Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Strony naukowe i popularnonaukowe
Autor Wiadomość
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-22, 14:42   



"W Egipcie odkryto ok. 100 sarkofagów sprzed ponad 2500 lat i ok. 40 złoconych posągów" - zawiadamia Wojciech Gąsicki:



Cytat:
Kolorowe, zapieczętowane drewniane trumny i posągi sprzed ponad 2500 lat zostały wystawione prowizorycznie u stóp słynnej piramidy schodkowej Dżesera w Sakkarze. Znalezisko znajdowało się na głębokości 12 metrów.

Archeolodzy otworzyli sarkofag z dobrze zachowaną mumią zawiniętą w tkaninę. Zrobili zdjęcia rentgenowskie, wizualizując struktury starożytnej mumii i pokazując, jak zachowało się ciało - podaje agencja AP.

Minister ds. zabytków starożytności Chalid el-Anani powiedział na konferencji prasowej, że odkryte przedmioty pochodzą z dynastii Ptolemeuszy, która panowała w starożytnym Egipcie przez około 300 lat - od ok. 320 r. p.n.e. do ok. 30 r. p.n.e. i w tzw. późnym okresie starożytnego Egiptu (ok. 664-332 p.n.e.).


:brawo:

"W Egipcie odkryto ok. 100 sarkofagów sprzed ponad 2500 lat i ok. 40 złoconych posągów"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-24, 09:54   



"Hiszpański podbój Meksyku. Źródła sukcesu Cortésa w starciu z Aztekami" - autorem artykułu jest Paweł Stefanowski:



Cytat:
Struktura polityczna Azteków, którą zwykło się określać mianem imperium, w rzeczywistości była konfederacją 371 miast-państw, zwanych altepetl, kontrolowanych przez trójprzymierze Tlacopan, Tetzcoco i Tenochtitlan, z których ostatnie w 1518 r. osiągnęło hegemonię. Władztwo Montezumy obejmowało 320 tys. kilometrów kwadratowych i liczyło 9 mln. mieszkańców, zaś samo Tenochtitlan – 7,5 kilometrów kwadratowych i 300 tys. mieszkańców.

Władca był jednocześnie najwyższym kapłanem, który musiał dbać o to, by bogowie, wśród których czołowe miejsce zajmował Tezcatlipoca (Dymiące Zwierciadło), nie zniszczyli świata.

Cytat:
Wojsko Mexików liczyło ok. 100-150 tys. wojowników. Było podzielone na związki taktyczne od kilkuosobowych po zgrupowania kilkutysięczne. Najwyższym dowódcą był teoretycznie sam hueytlatoani, praktycznie zaś citlahuac (Kobieta-Wąż). Istniały również stanowiska tlacatecatla (dowódcy ludzi), którzy prawdopodobnie odpowiadali za sprawy taktyczno-organizacyjne, a także tlacochcalcatla (pana domu strzał), sprawującego pieczę nad uzbrojeniem. Tymi jednostkami dowodzili członkowie bractw Orłów i Jaguarów, liczących 10 tys. osób i stanowiących trzon armii.

Cytat:
Hernán Cortés w 1519 r. miał pod bronią ok. 500 ludzi, 32 kuszników, 13 arkebuzerów, 16 kawalerzystów i 10 ciężkich dział oraz 4 lekkie.

Piechota była podzielona na kompanie liczące ok. 60 osób, a w skład każdej z nich wchodziły 3 drużyny. Walczyła w szyku zwanym tercios, polegającym na ustawieniu w kwadrat pikinierów i mieczników, otoczonych przez strzelców. Jazda natomiast dzieliła się na kilkuosobowe szwadrony. Używano jej raczej do działań zwiadowczych czy pościgu, lecz nadal mogła atakować skrzydła bądź tyły wroga.

Cytat:
Pierwsze starcia Hiszpanie stoczyli z plemionami Tabasków i Totonaków. Choć zażarte, stanowiły one zaledwie preludium do prawdziwego sprawdzianu militarnego. Na zajętych terenach ludzie Cortésa założyli osadę, która niebawem miała przekształcić się w miasto Villa Rica de la Vera Cruz - bazę wypadową i zaplecze do dalszych podbojów. Ponadto Cortés zyskał dwoje tłumaczy - Geronimo de Aguilar’a oraz Malinche, która została niebawem kochanką hiszpańskiego wodza.

Cytat:
Kolejny etap ekspedycji stanowiło miasto Cholula, gdzie znajdowało się jedno z azteckich sanktuariów. Cortés skierował się tam za namową dostojników Montezumy. Mimo uroczystego powitania sytuacja stawała się coraz bardziej napięta - w pobliżu stacjonował oddział 20 tys. Azteków, a dostojnicy wypytawszy europejskiego konkwistadora o jego zamiary, udali się do Montezumy. Hiszpański wódz uznał to za spisek i postanowił uderzyć pierwszy. Okrutną masakrę, w której zamordowano ponad 3 tys. bezbronnych ludzi, zwieńczyło spalenie części miasta. W ten sposób, w oczach Indian, Cortés potwierdził, iż jest bogiem, który zsyła ludzkości wielkie cierpienie.

Cytat:
Te wieści ostatecznie skłoniły Montezumę do uległości. Wcześniej próbował odwieść Hiszpanów od pomysłu podbicia azteckich ziem, przesyłając im złoto, ale tylko zachęcił ich tym do dalszego marszu. 8 listopada 1520 r. konkwistadorzy dotarli do Tenochtitlan, gdzie zostali przyjęci przez hueytlatoaniego po królewsku, obdarowani żywnością i kosztownościami. Oprócz tego zostali przezeń oprowadzeni po mieście i zakwaterowani w pałacu Axayacatla (poprzednika i ojca Montezumy).

