Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
W pajęczej sieci
Autor Wiadomość
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-27, 00:19   

Rozpoczynam piątkowe nadawanie - "Green Class" #1: "Pandemia". Brawo Arturze :-D :



Cytat:
Ogólnie mamy tutaj raczej dość oklepany motyw grupy nastolatków w rejonie objętym ścisłą kwarantanną, gdzie szaleje wirus i wszyscy jakoś próbują przetrwać. Dobrze się to czyta, ale niczym nowym nie jest.

Cytat:
Co gorsza, za cholerę nie idzie w scenariuszu zrzucić winy na kryzysową sytuację, bo ta też niestety rozwija się nierówno.

Cytat:
Poziom głupotek miejscami mnie przerażał, tak samo wałkowanie w kółko i w kółko tego samego wątku.

Cytat:
Jedyne co ratuje ten komiks to finalna scena oraz świetny rysunek. Nawet okładka jest bardzo klimatyczna, dzięki chropowatej fakturze.


:mrgreen:

"Green Class" #1: "Pandemia"
Szczegółowe informacje, opis i przykładowe grafiki
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-27, 08:50   

Drugi dzisiejszej doby materiał od tego kolegi - bardzo się cieszymy :-D :

"Śledztwa Enoli Holmes" #1: "Sprawa dwóch zaginięć":



Cytat:
Zacznijmy od tego, że komiks rewelacyjnie sprawdza się na trzech płaszczyznach - umiejętnego zobrazowania roli kobiety w Europie na przełomie XIX i XX wieku, ich walki o przyznanie im praw do edukacji i zawierania głosu w polityce oraz odniesieniach do twórczości Artura Conan Doyle'a, a konkretniej postaci Sherlocka Holmesa.


:)

Cytat:
Tymczasem tutaj w tle są pokazane takie rzeczy, jak korelacja pomiędzy szlachetnie urodzonymi a służbą, bunt młodych dziewcząt przed uprzedmiotawianiem ich, walka o prawa wyborcze, samo-utrzymywanie się i tak dalej.


:)

Cytat:
Nasz słynny detektyw robi tutaj w zasadzie za postać trzecioplanową, zaś cały ciężar opowieści spoczywa na barkach młodych, uzdolnionych osób, które wywodzą się z różnych sfer społecznych.


:)

"Śledztwa Enoli Holmes" #1: "Sprawa dwóch zaginięć"
O tym albumie czytamy po raz trzeci.
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-27, 12:53   

Na tym jednak nie koniec :mrgreen: :

"Dlaczego warto sięgnąć po "Kręgi Magii"":



Cytat:
Zacznijmy od punktu, którym jest dla mnie najważniejszy - scenariusz.

Cytat:
W przypadku pierwszego tomu "Kręgów Magii" scenariusz pochłonął mnie bardzo szybko. Niby jest to oparte na ogranych kliszach, ale za to umiejętnie skonstruowane z bardzo ciekawymi postaciami.

Cytat:
Autor nie bawił się jedynie w "kopiuj-wklej", tylko widać jak na dłoni, że z mozołem budował bardzo drobiazgowo swoje uniwersum.

Cytat:
Tutaj każda postać ma znaczenie.

Cytat:
Skoro o klimacie mowa, to dobry komiks, ma też zapadający w pamięci rysunek. I tak mamy tutaj bowiem prace Kamila Murzyna są po prostu świetne.


:-D

"Dlaczego warto sięgnąć po "Kręgi Magii""
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-27, 17:35   

I następny artykuł od Artura - hurra! :-D

"Wyspa kobiet":



Cytat:
Tak, "Wyspa kobiet" to naprawdę świetny tytuł, połączenie lekkiej przygodówki z komiksem humorystycznym i erotycznym.

Cytat:
Głównym bohaterem jest pewien samotny pilot z okresu Pierwszej Wojny Światowej, który rozbija się gdzieś na samotnej, tropikalnej wyspie.

Cytat:
Tak mniej więcej można opisać ten jednotomowy album, który nie zawiera specjalnie dużo tekstu, za to ogromną ilość treści zawartą w rysunkach. Dodajmy - przepięknych rysunkach, umiejętnie podszytych, gdy trzeba, groteską.




"Wyspa kobiet"
Czas przekopać archiwum ;)
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-28, 09:19   

Oczywiście w dniu dzisiejszym również jest artykuł - podziękowania dla kolegi :-D :

"Loteria":



Cytat:
Czy mnie czymś zaskoczył? Fabularnie - absolutnie niczym. Graficznie - na wielu polach. W tym drugim wypadku moje oko przyciągnęły wspaniałe rysunki scenografii i plenerów, świetnie oddające charakter, stereotypowego, wręcz wyjętego z filmu grozy, małego, amerykańskiego miasteczka. Cholera, miejscami miałem wrażenie, że oglądam kadry z "Dzieci kukurydzy", tyle że populacja miasteczka była nieco starsza.

