Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Culture.pl
Autor Wiadomość
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-03-09, 03:40   

"Z ziemi polskiej do Schweppshire. Polscy artyści w Wielkiej Brytanii" - autorem materiału jest Piotr Policht:



Cytat:
O polskich artystach XIX i XX wieku przebywających we Francji wiedzą niemal wszyscy, losy ich kolegów po drugiej stronie kanału la Manche nadal znane są głównie historykom sztuki. A szkoda, bo polskie środowisko miało niemały wkład w rozwój na Wyspach nie tylko malarstwa, ale też... reklamy czy witrażownictwa a przed niektórymi artystami stały otworem nawet drzwi królewskiego pałacu.

Cytat:
Adam Supruniuk podlicza, że w między końcem XIX wieku a rokiem 2000 na wyspach brytyjskich działało około 800 czynnych artystów przybyłych z Polski lub polskiego pochodzenia. To właśnie tam, a nie - jak mogłoby się wydawać - w Paryżu, działało największe, najbardziej zorganizowane i różnorodne środowisko polskich twórców i twórczyń. Co nie oznacza wcale, że najlepiej z nadwiślańskiej perspektywy widoczne.

Cytat:
Choć większość aktywnych w XX wieku polskich twórców i twórczyń trafia na wyspy w wyniku zawieruchy wojennej, jest pewien punkt wspólny w biografii de Karłowskiej, artystów z Armii Andersa czy przybyłego jeszcze w latach 30. Marka Żuławskiego. Większość z nich przybywa do Wielkiej Brytanii z powodów prywatnych lub wręcz przez przypadek, nie zaś wiedziona obietnicą kariery, przyciągana przez artystyczne sławy i słynne galerie. Te znajdują się po drugiej stronie kanału La Manche.




"Z ziemi polskiej do Schweppshire. Polscy artyści w Wielkiej Brytanii"
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-03-21, 14:34   

"Poezja polska po '89, czyli wielość głosów" - pisze Agnieszka Warnke:



Cytat:
W jednym z esejów poświęconych literaturze Piotr Śliwiński stwierdził, że po transformacji to właśnie poezja "doznała najsilniejszego przewartościowania swej dotychczasowej rangi oraz najgłębiej przeżyła nieprzydatność tradycyjnych wzorów i języków". Jak się zmieniła przez ostatnie trzy dekady?


:idea:

"Poezja polska po '89, czyli wielość głosów"
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-03-24, 19:28   

"Papier, nożyczki, Rydet. Fotomontaże wizjonerki" - Zofię Rydet i Jej prace przedstawia Agnieszka Warnke:



Cytat:
"Świat uczuć i wyobraźni" to poetycka opowieść o człowieku i zarazem metafizyczny portret własny Zofii Rydet. Prezentacja cyklu na międzynarodowej wystawie sztuki współczesnej Gwangju Biennale w Korei Południowej jest doskonałą okazją, aby spojrzeć na te awangardowe prace z dystansu i spróbować odczytać je z perspektywy biografii polskiej fotografki.




"Papier, nożyczki, Rydet. Fotomontaże wizjonerki"
Strona Zofii Rydet
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-03-30, 13:59   

"Ogród Pendereckiego":



Cytat:
Wielkie pozamuzyczne dzieło Krzysztofa Pendereckiego - ogród w Lusławicach - stało się inspiracją do stworzenia specjalnej platformy cyfrowej poświęconej kompozytorowi. PendereckisGarden.pl, podobnie jak prawdziwy ogród, będzie rozkwitał - z czasem zostanie wzbogacony o nowe treści, przestrzenie i funkcjonalności.

"Niezwykle cieszę się z premiery Ogrodu, projektu poświęconego dwóm zamiłowaniom mojego męża - muzyce i przyrodzie. Wierzę, że inicjatywa Instytutu Adama Mickiewicza przybliży międzynarodowej publiczności jego świat i jego wielką indywidualność, a kolejnym pokoleniom twórców pozwoli się nimi inspirować" - mówi Elżbieta Penderecka.




"Ogród Pendereckiego"
Krzysztof Penderecki - "Kadysz" (Festiwal Warszawa Singera 2010)
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-04-09, 06:30   

"Zygmunt August jako ikona mody" - opowiada Piotr Policht:



Cytat:
Przefiltrowany przez sentymentalną XIX-wieczną wyobraźnię obraz Zygmunta Augusta ukazuje władcę głównie jako bon vivanta, który ku zgorszeniu całego kraju wdaje się w tajemny romans z Barbarą Radziwiłłówną, kilka wieków po jej śmierci przyrównywaną do Heleny Trojańskiej. Równie interesująco postać króla jawi się jednak, gdy zamiast do alkowy zajrzymy do jego garderoby.