To nie wystarczyło jednak Hiszpanom. W Tenochtitlanie znajdowały się o wiele większe bogactwa, których zdobycie i wywiezienie z azteckiej stolicy nie wchodziło w rachubę. Cortés dostrzegł natomiast szansę i postanowił wykorzystać spolegliwość władcy Mexików. Wymusił na nim trybut oraz uznanie władzy cesarza Karola V.

Cytat:
Wyprawa Hernána Cortésa była samowolnym przedsięwzięciem, podjętym wbrew gubernatorowi Kuby, Diego Velazquezowi. Ten otrzymał zaledwie 1/5 część zdobytego do tej pory skarbu i nie miał nic do powiedzenia w sprawie dotychczasowych podbojów. Urażony gubernator postanowił ukarać niepokornego podwładnego.

W tym celu w czerwcu 1520 r. wysłał ekspedycję pod dowództwem Panfilo de Narvaeza, liczącą 800 żołnierzy, w tym 80 kawalerzystów i wiele ciężkich dział. Cortés postanowił uderzyć na Narvaeza pierwszy, zostawiając w pałacu garnizon pod dowództwem Pedro de Alvarado.

Zabrał ze sobą 200 ludzi i pod osłoną nocy uderzył na zaskoczonych żołnierzy wysłanych przez gubernatora. Źle dowodzeni żołnierze Narvaeza poddali się bez walki, a on sam po krótkim oporze stracił oko. Cortés miał teraz pod dowództwem ok. 1,2-1,4 tys. ludzi, w tym 96 kawalerzystów, 80 muszkieterów i tyle samo kuszników oraz 20 lub więcej armat. Towarzyszyło im ok. 2 tys. Tlaskalanów.

W tym czasie w Tenochtitlanie zawrzało. W dniu azteckiego święta wiosny na placu Tempo Mayor zebrała się procesja, którą zaatakowali Hiszpanie, zabijając ok. 300-400 osób. Ludność miasta wraz z garnizonem przeszła do kontruderzenia, co zmusiło Hiszpanów do wycofania się w kierunku pałacu. Położenie garnizonu wydawało się beznadziejne, lecz w jego rękach nadal znajdował się cenny zakładnik - Montezuma.

Cytat:
Cortés powrócił do Tenochtitlanu 24 czerwca 1520 r. Zastawszy chwilowy spokój zaczął zachowywać się wyjątkowo impertynencko, krytykując traktowanego do tej pory z szacunkiem, Montezumę. Niebawem stracił jednak powody do nadmiernej pewności siebie. Aztekowie prowadzili kolejne natarcia z ogromną agresją i wyraźnie zaczęli dążyć do zadawania wrogom strat w ludziach. Hiszpanie starali się przebić do jednej z grobli, lecz w każdej chwili groziło im okrążenie. Dlatego Cortés podjął decyzję o wykorzystaniu Montezumy jako mediatora.

Wystąpienie władcy miało miejsce 28 czerwca. Kilku lokalnych dostojników oświadczyło wówczas, iż Aztekowie wybrali nowego władcę, Cuitlahuaca. Wzburzony tłum obrzucił Montezumę obelgami i pociskami, z których jeden trafił władcę w skroń. Ranny hueytlatoani odmówił przyjmowania posiłków i zerwał bandaże, by po kilku dniach umrzeć.

Cytat:
Aztekowie, mimo klęski, prawdopodobnie nadal dysponowali 100-150 tys. armią. Pościg po bitwie nie mógł trwać zbyt długo, a wyczerpana garstka nie mogła zadać wrogowi wielkich strat. Klęska zniechęciła jednak Mexików do otwartej walki.

Oprócz tego w Dolinie Meksyku wybuchła przywleczona przez Hiszpanów epidemia ospy, która zdziesiątkowała ludność i armię Azteków, być może nawet czwartą część populacji. W listopadzie ofiarą zarazy padł sam Cuiltlahuac, którego następcą został Cuahtemoc.

Cytat:
Cortés postanowił tym razem sukcesywnie opanowywać całą Dolinę Meksyku, a następnie przypuścić atak na osamotnione Tenochtitlan. Kluczową rolę w drugiej fazie tego planu miało odegrać 13 brygantyn. Najpierw należało jednak zabezpieczyć linie komunikacyjne, a dokładnie, pokonać azteckich sprzymierzeńców między Vera Cruz, Tlaxcalą a państwem Totonaków. Umożliwiła to bierność Azteków i stopniowo napływające posiłki.

Cytat:
Kolejnym celem było Tlacopan. 15 kwietnia 1521 r. Hiszpanie i Tlaskalanie stanęli pod miastem Xochimilco. Doszło tam do krwawej walki z Aztekami, którzy opanowali już walkę w zwartym szyku i sięgnęli po nową broń – piki wykonane ze zdobycznych rapierów. Zażarty bój, w którym nieomal stracił życie sam Cortés, zakończył się opanowaniem miasta. Ze względu na napływające posiłki Azteków oraz wyczerpanie zapasów prochu i strzał, położenie sprzymierzonych ulegało pogorszeniu. 18 kwietnia Cortésowi udało się jednak podpalić miasto, po czym nakazał odwrót. Strategia przyniosła zwycięstwo, gdyż dwa dni później Hiszpanie zajęli Tlacopan bez walki. Dzięki temu 7 lub 8 czerwca 1521 r. stanęli już na przedpolach Tenochtitlanu.

Cytat:
14 czerwca 1521 r. cała Dolina Meksyku była już w rękach Cortésa, a jego niedawni sojusznicy, zachęceni opanowaniem sytuacji, powrócili w jego szeregi. Kapitulacja i zagłada miasta była wyłącznie kwestią czasu i stała się faktem 13 sierpnia 1521 r.


...