Cytat:
Jeśli zaś idzie o scenariusz, to ot temat, który osobiście już mi przemknął wiele razy koło nosa. Ja rozumiem i doceniam, że Shirley Jackson napisała i opublikowała swój tekst w 1948 roku na łamach gazety "New Yorker" i w tamtym czasie na pewno było to bardzo niepokojące, wręcz sprawiające, że dreszcz przechodził czytelnikom po plecach. Zapewne było to coś nowego, unikalnego, ale dziś... Dziś już takie rzeczy nie straszą.


;-)

"Loteria"
Wypowiedź od Michała
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-29, 18:10   

A w niedzielę cztery - hurra!:

1. "Snow Blind":



Cytat:
Nie jest to nic odkrywczego, jednak całość czyta się naprawdę dobrze i to największa zaleta "Snow Blind".

Cytat:
Czytelnik poznaje prawdę dokładnie w tym samym tempie co Teddy, który robi tutaj również za narratora. Dzięki tej zagrywce nie tylko się nie nudzimy, ale też nie jesteśmy wstanie za szybko rozwiązać całej sprawy i tym samym nie psujemy sobie dość mocnego finału.


:)

"Snow Blind"

2. "Szkielet":



Cytat:
Owszem, rysunek nadal jest obłędny, fabuła jak najbardziej mroczna, ale całość jakoś nie wywoływała u mnie tego efektu przerażenia i jednoczesnej fascynacji, jak w przypadku "Legionu". Ot, porządny komiks w czasach ludzkiej apokalipsy.

Cytat:
Fabularnie wypada to w moich oczach tak sobie.

Cytat:
Wizualnie jest natomiast bardzo dobrze, ale to Sanz, więc ciężko aby było inaczej. Facet ma naprawdę świetny styl i to widać.


:)

"Szkielet"

3. "Garfield. Tłusty koci trójpak" #7:



Cytat:
Czas na kolejną porcję Garfielda, który tym razem wstaje, wypełnia przestrzeń i miele jęzorem.

Cytat:
Czasem jednak to Odie okazuje się być tym sprytnym i wrednym, ku zgrozie rudego kota. Wtedy dzieją się rzeczy niespotykane, łamiące wszelkie prawa fizyki. Choć nawet i bez tego przy żółtym psisku te prawa niezbyt mają zastosowanie. To wszystko zawsze buduje w moich oczach fenomenalny humor, który zwyczajnie nigdy mi się nie znudzi.


;)

"Garfield: Tłusty koci trójpak" #7
Niedawny artykuł od Michała

4. "Plansze Europy" #57: "Negalyod":



Cytat:
Co prawda wizualnie jest naprawdę ładny, do tego widać ogrom pracy włożonej przez autora w nanoszenie szczegółów do poszczególnych elementów plenerów, scenografii czy postaci oraz zwierząt, ale to za mało, abym chciał spędzić nad nim więcej czasu, niż musiałem. Nie widzę w nim bowiem niczego, co by mnie przykuwało, co pobudzałoby moją wyobraźnię i napędzało do pochłaniania każdej strony.

Cytat:
Może przesadzam i marudzę bez potrzeby, ale lepiej mi się czytało "Pożogę" albo "Green Class", przy czym to ostatnie też jest bardzo przeciętne.


:-P

"Plansze Europy" #57: "Negalyod"
Poprzednie cztery analizy
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-03-30, 13:16   

W poniedziałek, przed obiadem, kolejny artykuł od Artura - jasne, że fajnie :-D .

"Deadpool Classic" #8:



Cytat:
W tym albumie nasz bohater o niewyparzonym języku ponownie wraca do projektu Broni X, co kończy się w dość łatwy do przewidzenia sposób. Jednak późniejsze wydarzenia są już niezłym bałaganem, prowadzącym do dość nieoczekiwanego pojawienia się pewnego gracza.

Cytat:
Druga połowa albumu skupia się na grupie osób podających się za Deadpoola po tym gdy ten wyciągnął kopyta i po niedługim czasie wrócił do świata żywych. Nadal jest dość brutalnie, trupów mamy sporo, ale też wraca bardzo dobrze znany serii złoczyńca. Kto? To już sami odkryjcie. Dla mnie był to interesujący zwrot akcji, natomiast finał całej sprawy dość zaskakujący.