Cytat:
W testamencie ostatniego władcy z dynastii znajdziemy wielką kolekcję strojów, a z relacji tych, którzy mieli okazję zobaczyć królewską kolekcję biżuterii, zbroi i innych dzieł renesansowego rzemiosła wyłania się obraz skarbca, na widok którego nawet pod Indianą Jonesem mogłyby się ugiąć kolana.

Cytat:
Rodzina królewska i dworzanie chętnie korzystali w tym czasie ze sprowadzanych do Krakowa już od czasów Kazimierza Jagiellończyka sukien florenckich, a także belgijskich, brytyjskich czy flandryjskich. Na dworze Zygmunta Augusta, a wcześniej jego ojca Zygmunta Starego obficie korzystano z sukna nazywanego luńskim - najpewniej od zniekształconej nazwy Londynu, czyli Lund. Szyto z niego zarówno stroje dla królewskich dzieci, jak i kucharzy flecistów, bębniarzy, karła i pazia.

Cytat:
Za sprawą przede wszystkim włoskich kupców na dwór trafiały m.in. złotogłowia i srebrnogłowia, czyli wielowątkowe i wieloosnowowe tkaniny o złotej, srebrnej i jedwabnej powierzchni oraz tkaniny brokatowe z jedwabi przetykanych metalowymi nićmi. Przez ręce kupców włoskich przechodziły nie tylko tkaniny z Zachodu, niekiedy dostarczali oni także na Wawel tkaniny m.in. z Chin. Tkaniny tureckie i perskie dostarczali na dwór także kupcy ormiańscy, a na określenie specyficznych rodzajów jedwabi różniących się pochodzeniem i rodzajem splotów znajdziemy w źródłach cały szereg określeń takich jak tabin, kamcha czy kitajka.

Cytat:
Do 1562 roku Zygmunt August wydał na same klejnoty około pół miliona skudów, co przekraczało roczny dochód skarbu korony. Udało mu się dzięki temu olśnić wizytującego dwór legata papieskiego Bernarda Bongiovanniego (w dużej mierze zresztą dzięki klejnotom wcześniej jeszcze zgromadzonym przez Bonę).

Cytat:
Biżuteria często niosła oczywiście także o wiele prostszy komunikat, manifestując potęgę i zamożność władcy. Nakrycia głowy Jagiellonów, berety zdobione diamentami, perłami, rubinami, szmaragdami, potrafiły być nie mniej ostentacyjne niż słynny diament wszczepiony w czoło Lil Uzi Verta.

Cytat:
Watykański wysłannik notował:

"Dla siebie Jego Majestat ma wspaniałe zbroje, z których cztery są wprost cudne, zwłaszcza jedna, na której w srebrze wykonano delikatnie ryte przedstawienia wszystkich zwycięstw jego przodków nad Moskwą [...] W jednej z sal znajduje się wielki stół, zajmujący prawie całe pomieszczenie. Stoi na nim szesnaście szkatuł, każda na dwa łokcie długa, a na półtora szeroka, wszystkie wypełnione klejnotami. [...] Ani w Wenecji, ani w Rzymie, ani w żadnych skarbach królewskich, nie widziałem niczego, co mogłoby się równać z bogactwem króla polskiego."


:idea:

"Zygmunt August jako ikona mody"
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-04-10, 13:19   

"Czarna legenda Bony Sforzy w sztuce polskiej" - Autorem materiału jest Jakub Zarzycki:



Cytat:
Dzisiaj widzimy w Bonie Sforzy (1494-1557) raczej pozytywną postać, która odegrała znaczną rolę w szerzeniu idei renesansowych w Polsce i przywiozła nam z Italii włoszczyznę. Opinie o niej przez długi czas były jednak bardzo niepochlebne, a nawet wrogie. Czarna legenda królowej pojawiła się już za jej życia, a następnie trwała w kolejnych epokach i przenikała powstającą wówczas literaturę. Wśród nich - zarówno wśród opracowań zawodowych historyków, jak i dzieł pisarzy - właściwie bardzo trudno znaleźć tekst, w którym Bona nie byłaby przedstawiana w negatywnym świetle. Szymon Kobyliński, w roku 1984, we wstępie do kolejnego wydania powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego pt. "Dwie królowe. Powieść historyczna (Bona i Elżbieta)" z 1884 roku, wprost pisał, że spotkała ją "kampania odrazy, trwająca prawie pół millenium".