"Hiszpański podbój Meksyku. Źródła sukcesu Cortésa w starciu z Aztekami"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-24, 10:41   



"Oblężenia w Trylogii z perspektywy historycznej i literackiej" - zagadnienia referuje Sebastian Konopka:



Cytat:
XVII wiek to w polskiej historii okres licznych wojen. Niejednokrotnie stawały się one inspiracją dla wszelkiej maści artystów i ludzi kultury. Henryk Sienkiewicz wykorzystał historię powstania Chmielnickiego, potopu szwedzkiego czy wojny polsko-tureckiej do napisania dzieł, które wywarły ogromny wpływ na Polaków i ich postrzeganie historii.

Cytat:
Sławni dowódcy, władcy wielkich potęg, krwawe bitwy czy żmudne oblężenia - to tylko część wielkiej historii. Tym ostatnim przyjrzymy się z dwóch perspektyw - historycznej oraz literackiej.




"Oblężenia w Trylogii z perspektywy historycznej i literackiej"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-24, 21:08   



"Naukowcy odkryli tajemniczy metalowy monolit. Na pustyni w Utah" - zawiadamia Jan Sochaczewski:



Cytat:
- Jeden z biologów go zobaczył jak przelatywaliśmy powyżej, i nagle krzyknął: hej, hej, hej, zawróć. Ja na to, że co? A on: tam jest to coś, musimy to zobaczyć - opowiada ze śmiechem pilot Bret Hutchings.

Gdy zawrócił maszynę zobaczyli w niszy między wulkanicznymi skałami jasny, metalowy monolit. W ocenie pilota miał może nieco ponad 3 metry wysokości.

Cytat:
- Założyłem, że to jakiś nowofalowy artysta, a może ktoś, kto jest wielkim fanem filmu Stanley’a Kubricka (2001: Odyseja Kosmiczna - red.) - stwierdził pilot Utah Department of Public Safety, nawiązując do kultowej produkcji z 1968 roku. Tam wokół ”czarnego monolitu z kosmosu” gromadzą się zafascynowane małpy, praprzodkowie homo sapiens.

Cytat:
- To chyba najdziwniejsza rzecz na jaką trafiłem jako pilot - podsumował Hutchings. Urzędnicy w informacji prasowej przypominają, że na ziemi zarządzanej przez władze federalnej ”bez specjalnej zgody nie wolno instalować żadnych struktur, niezależnie z jakiej się jest planety”. Decyzję o dalszym losie monolitu podejmie Biuro Zarządzania Gruntami.




"Naukowcy odkryli tajemniczy metalowy monolit. Na pustyni w Utah"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 09:20   



"Vivat Stanisław August Poniatowski! Ostatnia koronacja w historii Rzeczypospolitej" - opowiada Robert Tomasz Tomczak:



Cytat:
W czasie bezkrólewia (od 5 października 1763 roku) i obrad sejmu konwokacyjnego (maj-czerwiec 1764 roku) Czartoryscy z Poniatowskimi przez swych zwolenników całkowicie opanowali sytuację. Przy pomocy asystujących wojsk rosyjskich, które w marcu weszły do Polski, oraz wojsk prywatnych, dowodzonych przez braci Poniatowskiego Kazimierza i Andrzeja, skutecznie zastraszono opozycję. Na sejmie w Warszawie partia sasko-hetmańska mimo, iż odmówiła posłuszeństwa sejmowi, spokoju obrad nie zakłóciła.

Cytat:
Opozycja praktycznie nie istniała. Marszałkiem sejmu został "wybrany” Adam Czartoryski, hetmanom koronnym odebrano komendę nad wojskiem, a Augusta Czartoryskiego obrano regimentarzem generalnym wojska koronnego. Cała władza wojskowa i cywilna, a nawet sądownicza, spoczęła w rękach Familii, gdyż skonfederowany sejm był najwyższą władzą Rzeczypospolitej podczas bezkrólewia. Do pełni szczęścia pozostała stronnictwu prorosyjskiemu jedynie elekcja przyszłego monarchy.

Cytat:
Warto nadmienić, że całe przedsięwzięcie nie natrafiło na większe przeciwdziałanie ani szlachty ani magnaterii, ponieważ opozycja była zbyt słaba militarnie i mało solidarna, nie zdecydowano się więc na zbrojny i stanowczy opór. Tym bardziej, że każda próba jakiegokolwiek przeciwdziałania zabiegom Czartoryskich była duszona w zarodku lub nawet profilaktycznie eliminowano co bardziej niebezpieczne jednostki. Tak stało się między innymi z Karolem Radziwiłłem, którego pozbawiono urzędu wojewody wileńskiego oraz zasekwestrowano jego ogromne dobra, co po przegranej potyczce z wojskami rosyjskimi pod Słonimiem doprowadziło do jego ucieczki z kraju.

Cytat:
Przy tak przygotowanym zamachu stanu tylko formalnością pozostawało wybranie nowego monarchy. Lecz tu na moment pojawił się problem i pewien rozłam w łonie Familii. Królem miał zostać Stanisław Antoni Poniatowski, ale August Czartoryski widział na tronie siebie albo swego syna Adama, gdyż nie darzył swego siostrzeńca zbytnią sympatią, był przy tym bardzo ambitnym człowiekiem.

Cytat:
Widać wyraźnie, że wybór Poniatowskiego był czystą formalnością, którą ustalono w kuluarach, a elekcję przeprowadzono jedynie dlatego by dać zadość tradycji i prawnie usankcjonować wybór nowego monarchy. Mimo wszystko płynęła z tego jedna korzyść, dotychczas nie spotykana na elekcjach - wszystko odbyło się niezwykle spokojnie i regulaminowo.

Cytat:
Nowo wybrany król-elekt musiał jeszcze zostać uroczyście koronowany by dopełnić całej procedury związanej z wyborem nowego monarchy. Warto zatem pokrótce przybliżyć wydarzenia, które miały miejsce dokładnie 250 lat temu, gdyż odbyły się ostatni raz w historii wolnej Polski oraz różniły się nieco od poprzednich, chociażby tym, iż koronacja miała się odbyć w Warszawie, a nie jak dotychczas w Krakowie.

