Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Masz dzieci? Chcesz mieć dzieci i ile? :)
Autor Wiadomość
Fatty 
Bajarz

Dołączyła: 21 Mar 2009
Posty: 1217
Wysłany: 2013-02-27, 22:08   

Nefra napisał/a:
bo po cholerę ma dziecko płakać jak jest zdrowe, nakarmione i ma czystą dupkę?


pewnego razu z duszą na ramieniu poszłam odwiedzić koleżankę z klasy - z dusza na ramieniu bo jej córka chyba 9 m-cy miała, a ja do dzieci jak piesu do jeża ;)

I młoda była okropna - wrzeszczała, bo ją wnerwiało to iż.. chce jej się spać i walczyła aby nie zasnać. Już jej łeb opadł na poduszkę, już cisza, ja już się raduję że spokój będzie... a ta łeb podnosi i znowu wrzask. Mamuśka na luzie, bo młoda tak zawsze ze snem walczy i ona ogólnie- wrzeszczy żeby wrzeszczeć.
Wyszłam z walącym sercem i boląca głową - od tamtego czasu koleżanka rozmnożyła się raz jeszcze, jak jej sie spotkania zachce i bedę musiała do niej pójśc to chyba rozwolnienia dostane :bag:
_________________

 
 
Nefra
Znikopis


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 10630
Skąd: z Matrixa
Wysłany: 2013-02-27, 22:28   

dziecko nie wrzeszczy, bo tak ma, ale wrzeszczy jak np jest zle karmione (moze miec tak popularna teraz skaze bialkowa i nie trawic mleka, albo miec uczulenie na jakiś pokarm) więc ma gazy, kolki, boli brzuch, albo wyrzynaja się zęby, albo kupa szczypie w pieluszce... etc.
Dziecko nie placze bez powodu, ale mądra matka obserwuje i wie jak o dziecko dbac a wtedy dziecko nie płacze.

Prawde mówiąc, to chyba juz z 15 lat nie widziałam nigdzie wsrod wszelakich znajpmych dziecka, kóre by plakalo.

Ale zmieniło sie podejscie do rodzenia i opieki, nie oddziela sie dzieci od matek, dzieci są karmione piersią i dzieki temu są zdrowe i zadowolone. Spią, jedzą, usmiechaja sie do wszystkich, bo nie sa zastraszone :)

A co do tej historii o usypianiu małej... dałaby kolezanka córci cyca i mała by jej na rękach zasnęła w 3 minuty...
_________________
 
 
Fatty 
Bajarz

Dołączyła: 21 Mar 2009
Posty: 1217
Wysłany: 2013-02-27, 23:30   

...albo wrzeszczy bo proszę rodziców aby wyjęli dziecku z buzi klipsa antykradzieżowego ;)
Maluchy chyba rajcuje ich kształt, ładują je zaraz do buzi- pół biedy gdy to klips na jakimś miśku, jeżeli chodzi o buty to na takim klipsie mam naklejkę z ceną, dostępnymi rozmiarami i numerem katalogowym po którym ich szukam... jak mi taki ząbkujący maluch to zeżre to mam zapewnione przynajmniej 30 minut szukania, szperania po półkach i odtwarzania co na owej naklejce było. No i obolałe uszy bo dziecko któremu zabrano z buzi klipsa to bardzo niezadowolone dziecko...

Generalnie to powinnam wreszcie zmienić pracę bo awersji dostane całkiem :P
_________________

 
 
ene 
Znikopis
eee.. ne!


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 24 Sty 2007
Posty: 6419
Wysłany: 2013-02-28, 17:07   

Fatty napisał/a:
klipsa antykradzieżowego

a cóż to? na czym polega? ;) tzn raczej pytam why dzieci to tak lubią wkaldac do buzi :>

a co do tematu to dziś w pracce mialam klienta z bachorem - miałam dużą ochote trzepnąć i bachora i klienta ale chyba nie byloby to aprobowane przez szefostwo :>
_________________
...
 
 
 
Fatty 
Bajarz

Dołączyła: 21 Mar 2009
Posty: 1217
Wysłany: 2013-02-28, 17:40   

Cytat:
a cóż to? na czym polega? ;) tzn raczej pytam why dzieci to tak lubią wkaldac do buzi


chyba przypomina gryzaczek - z nabożeństwem ciumkają zwłaszcza te okrągła wypustkę z tyłu.
Nieraz widzę jak ciumkają, nieraz nie- ale jak dostaje zabawkę do skasowania, rodzic jest z maluchem a klips jest mokry- to ja wiem od czego :P


Cytat:
mialam klienta z bachorem - miałam dużą ochote trzepnąć i bachora i klienta ale chyba nie byloby to aprobowane przez szefostwo

ja w takich sytuacjach oddycham bardzo głęboko :mrgreen:


Cytat:
Dziecko nie placze bez powodu, ale mądra matka obserwuje i wie jak o dziecko dbac a wtedy dziecko nie płacze

moja mama wiedziała jak dbać, ale z jedna z nas miała problem ;) Na samo wspomnienie niemowlęcych lat jednej z moich sióstr blednie i wykonuje znak krzyża, bo dało jej to popalić :lol: Non stop wrzask, pisk, jedno wielkie wycie - tendencja się utrzymała do tej pory, siora jest najgłośniejsza z nas, bardzo wybuchowa i ani an chwilę na doopie nie usiedzi. Są czasami dzieci-cholery :P
_________________

 
 
ene 
Znikopis
eee.. ne!


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 24 Sty 2007
Posty: 6419
Wysłany: 2013-03-01, 08:40   

aaaa... to te klipsy w sklepach montowane do towarów :lol: nie wiem jak to można dziecku dawac do buzi :shock: przeca to jest dotykane przez nie wiadomo ile osób podczas oglądania towaru - bleeeeeeee :P
_________________
...
 
 
 
Nieznany 
Dalekopis


Pomógł: 3 razy
Wiek: 42
Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 912
Skąd: Nieznany Świat
Wysłany: 2013-03-01, 17:21   

Bo takie dotykane są trochę jak fasolki wszystkich smaków Bertiego Botta (z książek o Harrym Potterze ;) ) - zanim nie spróbujesz nie dowiesz się, jak smakuje! :P
Raz to będzie toffi, innym razem woskowina... rotfl
_________________
"- Jesteś szczęśliwy z wygranej? - zapytałem. [...]
- To nie to zwycięstwo, co dawniej, panie. Dawniej, to się zwyciężało. Sto lat temu zwycięzcy pozwalano ściąć głowę pokonanego. Wtedy sztuka cieszyła się prawdziwym szacunkiem."
 
 
 
Fatty 
Bajarz

Dołączyła: 21 Mar 2009
Posty: 1217
Wysłany: 2013-03-01, 20:11   

ene napisał/a:
nie wiem jak to można dziecku dawac do buzi


dziecko samo bierze :P Sama zwracam rodzicom uwagę, zwłaszcza gdy chodzi o klipsy przy butach(wspomniane metki z informacjami), rodzic podejmuje próbę wyjęcia tego malcowi z buzi. następuje wrzask i warkot protestu i ... nieraz rodzic ręką macha, a niech sobie żre.

ene napisał/a:
przeca to jest dotykane przez nie wiadomo ile osób podczas oglądania towaru


to ja muszę dotknąć , takiego "obślizglołka" aby zdjąć/metkę odtworzyć ! :( to dopiero jest blee
_________________

 
 
Nefra
Znikopis


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 10630
Skąd: z Matrixa
Wysłany: 2013-03-01, 22:58   

Nieznany napisał/a:
Bo takie dotykane są trochę jak fasolki wszystkich smaków Bertiego Botta (z książek o Harrym Potterze ;) ) - zanim nie spróbujesz nie dowiesz się, jak smakuje! :P
Raz to będzie toffi, innym razem woskowina... rotfl


I to jest nadal mowa o dotykaniu?
Czym???
_________________
 
 
ene 
Znikopis
eee.. ne!


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 24 Sty 2007
Posty: 6419
Wysłany: 2013-03-02, 00:40   

Fatty napisał/a:
nieraz rodzic ręką macha, a niech sobie żre.
dziwię się temu ale jego dziecko i jego problem jak coś załapie ;)

Nefra napisał/a:
I to jest nadal mowa o dotykaniu?
Czym???


hmm ktoś grzebnie paluchem w uchu i.. ? :D NN zartował ale ma troche racji ;)
_________________
...
 
 
 
Nieznany 
Dalekopis


Pomógł: 3 razy
Wiek: 42
Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 912
Skąd: Nieznany Świat
Wysłany: 2013-03-02, 14:49   

Chodziło mi wyłącznie o odniesienie do fasolek z książek o Harrym Potterze, które były w każdym dosłownie smaku :) O ile dobrze pamiętam Dumbledore poczęstował się kiedyś fasolką od Harry'ego i była właśnie o smaku woskowiny. :)
_________________
"- Jesteś szczęśliwy z wygranej? - zapytałem. [...]
- To nie to zwycięstwo, co dawniej, panie. Dawniej, to się zwyciężało. Sto lat temu zwycięzcy pozwalano ściąć głowę pokonanego. Wtedy sztuka cieszyła się prawdziwym szacunkiem."
 
 
 
Nefra
Znikopis


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 10630
Skąd: z Matrixa
Wysłany: 2013-03-03, 17:42   

Chyba jednak daliście się wpuścić? :>
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group