Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Sawyer Robert J. Starplex
Autor Wiadomość
Tanatos 
Dalekopis


Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 843
Wysłany: 2012-11-07, 14:09   Sawyer Robert J. Starplex

Cytat:
Od ponad dwudziestu lat eksploracja kosmosu przebiega w oszałamiającym tempie, głównie za sprawą sztucznych międzygwiezdnych skrótów. Nikt nie wie, kto je zbudował, lecz właśnie dzięki nim najodleglejsze zakątki wszechświata znalazły się w zasięgu ręki. Zdaniem Keitha Lansinga, szefa statku "Starplex", jest to stanowczo zbyt blisko. Gdy z nowego skrótu wyłania się zagadkowy obiekt bez okien, spoin czy jakichkolwiek widocznych urządzeń napędowych, "Starplex" może stać się zarzewiem międzygalaktycznej wojny. "Starplex zabiera nas w prawdziwie imponującą, zakrojoną na szeroką skalę międzygalaktyczną podróż, z typową dla Sawyera mieszanką astrofizycznych pojęć i charakterystycznych postaci. Intelektualna uczta". (Jack McDevitt) "Sawyer jest równie dobry w tworzeniu własnego świata, jak w opowiadaniu emocjonującej, przekonującej historii". (Mike Resnick) "Starplex to powieść wielowątkowa, lecz utrzymana w szybkim tempie; zaplanowana z rozmachem, a przy tym mocno osadzona w rzeczywistości; jej wartko płynąca akcja skrzy się niezliczonymi pomysłami. Sawyer staje się coraz lepszy". (Gregory Benford)


Opisując to książkę wypada zacząć od irytującego ( jak dla mnie :P )zabiegu autora. Akcja dzieje ze naprzemiennie w przyszłości i w teraźniejszości.

Z jednej strony mamy głównego bohatera spotykającego Twórców Sieci z drugiej historie dziejącą się jakiś czas wcześniej. W pewnym momencie obie historię oczywiście połączą się w całość ale powoduje to pewne zagubienie czytelnika.

Przejdźmy do właściwej lektury. Książkę jest bardzo wciągająca głównie z powodu mnogości poruszanych tematów.

Mamy tu podróże międzygwiezdne, 3 ciekawe rasy, z których 2 mają interesujące tło kulturowe, inteligentne delfiny, problem nieśmiertelności (Stała Hayflicka), podróże w czasie, ciemna materia, kształt galaktyk, a nawet zagadnienia związane z ekspansją wszechświata ( prawo Hubbla).

Dodatkowo jakby w tle mamy "kryzys wieku średniego" głównego bohatera, rozważania nad rolami płci w społeczeństwie, bitwy kosmiczne, rozważania nad wojną.

Cytat:
Ogarnia mnie rozpacz na myśl, jak wiele twórczej inwencji - jak wiele czasu - zmarnujecie wy, ludzie, podczas tego konfliktu. Nie zważaj na wyboje, lecz staraj się je wygładzić... Tam zginęli ludzie! - krzyknął zanim Keith. - Myślisz, że tak łatwo puścić to płazem? - Jeśli macie trudności, to tylko dlatego, że sami do nich doprowadziliście. Czy widzisz jakiekolwiek rozwiązanie, które przywróci zmarłych do życia? Znasz jakiś rodzaj odwetu, który nie pociągnie za sobą więcej ludzkich ofiar? - błysnęła feeria świetlnych punkcików. - Daj spokój...


Rasy obcych są dość nietypowe mamy np. rasę Ibów będących w zasadzie kilkoma współpracującymi z sobą organizmami tworzącymi jedną całość. Z których każdy jest na swój sposób żywy.

Mających interesujące podejście do czasu
Cytat:
Lecz my postrzegamy to w inny sposób. Łączymy współpracę - nasze przysłowie mówi, że jesteśmy „piastami jednego koła” lub, jak wy mówicie, „palcami u jednej ręki” - z filozofią oszczędności czasu. Pospieszna i nieprzyjazna rozmowa marnotrawi więcej czasu, niż dłuższa, lecz ugodowa dyskusja. - Dlaczego?
- W następstwie przykrego spotkania, poświęcasz mu później więcej czasu w swoim umyśle. Wciąż na nowo roztrząsasz przebieg zdarzeń, rozmyślasz nad swoim każdym słowem, czy gestem. Jeśli któryś z moich współbraci zmarnotrawi dziesięć minut mojego czasu, postępowanie nakazuje skrócić jego życie również o dziesięć minut. W rzeczywistości nie da się ściśle określić czasu, straconego na rozmyślania o przykrym zdarzeniu. Po wielu latach bolesne wspomnienie może... znów nasuwa mi się metafora. Chciałem powiedzieć: „może nieoczekiwanie do ciebie podjechać”, ty powiedziałbyś: „znienacka podnieść swój wredny pysk”. Zawsze lepiej rozwiązać napiętą sytuację drogą porozumienia, bez wzajemnej urazy.


Jest rasa matmatów
:
nie dość że zbudowana z ciemnej materii to jeszcze wielkości Jowisza będącą "architektami" wszechświata


Waldahudeni wreszcie tak podobni do ludzi że aż irytujący, jednocześnie ich zachowania wynikają z kultury panującej na ich planecie.

Jest nawet przedstawiony ciekawy pogląd dlaczego delfiny nie uznawały ludzi za istoty inteligentne i dlaczego nie winią ludzi za swoje krzywdy.

:
O tych rzeczach my nie mieliśmy żadnego pojęcia, nie było z czym ich porównać. Mięczak muszlę buduje; ludzie tkaniną się okrywają. Osłona mięczaka mocniejsza. Powinniśmy uznać, że mięczak bardziej inteligentny?

- Ależ z chwilą uznania ich inteligencji musieliście zdać sobie sprawę, jak bardzo was krzywdzą.
- Owszem, niektórzy dawniej nas krzywdzili. Ludzie uogólniają i całą swoją rasę winią. Ja się nauczyłem, pojęcie winy przodków - grzech pierworodny - w wielu ich wierzeniach najważniejsze. Każe delfinom za krzywdy wynagrodzić. Dla nas to sensu nie ma.
- Jednak teraz współpracujecie z ludźmi na każdym kroku, co moim współbraciom przychodzi z najwyższym trudem. Jak tego dokonaliście?
- Akceptując ich słabości - zaszczekał cienko Butlonos. - I chwaląc ich siłę.


Minusem są jednak moim zdaniem czasem zbyt rozbudowane rozważania o różnych teoriach fizycznych które ciężko laikom zrozumieć ale nie jest tego na szczęście aż tyle by zniechęcić do lektury.

Jednym słowem gorąco polecam :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group