:-D

"Deadpool Classic" #8

"Nuff said" - zaległa recenzja Michała:

Cytat:
Dobrze, momentami nawet bardzo. Typowo dla serii, ale tego przecież oczekują czytelnicy.

Cytat:
Nie ma tu wielkich nowości, nie ma niczego odkrywczego, ale i tak zabawa jest dobra. Poza tym mamy tu jeden z zeszytów należących do eventu "Nuff Said!". Co to znaczy? Niemy zeszyt - tak, Najemnik z Nawijką musi poradzić sobie bez słów!

Cytat:
Reasumując: kolejny dobry, klasyczny komiks dla miłośników Deadpoola. Oldschoolowy nawet w czasach swojej premiery, ale w dobrym stylu i znakomicie przy tym narysowany.


:-D

"Deadpool Classic" #8
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-04-01, 15:03   

Dzisiaj zaś takie dwie nowości od kolegi - się cieszymy - no przecież :-D :

1. "Katanga" #3: "Rozproszenie":



Cytat:
Konflikt trwał 3 lata, pochłoną kilkaset tysięcy ofiar i był polem do robienia czystek etnicznych, prania pieniędzy i wyzysku naturalnych złóż tego regionu. Mimo, że prezentowany tutaj komiks skupia się głównie na pierwszych tygodniach konfliktu, to idealnie obrazuje on jego skalę.

Żałuję jedynie, że brak w całej serii przypisów lub szerszego komentarza historycznego. Owszem, przedstawiona tutaj historia jest dziełem jej autorów, ale w wielu punktach opiera się na autentycznych postaciach czy wydarzeniach.


:-)

"Katanga" #3: "Rozproszenie"

Wcześniejszy artykuł Jarosława Drożdżewskiego:

Cytat:
Nury i Vallee stworzyli wyborne podsumowanie dwóch pierwszych odsłon. Finał jest taki, jakiego wymagamy od wszelkich historii, których motorem napędowym jest akcja. Wybuchy, pojedynki, morderstwa, zwroty akcji i sukcesywnie rozwiązywane tajemnice - wszystko to w "Rozproszeniu" czytelnik znajdzie. Wszystko to sprawia też, że jest to zakończenie, na które seria ta zasłużyła.


:-)

"Katanga" #3: "Rozproszenie"

2. "Jonah Hex" #9: "Licząc trupy":



Cytat:
Chciałbym, aby w tej serii powstawało więcej takich albumów. Dobrze się to czyta, jest ogrom akcji, mimo kolosalnej liczby trupów, to całość konstrukcji komiksu nie męczy, a do tego przemyca się tam wątki bardzo osobiste dla głównego bohatera. I te wątki stanowią tak naprawdę kwintesencję poszczególnych opowieści. Trupy i cała reszta to tylko tło, pożywka dla głodnego akcji czytelnika, ale magia, siła danej historii kryje się w tym małym fragmencie dotyczącym wartości wyznawanych prze Hexa.


:-D

"Jonah Hex" #9: "Licząc trupy"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 6654
Skąd: Puławy
Wysłany: Wczoraj 23:12   

"Rycerze Heliopolis" #2: "Albedo, faza bielenia" - super kolego :-D :



Cytat:
Drugi tom, będącym kolejnym etapem naszego bohatera w drodze do bycia Rycerzem Heliopolis, skupia się głównie na postaci Bonapartego. Zważywszy na konstrukcję scenariusza oraz tego w ilu wątkach umiejętnie dotyka on historii, pisanie czegoś więcej o fabule tego tomu mija się z celem. Czemu? Bowiem osoby choć trochę zaznajomione z życiorysem tego znamienitego, ale też wyjątkowo okrutnego zdobywcy, szybko połapią się, co ich czeka.


;-)

"Rycerze Heliopolis" #2: "Albedo, faza bielenia"

No tak - artykuł o zatytułowanym "Nigredo, faza czernienia" wcięło - zatem przypominam :) :



Cytat:
Wykorzystano tutaj plotki, mówiące że Ludwik wcale nie zginął w więzieniu, a uciekł, zaś zabito jego sobowtóra. Jodorowsky wymyślił nieco inną, o ironio bardziej realistyczną, wersję, choć nieco zakręconą. Jednocześnie zmienił mocno historię związaną z sercem chłopca. Kto orientuje się w wydarzeniach historycznych tego okresu, ten może domyślać się o co chodzi. Innych zachęcam do poznania tego kawałka historii Francji, bo jest on naprawdę bardzo ciekawy, choć krwawy.


:mrgreen:

"Rycerze Heliopolis" #!: "Nigredo, faza czernienia"
  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group