"Czarna legenda Bony Sforzy w sztuce polskiej"
Przypomnienie napisanego przez Andrzeja Kamieńskiego artykułu o królowej Bonie.
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
  
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 55
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 10984
Skąd: Puławy
Wysłany: 2021-04-21, 19:24   

"Sowa z lustrem, czyli literatura sowizdrzalska" - pisze Agnieszka Warnke:



Cytat:
List gończy
Imię i nazwisko: Dyl Sowizdrzał (dla przyjaciół - Sowiźrzał, według niemieckiego paszportu - Till Eulenspiegel).
Wygląd: wesołek w podeszłym wieku, o szyderczym uśmiechu. Nosi czapkę z trzema rogami zakończonymi dzwoneczkami. Zazwyczaj towarzyszy mu sowa ze zwierciadłem w szponach – stąd jego nazwa: sowie zwierciadło (po staropolsku lustro to "źrzadło").
Poszukiwany za: drwiny z kultury szlacheckiej i kościelnej, parodiowanie możnych i uczonych, szyderstwo z porządku społecznego, rubaszne żarty w towarzystwie, publiczne obnażanie się.
Nagroda: gwarantowana poprawa humoru.

Cytat:
Literatura sowizdrzalska była domeną krakowskich żaków, którzy po zakończeniu studiów podejmowali pracę w szkołach parafialnych. Środowisko małopolskich klechów, rybałtów, bakałarzy i innych "pisarczyków", jak pogardliwie ich określano, skore było do wypitki i bijatyki, doskonale znało żebraczą niedolę (z obserwacji lub autopsji). Nawet jeśli nie tworzyło zwartej grupy, to łączyły ich wspólne idee sprowadzające się do krytyki społeczeństwa feudalnego, na marginesie którego bytowali. Twórcy, którzy bohaterem swoich prób literackich mianowali Sowizdrzała, żyli jak on: na granicy nędzy i wolności, lekceważąc panujące zasady etyczne, własne niepowodzenia maskując humorem.

Cytat:
Autorzy literatury sowizdrzalskiej oczekiwali zapłaty za swoją pracę, ale nie pragnęli sławy.

Cytat:
Twórcy występowali pod pseudonimami często używanymi przez kilkoro pisarzy, dlatego dziś odkrycie ich prawdziwej tożsamości jest praktycznie niemożliwe. Anonimowość nie wynikała ze wstydu czy braku wiary w swój talent. Wręcz przeciwnie, było to kolejne narzędzie służące manifestacji światopoglądu i próba zyskania aprobaty.

Cytat:
Pseudonimy można by uznać za niewinne żarty, gdyby nie prowokacyjna natura ich właścicieli. Humorystyczne określenia miały wskazywać na pochodzenie i osobowość autorów albo na tematykę dzieł lub ogólniej - stanowić aluzję do masowego "tytułowania" osób pełniących wyższe stanowiska państwowe.

Cytat:
W słynnej "Drukarni Łazarzowej" przy ulicy Gołębiej 20 w Krakowie (dane prawdziwe) zostały wydane najsłynniejsze dzieła sowizdrzalskie: "Wyprawa plebańska" (z 1590 roku) oraz "Albertus z wojny" (1596 rok). Te dwie księgi dały początek całej fali tzw. albertusów, czyli utworów z uciesznym klechą w roli głównej.

Cytat:
Mistrzem gatunku specjalizującym się w krótkiej formie był Jan z Kijan, którego fraszki tyle bawiły, co dodawały otuchy ciemiężonemu ludowi.

Cytat:
Dusza przeistoczyła się w towar, który łatwo sprzedać (np. diabłu). Z kolei świadome swej fizjologii ciało nabrało kontekstu erotycznego, ze sfery sacrum spadło do poziomu grzechu. Dla Sowizdrzałów było ono wpisane w krąg życia: "ciało miało stwarzać ciało". W efekcie śmiech, którego oczekiwali odbiorcy, stał się "burleskowy".

Cytat:
W dobie staropolskiej niezwykle popularne były wszelkiego rodzaju przepowiednie i zabobonne kalendarze. Almanachy służyły nie tylko odmierzaniu czasu, lecz także stanowiły rodzaj poradnika we wszystkich dziedzinach życia. Twórcy literatury sowizdrzalskiej postanowili wykorzystać ich poczytność i je sparodiować.

Cytat:
Beata Maciejczyk w jednym z esejów konfrontuje literaturę sowizdrzalską z subkulturą hip-hopu. Wskazuje na ich związki w zakresie poruszanej tematyki (społeczeństwo, władza, relacje damsko-męskie, religia, wartości, rodzina) oraz podobne środki wyrazu (ekspresyjny, wulgarny język).

Cytat:
Maciejczyk podsumowuje:

Na gruncie podejmowanych tematów sowizdrzał i raper są wyjątkowo jednomyślni. Łączy ich kontestacyjna postawa wobec świata i własnego losu. Przy podobnym zmyśle obserwacji, odwadze krytykowania, tych samych bolączkach i podobnym sposobie radzenia sobie nimi, a także wspomnianym buncie, który jest nieodłącznym elementem postawy człowieka wrażliwego i myślącego - tworzy się przestrzeń między tekstami i nową jakość istnienia przedmiotów kultury.


;)

"Sowa z lustrem, czyli literatura sowizdrzalska"
_________________
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta"
  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group