra

Jack McDevitt,
Boża Klepsydra,
Tłumaczyła Jolanta Pers,
Wydawnictwo Solaris,
Wydanie I,
Stawiguda 2007.




Stali na obcej planecie pośrodku pustkowia przykrytego śniegiem.
Był dzień. "Gwiazda była większa od Słońca. Ale wyglądała na przykurzoną
i jakąś nierealną jakby było to jedno z tych złudzeń"(Boża Klepsydra, Jack McDevitt).
Z jednej strony roztaczał się widok lasu kolorów zielonego i fioletowego,
z drugiej kamienna wieża zbudowana przez nieznaną cywilizację.
Od dni kilku badali te prastare ruiny, zbierali i zabezpieczali
artefakty. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Ich lądownik uległ zniszczeniu.
A każdej nocy na północnym niebie Morgan świecił jaśniej. Kolizja planet
zbliżała się wielkimi krokami. Byli uwięzieni i mieli mało czasu...

Mistyczny świat ukryty w wersach książki o równie tajemniczej okładce.
Autor pokazuje nam obcy świat i ludzi którzy się w nim znaleźli.
Jak poradzą sobie w nowej, niełatwej sytuacji? Jaka jest prawdziwa natura
człowieka? Pokazuje obcą cywilizację, ale czy na pewno obcą?
Książka zaskakuje barwnością opisywanych rzeczy, złożonością
charakterów postaci, problemów społecznych. Ukazuje zamkniętą
uwięzioną grupę ludzi jak i oddalony od nich wirujący świat polityki,
machinę wszechświata, której nie sposób zatrzymać.

Lekkim piórem pisana książka "wciąga" czytelnika od pierwszych stron.
Opowieść utrzymana w typowej dla autora konwencji "wyprawy", bogata jest
w dialogi przeplatane opisem sytuacji, przedmiotów, otaczającego krajobrazu.
Trzyma w napięciu i co rusz zaskakuje. Wszystko zostało zawarte w otoczce gatunku
sf, nie rażącego jednak nadmiernością techniki. Autor dobrze wyważył otaczający
bohaterów świat. Książka podzielona jest na rozdziały rozpoczynające się "niby cytatem"
na wzór "Diuny" Franka Herberta. Dodatkowo powieść zaczyna się Prologiem wprowadzającym
czytelnika i kończy oddzielnym posłowiem. Razem jest to około 520 stron lektury,
od której nie można się oderwać. Polecam ją każdemu fanowi literatury gatunku sf jak i
tym, którzy lubią powieść przygodową.

Pozdrawiam,
mawigator
_________________
Wierzba poddaje się wiatrom i wiedzie jej się dobrze,
aż pewnego dnia zmienia się w ścianę wierzb
odporną na wiatry. To jest przeznaczenie wierzby.
[Frank Herbert, "Diuna"]
 
 
 
Tanatos 
Dalekopis


Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 838
Wysłany: 2012-10-27, 20:31   

Od siebie mogę dodać iż kilku z uwięzionych bohaterów ma swoje własne ciekawe historie osobowości oraz zatargi z przeszłości.

A tym co bardzo wciąga w lekturę jest poczucie że zegar non stop tyka z każdą chwilą odmierzając czas do zagłady.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group