Cytat:
Na początku biskupi z całym duchowieństwem i magistratem miejskim zbierali się w kościele by procesyjnie udać się do króla na Zamek, gdzie dołączyć mieli także senatorowie, posłowie oraz urzędnicy koronni i ziemscy. Ze względu na słaby stan zdrowia prymas Łubieński pozostał w kościele, a procesję prowadził arcybiskup lwowski Wacław Hieronim Sierakowski.

Cytat:
Nastąpiła seria modlitw, przemów i pytań do króla czy będzie przestrzegał wiary katolickiej, bronił państwa i kościoła oraz dbał o dobro królestwa. Król o dziwo odpowiedział twierdząco. Znów nastąpiły modlitwy. Potem król klęcząc przed prymasem złożył uroczystą przysięgę na Ewangelię. Prymas wzniósł modły, którym wtórowali biskupi. Chór zaczął śpiewać litanie do Wszystkich Świętych, a dostojnicy kościelni błogosławili króla. Król udał się przed ołtarz, gdzie został rozebrany i pozostawiony w samej sukni. Klęcząc otrzymał namaszczenie olejami po czole, barkach, ramionach i dłoniach. Po wygłoszeniu modlitw, oleje zostały wytarte przez biskupów kawałkami chleba. Prymas założył na królewskie barki płaszcz, a na pierś order. Potem poświęcił miecz królewski i podał go królowi, który odwrócił się do ludzi i trzykrotnie pomachał nim na znak krzyża. Miecz podał miecznikowi i ukląkł przed ołtarzem, a prymas wreszcie założył mu na głowę koronę oraz podał berło i jabłko.




"Vivat Stanisław August Poniatowski! Ostatnia koronacja w historii Rzeczypospolitej"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 11:29   



"Depresja to podwójne tabu. "Przestańmy nadużywać tego słowa" [PODCAST ZDROWIE BEZ TABU]" - z dr Mają Herman rozmawia Jan Stradowski:



Cytat:
- Depresją nie jest smutek, melancholia czy przygnębienie z powodu jesiennej pogody. Przestańmy potocznie używać tego słowa - apeluje psychiatra i psychoterapeutka, dr Maja Herman w nowym odcinku podcastu Zdrowie Bez Tabu. Zaprasza Jan Stradowski




"Depresja to podwójne tabu. "Przestańmy nadużywać tego słowa" [PODCAST ZDROWIE BEZ TABU]"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 21:41   



"Skradziona mozaika ukazuje najstarsze znane nam koło wodne" - powiadamia Szymon Zdziebłowski:



Cytat:
Najstarsze przedstawienie hydraulicznego koła wodnego na rzymskiej mozaice ma około 1700 lat i pochodzi z Apamei (obecna Syria) - uważa prof. Marek T. Olszewski z Uniwersytetu Warszawskiego. Najstarsze znane do tej pory było późniejsze o ok. 150 lat - twierdzi badacz.

Cytat:
"Jest to najstarsze dotąd znane tego typu przedstawienie, bo starsze o ok. 150 lat od tego, który dotychczas było uważane za najbardziej wiekowe, i pochodzące również z Apamei. Nowo zidentyfikowane pochodzi z pierwszej połowy IV w. n.e., być może z czasów cesarza Konstantyna Wielkiego (306-337 rok n.e.)" - podkreślił dr hab. Marek T. Olszewski w informacji przesłanej Nauce w Polsce.


:idea:

"Skradziona mozaika ukazuje najstarsze znane nam koło wodne"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 21:55   



"Odkrycie archeologiczne! Gopło odsłoniło tajemnicze konstrukcje drewniane sprzed tysiąca lat":



Cytat:
Niski stan wody sprzyja odkryciom archeologicznym. Do takiego doszło nad Gopłem tuż pod potężnym wałem wczesnośredniowiecznego grodziska w Mietlicy w gminie Kruszwica. Tajemnicze konstrukcje mają kilkadziesiąt metrów długości. Są wykonane z dużą ciesielską i konstruktorską precyzją i pochodzą prawdopodobnie z okresu funkcjonowania mietlickiego grodu (IX-XII wiek).

Cytat:
"9 listopada br. podczas spaceru z dziećmi Antonim i Zuzanną odkryliśmy od południowo-zachodniej strony wału grodziska interesujące konstrukcje drewniane. Spójny konstrukcyjnie obiekt został pominięty przez dotychczasowych badaczy prawdopodobnie ze względu na wyższy wówczas stan wody w Gople. Po tegorocznej suszy nadarzyła się okazja do wnikliwszej obserwacji terenowej"

- napisali w piśmie do kujawsko-pomorskiego konserwatora zabytków, Sambora Gawińskiego, Daria i Robert Wyrostkiewiczowie z Muzeum Wojny i Pokoju, mieszkańcy Popowa nad Gopłem w gminie Kruszwica, którzy dotąd skupiali się na archeologii okresu wpływów rzymskich na terenach starożytnego Barbaricum.


:brawo:

"Odkrycie archeologiczne! Gopło odsłoniło tajemnicze konstrukcje drewniane sprzed tysiąca lat"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 22:48   



""Galaktyczna skamielina" w centrum Drogi Mlecznej":



Cytat:
Astronomowie od dawna wiedzą, że duże galaktyki, takie jak Droga Mleczna, zawierają w sobie pozostałości tych mniejszych, z którymi niegdyś się zderzyły. Jednak dopiero od niedawna jesteśmy w stanie zidentyfikować ślady dawnych galaktyk w naszej własnej. Obecnie technologia rozwinęła się do tego stopnia, że ​​możemy śledzić ruchy i widma ogromnej liczby gwiazd w tym samym czasie, co znacznie zwiększa nasze możliwości. Niedawne badanie nieba w ramach projektu SDSS (Sloan Digital Sky Surveys) pozwoliło odkryć w pobliżu centrum Drogi Mlecznej szczątki po galaktyce, z którą Droga Mleczna zderzyła się około 10 miliardów lat temu.

Cytat:
Astronomowie sądzą, że do zdarzenia, które pozostawiło po sobie szczątki galaktyki, mogło dojść 10 miliardów lat temu, kiedy Droga Mleczna była jeszcze w powijakach. Galaktykę, której pozostałości znajdują się w pobliżu centrum naszej galaktyki uczeni nazwali Heraklesem, na cześć starożytnego greckiego bohatera, który został podstępem przystawiony do piersi Hery, żony Zeusa, by uzyskać nieśmiertelność. Gdy Hera zorientowała się w podstępie odtrąciła dziecko, a z rozlanego pokarmu powstała Droga Mleczna.

- Aby znaleźć galaktykę taką jak ta, musieliśmy przyjrzeć się szczegółowemu składowi chemicznemu i ruchom dziesiątek tysięcy gwiazd - mówi Ricardo Schiavon z Liverpool John Moores University (LJMU) w Wielkiej Brytanii. - Jest to szczególnie trudne w przypadku gwiazd w centrum Drogi Mlecznej, ponieważ są one niewidoczne zza chmur międzygwiazdowego pyłu. APOGEE pozwala nam przebić się przez ten pył i zajrzeć głębiej niż kiedykolwiek wcześniej, prosto w serce Drogi Mlecznej - dodaje.




""Galaktyczna skamielina" w centrum Drogi Mlecznej"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-25, 23:00   



"Bezlitosny morderca małych dzieci czy... ofiara pomówień? Ilu chłopców miał na sumieniu Herod Wielki?" - wypowiada się Roman Zając:



Cytat:
Na temat ówczesnego władcy Judei posiadamy naprawdę sporo udokumentowanych informacji, chociażby w pamiętnikach jego doradcy Mikołaja z Damaszku oraz w dziełach żydowskiego historyka z I wieku Józefa Flawiusza.

Cytat:
Należy uznać za ironię losu i swoisty chichot Historii, że prawdziwą sławę Herod zyskał nie z powodu swych bezsprzecznych osiągnięć, ale na skutek ewangelicznej opowieści o rzezi niewiniątek, którą wielu historyków uważa za wymyśloną. Ale to właśnie dzięki niej jest on do dziś postacią szerzej znaną niż wszyscy wielcy władcy starożytni, którzy prawdziwie kształtowali losy świata.

Cytat:
A przecież historia nadała mu przydomek Wielki! Tylko nieliczni panujący zasłużyli sobie na taki epitet. Spośród polskich królów zaszczytu tego dostąpił zaledwie jeden, znany jako ten, który zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Ludzie mogli nazwać Heroda Okrutnym, Podejrzliwym, Bezlitosnym czy Krwawym, ale oni woleli nazwać go Wielkim (...).

Cytat:
Według Mateusza, kiedy Herod Wielki zorientował się, że Mędrcy go zawiedli i nie dostarczyli informacji, które pomogłyby zidentyfikować, o jakie dziecko im chodziło, wpadł w furię. Postępowanie Magów wywołało jego ekstremalną irytację, ponieważ został wystrychnięty na dudka. Wtedy właśnie wydał rozkaz zabicia w Betlejem wszystkich dzieci płci męskiej poniżej drugiego roku życia.

Rzeź niewinnych niemowląt, dokonana z powodu paranoicznych lęków starego króla, podczas gdy Józef ostrzeżony przez anioła uciekał z Maryją i małym Jezuskiem do Egiptu, budzi nasz zrozumiały sprzeciw. Do ich rodziców żaden anioł nie przyszedł. One zginęły, a Jezus został uratowany. Można powiedzieć - takie jest życie. Nie każdy jest Mesjaszem.

Cytat:
Oczywiście jest też możliwe, że cała ta historia została wymyślona przez Mateusza. Większość historyków podważa, że takie zdarzenie w ogóle miało miejsce. Wielu współczesnych biblistów powie zaś, że ewangelista chciał przedstawić Jezusa jako nowego Mojżesza, w związku z tym historia Jego narodzin też jest budowana tak, aby przypominała historię z Księgi Wyjścia, gdzie malutki Mojżesz uszedł z życiem mimo eksterminacji żydowskich chłopców.

Cytat:
Autorzy pobożnych traktatów i żywotów świętych starali się też nieraz zaszokować odbiorców i podbijali domniemaną liczbę dzieci zamordowanych w Betlejem. Święty Hieronim pisał o multa parvulorum milia, czyli o wielu tysiącach chłopców. W liturgii bizantyjskiej wspomina się 14 tysięcy zamordowanych dzieci (o czym informują greckie synaksariony, to jest księgi liturgiczne zawierające krótkie życiorysy świętych na każdy dzień).

Cytat:
Jeśli założymy, że rzeź niewiniątek faktycznie miała miejsce, warto byłoby zachować choć trochę zdrowego rozsądku. Giuseppe Ricciotti oszacował liczbę wszystkich mieszkańców Betlejem w tamtych czasach na maksymalnie tysiąc osób. Biorąc pod uwagę to, że rocznie na tysiąc osób rodzi się jakieś trzydzieścioro dzieci, a także uwzględniając poziom śmiertelności oraz fakt, że rozkaz Heroda dotyczył tylko dzieci płci męskiej, chłopców zgładzonych w Betlejem mogło być dwudziestu pięciu–trzydziestu, choć prawdopodobnie liczbę tę należałoby jeszcze bardziej obniżyć.


...

"Bezlitosny morderca małych dzieci czy... ofiara pomówień? Ilu chłopców miał na sumieniu Herod Wielki?"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-26, 00:01   



1. "Bliskie spotkanie z Devils Tower > USA" - relacjonuje Lidia Russel:



Cytat:
"Są w naturze rzeczy, które przynoszą sercu człowieka niespotykaną ciszę; jedną z nich jest Devils Tower", pisał o tej nietypowej skale indiański poeta z plemienia Kiowa Navarre Scott Momaday. My również poczuliśmy się zaproszeni do tego, by tej ciszy doświadczyć i wybraliśmy się w podróż do Devils Tower z Rapid City w Południowej Dakocie. Stamtąd to około 4 godzin jazdy, najpierw przez połacie smaganych wiatrem pól Dakoty z ich śnieżnobiałym słońcem i dalekim horyzontem, a potem przez łagodne rolnicze pagórki Wyoming.

Cytat:
Gdy góra zaczyna być widoczna z autostrady, wewnątrz zaczyna rezonować jej daleki dźwięk. Jeden wyraźny, mocny, wznoszący się ton, daleki od wszystkich zakłóceń w dole: dróg, drzew, domów, samochodów, traw. Cisza przez wysokie C. W świecie nieustannych rozpraszających bodźców, drobnych dźwięków, ta jedna mocna nuta pośrodku monotonnego płaskiego krajobrazu jest niewyobrażalnym kontrastem.

Cytat:
Dla Indian z Północnych Równin Devils Tower jest święta. Przywołuje ich od ponad 10 tysięcy lat. Blisko 14 plemion uznaje to miejsce za święte i nieporównywalne pod względem mocy z żadnym innym na ich dawnych ziemiach, m.in. Indianie Lakota, Dakota, Nakota, Czejeni, Kiowa, Szoszoni... Dla ludów z plemienia Kruków skała wyrosła za dwiema siostrami, oddzielając je bezpiecznie od Wielkiego Niedźwiedzia.

Cytat:
Wzdłuż szlaków, w lesie, na drzewach i skałach można dostrzec modlitewne flagi i znaki. Specjalne tablice proszą o uszanowanie tradycji rdzennych mieszkańców i niezakłócanie mocy modlitewnych flag, niedotykanie ich, a nawet niefotografowanie. Niektórzy spośród turystów uznają to najwyraźniej za zabawny zabobon, bo nie tylko dotykają flag, ale i zawieszają własne, zrobione np. ze skarpetek ("żart” jest naprawdę godny pożałowania).

Cytat:
Spomiędzy skalnych płyt wyrastają drzewa, przeważnie młodziutkie ciemne sosny ponderosa. Z ich gałęzi powiewają kolorowe wstążki i zawiązane w supełki szmatki z nieznaną zawartością, barwami przypominające tybetańskie flagi modlitewne. Smugi koloru pośród wszechobecnej zieleni i szarości intrygują i przyciągają uwagę. Wokół płaskiego szczytu skały kołują orły, jastrzębie i sokoły, jakby chciały pokazać nam wszystkim, że jest ważny powód, dla którego również one obdarzają Devils Tower szczególną atencją.

Jako pierwsi weszli na szczyt góry - po drabinie z kołków wbijanych w skalne szczeliny - 4 lipca 1893 r. dwaj miejscowi farmerzy. Wyczyn był lokalnym wydarzeniem, rozreklamowanym w okolicy niczym festiwal. Wspinaczy, którzy zawiesili na szczycie flagę amerykańską, oglądało ponad 1000 osób. Dwa lata później wyczyn powtórzyła, jako pierwsza kobieta, żona jednego z nich.


:-D

"Bliskie spotkanie z Devils Tower > USA"

2. "U wrót Sahary > TUNEZJA" - wrażeniami z wyprawy dzieli się Ireneusz Gębski:



Cytat:
Z Djerby (Dżerby) wyjeżdżamy na kontynent tzw. drogą romańską. Jest to grobla El Kantara o długości prawie siedmiu kilometrów, która usypana została na mieliźnie przez Rzymian. Wzdłuż niej biegnie rurociąg dostarczający wodę na wyspę, a po obu stronach widać wiele małych łódek rybackich. Nie brakuje też wędkarzy.

Cytat:
Po zjechaniu z grobli mijamy Zarzis i jedziemy najpierw wśród pustkowi, a nieco później mijamy gaje oliwkowe. Nie są one tutaj tak liczne jak na północy Tunezji, ale i tak stanowią główną uprawę tutejszych pól, o ile oczywiście można tak nazwać wyschnięte połacie ziemi rozciągające się po obu stronach drogi. Szacuje się, że w całej Tunezji rośnie 60 milionów sztuk drzew oliwkowych, czyli około sześciu na głowę mieszkańca.

Cytat:
W Matmacie odwiedzamy domy troglodytów. Pokoje są wydrążone w skałach, często na kilku poziomach, wokół centralnego podwórka zwanego w języku Berberów "hauch”. Obecnie raczej nikt w nich nie mieszka na stałe. Te, które odwiedzamy, są wyraźnie nastawione na turystów. Gospodarze częstują nas świeżym chlebem, oliwą i miodem. Chętnie pozują do zdjęć. Do sprzedaży oferują zaś daktyle i oliwę z oliwek. Ta ostatnia kosztuje u nich 10 dinarów (13 zł) za półlitrową butelkę.

Wokół roztaczają się księżycowe krajobrazy: skaliste wzgórza, goła ziemia i tylko czasem zobaczyć można samotną palmę.

Cytat:
Z Muzeum Bardo jedziemy do Kartaginy, będącej obecnie dzielnicą Tunisu. Z początkiem tego miasta wiąże się ciekawa legenda. Podobno powstało ono dzięki fenickiej księżniczce imieniem Alissa, która uciekała z rodzinnego Tyru przed własnym bratem, grożącym jej śmiercią. Kiedy ze swoją świtą przybyła na tereny obecnej Tunezji, poprosiła o pomoc rządzącego mieszkającymi tu Berberami księcia Hiaribasa. Książę nie chciał jawnie odmówić, więc "na odczepnego” powiedział, że da jej tyle ziemi, ile zmieści się pod skórą bawołu. Alissa wykazała się sprytem i pocięła skórę na cieniutkie rzemyki, związała je ze sobą i opasała nimi całe wzgórze. Książę, chcąc nie chcąc, musiał dotrzymać słowa. Ona zaś przy pomocy swoich ludzi zbudowała miasto, które nazwała Quart Hadasht. Potem nazwę uproszczono na Carthago, a ostatecznie Arabowie nazwali je Kartaginą. Owo wzgórze do dzisiaj nosi nazwę Birsa, czyli bawola skóra.

Cytat:
Sidi Bou Said to przede wszystkim urokliwe widoki i ciekawa architektura. Urodę tego miejsca podziwiali twórcy od Cervantesa po Flauberta, nie licząc wielu im równych i pomniejszych. W dobie koronawirusa miasteczko jest prawie puste, co szczególnie boleśnie odczuwają handlarze pamiątkami.

Cytat:
28.09. Poniedziałek

O 6.45 wyjeżdżamy do Kairuanu. Miasto to słynie z produkcji dywanów. Przede wszystkim jednak jest czwartym po Mekce, Medynie i Jerozolimie świętym miejscem dla wyznawców islamu. Zatrzymujemy się najpierw przy odrestaurowanych niedawno basenach Aghlabitów, będących częścią akweduktu zbudowanego przez Arabów. Są to duże okrągłe jakby wanny. Największy zbiornik ma pojemność 58 tysięcy metrów sześciennych. Następnie przejeżdżamy do Wielkiego Meczetu Sidi Ogba, który charakteryzuje się bogato zdobioną salą modlitwy (wspierana jest przez 400 filarów). Podziwiamy ją tylko z zewnątrz, gdyż do środka nie wolno wchodzić nikomu poza wyznawcami Mahometa. Podobnie rzecz ma się z pobliskim Meczetem Cyrulika, będącym w rzeczywistości mauzoleum, w którego wnętrzu znajdują się szczątki Abu Diamai el-Balauy, przyjaciela Mahometa.


:-D

"U wrót Sahary > TUNEZJA"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-26, 01:02   



"Porwać kawiarnie" - "Tu jest zapisane, że mam prawo protestować. Nic o nas bez nas" - o ruchu Polskie Babcie opowiada Aleksandra Boćkowska:



Cytat:
W czwartek 12 listopada wzdłuż Smolnej, w pobliżu warszawskiego ronda de Gaulle’a parkuje kilkanaście policyjnych furgonetek. Wysiadają policjanci, jest ich chyba ze stu, okrążają rondo, ustawiają się wzdłuż słupków dzielących chodniki z jezdnią. Kolejni, z białymi hełmami w rękach, wychodzą z bramy koło Empiku, zwartym szpalerem stają przed sklepem. Inni krążą wśród garstki ludzi zgromadzonych między Smolną a Alejami Jerozolimskimi. W nasłuchu odzywa się ktoś z przełożonych: "Przejeżdżałem przez rondo de Gaulle’a, patrzę, a wszyscy policjanci uwięzieni w legitymowaniu”.

Istotnie, legitymują na potęgę. Kogo? Sympatyczki i sympatyków Polskich Babć. Babć wokół ronda jest kilkanaście (zgodnie z pandemicznymi obostrzeniami gromadzą się po pięć, tego dnia zajęły trzy rogi skrzyżowania Alej z Nowym Światem), sympatyczek, sympatyków i osób z mediów trochę więcej, ale ciągle garstka. Plus jednoosobowe stoisko z maseczkami i plakietkami z błyskawicą Strajku Kobiet.

Cytat:
Szykują się na demonstrację pod Sądem Najwyższym w dniu, kiedy izba dyscyplinarna będzie rozpatrywać zażalenie prokuratury na postanowienie o nieuchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. Ustalają, o której mają się spotkać, kto zgłosi zgromadzenie.

Cytat:
Urodzone w latach (przeważnie) pięćdziesiątych, mają dorosłe córki i synów, najmłodsza wnuczka ma cztery miesiące, najstarsza - 22 lata, wnuki - między 10 a 19. Nie podzielają całego zestawu poglądów, łączy je nienawiść do PiS-u.

Cytat:
Wyszły na ulice w 2015 roku, tuż po tym, gdy PiS doszedł do władzy. Zdziwione, że demokracja może być taka słaba, że wystarczy dmuchnąć, a wszystko się rozwala. I wkurzone. Chodziły na demonstracje KOD-u i potem wszystkie, które były - w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, aborcji, sądów, na młodzieżowe strajki klimatyczne i inne organizowane przez młodych. Nie znały się wcześniej, wypatrzyły się na protestach.

Cytat:
- Właściwie dlaczego? - pytam, a one mówią jedna przez drugą.

Dla wnuczek i wnuków, to po pierwsze. Żeby dać im wsparcie i pokazać, że akceptują ich w całej rozciągłości, niezależnie od życiowych wyborów. Ale też, żeby zdali sobie sprawę, że muszą mieć szeroko otwarte oczy i brać sprawy w swoje ręce. Przestać mówić, jak jedna z córek dawniej, bo teraz się zmieniła, że polityka ich nie interesuje. Może i była moda na taką postawę, ale to była głupia moda. Trzeba brać udział, i już.


:brawo:

"Porwać kawiarnie"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-26, 01:49   



"Uchylone drzwi" - o pisarkach samotniczkach pisze Maria Karpińska:



Cytat:
Własny pokój opiewany przez Virginię Woolf może być zarówno celą, jak i miejscem schronienia, przestrzenią wolności. Od-osobnienie, bycie osobno od innych osób, bywa karą, wyborem albo sposobem na uchronienie się przed skutkami ogólnoświatowej zawieruchy. Bywa również, o czym warto pamiętać szczególnie dziś, decyzją natury artystycznej. Bycie z dala może stać się byciem blisko - własnego ja, własnego głosu, własnej twórczości, która dopiero w odosobnieniu ma szansę zaistnieć.

Cytat:
Emily Dickinson po nieoczekiwanym przerwaniu nauki w żeńskim college’u oddalonym od domu o parę mil opuści rodzinne miasteczko jeszcze tylko cztery razy. Dużo czyta - pan Dickinson kupuje córce książki, jednocześnie prosząc, by omijała je z daleka, bo - jak twierdził - czytanie wypacza umysł. Około 1861 r. w jej życiu następuje kryzys, którego źródeł nadal poszukują biografowie. Wiadomo na pewno, że jest to moment wybuchu twórczej energii - właśnie wtedy powstają jej najważniejsze wiersze. I wtedy Emily Dickinson zaczyna powoli zamykać drzwi swojego pokoju, osuwając się w specyficzny rodzaj samotności. Specyficzny, bo jest to samotność ciała, a nie myśli, które wędrują po całych Stanach w jej korespondencji.

Cytat:
"Jedynym gestem skierowanym na zewnątrz, jaki czasem wykonywała, był powściągliwy uśmiech rozbawienia czymś absurdalnym", wspomina profesor Paul Engle, do którego gabinetu w 1946 r. weszła Flannery O’Connor, pytając, czy może uczestniczyć w jego wykładach, choć termin zgłoszeń już minął. "Uczestniczyć” na niecodziennych zasadach, bo O’Connor nigdy nie zabierała głosu, a jej teksty czytał wykładowca, nie zdradzając, kto jest ich autorem. Engle wspomina, że podczas pierwszej rozmowy nie zrozumiał ani słowa z tego, co O’Connor mówiła z akcentem z rodzinnej Georgii, więc swoją prośbę napisała mu na kartce. Zgodził się, i pewnie nie miał innego wyboru, bo cechowała ją niezłomność w dążeniu do wyznaczonego celu. A cel był jeden: Flannery O’Connor zamierzała zostać pisarką.

Cytat:
Elfriede Jelinek, jedyne dziecko czeskiego Żyda z zawodu chemika i córki rzeźnika, ukończyła konserwatorium i historię sztuki w Wiedniu, choć agorafobia i nerwice od zawsze utrudniały jej naukę. Na zajęcia odprowadzała ją matka, czekała na nią pod drzwiami i odbierała. Zawsze były razem. "Kocham ją bardzo” będzie powtarzać o niej Jelinek, a także: "Cieszę się, że ta okropna kobieta nie żyje”. W 1974 r. wyszła za Gottfrieda Hüngsberga, ale nigdy nie zamieszkali razem, żyją w dwóch różnych miastach. Regularnie się odwiedzają, choć Jelinek prawie nie wychodzi z domu, raczej nie udziela wywiadów. Z drugiej strony nie przestaje komentować świata, wytykać jego wad, dialogować z nim - teksty omawiające bieżące wydarzenia, które porównuje do e-maili pisanych palcem na piasku, publikuje w Internecie, ceni jego ulotność. Mnóstwo czyta, najbardziej lubi kryminały.


:idea:

"Uchylone drzwi"
_________________
"Kraina komiksu"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-26, 06:48   



"Mazury Garbate (Mosty w Stańczykach, Piramida w Rapie) - przewodnik" - na wycieczkę zaprasza Przemek:



Cytat:
Mało brakowało, a musielibyśmy w ogóle odpuścić ten region z powodu awarii samochodu, która przydarzyła nam się dzień wcześniej. Ale mechanik Waldek ze wsi Mojtyny dokonał cudu i sprawił, że już o 12:00 ruszyliśmy w trasę w stronę jeziora Hańcza. Oprócz kilku miejsc na Mazurach Garbatych dodam też lokalizacje, które znajdują się poza nimi, ale są na tyle blisko, że nie sposób ich ominąć.


:-D

"Mazury Garbate (Mosty w Stańczykach, Piramida w Rapie) - przewodnik"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 9739
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-11-26, 07:07   



"O poznańskiej wyprawie w głąb algierskiej Sahary" - Ekspedycję przypomina Paweł Polkowski:



Cytat:
Jednym z polskich badaczy, który znacznie przyczynił się do rozwoju polskich badań w Afryce, był Lech Krzyżaniak. Poświęciwszy swe życie zawodowe archeologii Egiptu, a zwłaszcza Sudanu, zapoczątkował tym samym poznańską szkołę badań prahistorii doliny Nilu. Na początku lat 80. XX wieku Krzyżaniak na chwilę odwrócił jednak wzrok od Sudanu, kierując go na zachód. Zwabiła go Sahara. Dwukrotnie wybrał się do Algierii, gdzie zetknął się z pradziejowym malarstwem naskalnym. Kto wie, jak potoczyłyby się jego zawodowe losy, gdyby przez kolejne lata dane mu było kontynuować prace w samym sercu największej pustyni świata. Tego się już jednak nigdy nie dowiemy.

Cytat:
Trudno się dziwić, że Krzyżaniak zdecydował się na wyjazd do Algierii. Zobaczyć Tassili to w końcu marzenie większości badaczy prahistorii Sahary. Już sam krajobraz "skalnych miast” wywołuje piorunujące wrażenie, a to tylko przedsmak tysięcy malowideł i rytów naskalnych, ukrytych w labiryncie wąwozów i dolin. Dzięki dostępnym lekturom na temat sztuki Tassili, wyobraźnia polskiego archeologa musiała być mocno rozpalona.


:-D

"O poznańskiej wyprawie w głąb algierskiej Sahary"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group