Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Sekretariaty, dziekanaty, profesorzy...
Autor Wiadomość
Nefra
Znikopis


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 10870
Skąd: z Matrixa
Wysłany: 2007-05-25, 10:16   

kiedys mi sie studenci zwierzyli ze jedna Pani Profesor aby im dac zaliczenie kaze przychodzic do siebie na Uniwersytet i to przynosic tak najwyzej 3-4 indeksy. A ona miała te dyzury tam raz w tygodniu. Chciala się popisac ilu to studentow uczy poza uniwersytetem i ilu do niej przychodzi? :>
Tym bardziej ze jej obowiazkiem bylo nie dosc ze miec dyzur na naszej uczelni to dac studentom zaliczenie po zakonczeniu zajec!

Zlitowałam sie - poprosiłam WSZYSTKICH by w danym dniu i godzinie gdy ona ma dyzyr przyniesli indeksy w umowione miejsce NASZEJ szkoły - kazałam studentom wypisać date zaliczenia w indeksach i kartach, wsiadłam z dwoma z nich do auta i pojechalismy do Pani Profesor - w mniej wiecej 40 min podpisała cos koło 250 indeksow i kart :>
Studenci bardzo radośnie pod moim okiem podsuwali jej juz otwarte na danej stronie i wskazywali palcem miejsce podpisu :P

Na koniec powiedziala ze nigdy w zyciu nie złożyla tylu podpisow w takim tempie i ona nawet nie wie co podpisywała - cyrograf jej moglismy podsunać :P

I zauwazyła łaskawie ze dobrze sie stalo, bo ona za dwa dni idzie do szpitala, a potem wyjezdza ( bo jest w jakiejs komisji Unijnej) i nie mialaby czasu podpisywac, bo by jej po prostu nie było ze 2 miesiace :szook:
_________________
 
 
Lolka 
Gryzipiórek


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Kwi 2007
Posty: 229
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2007-05-31, 21:18   

ja mialam wredna babe w sekretariacie - kiedy obslugiwala uczniow, akurat przy mnie, potrzebowalam swiadectwa mojego jakos na chwile - musialam odkserowac - do pracy kiedys - a to cos wyjmuje bulke ociekajaca maslem i tak zaczyna zrec przy mnie, po palcach cieknie jej to maslo, ja prawie belt, a ona tymi uflejonymi lapami za moje swiadectwo, dobrze, ze mimo wszystko malo napaprala - chodzacy oblech - mam do niej uraz, kiedy ja skonczylam szkole, ona odeszla na emeryture - ehh nie mogla wczesniej??? :bosh:
 
 
miki 
Grafoman


Wiek: 32
Dołączyła: 07 Paź 2009
Posty: 98
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-10-16, 00:55   

oj oj mam nadziej ze trafisz dobrze na studiach. nie chce staszyc ale tam dopiero sa poły a ty biedny studencie nie masz za wiele do powiedzenia. na łasce pani z sekretariatu przez całe 5 lat
 
 
ene 
Znikopis
eee.. ne!


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 24 Sty 2007
Posty: 6548
Wysłany: 2009-10-16, 01:34   

Ja na swoje panie z sekretariatu nie narzekałam nigdy :)
_________________
...
 
 
 
miki 
Grafoman


Wiek: 32
Dołączyła: 07 Paź 2009
Posty: 98
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-11-03, 14:20   

uf, z tym to sa przejscia. ja miałam przez trzy lata swietna babke w sekretariacie, niestety odeszła. i wcale jej sie nie dziwie bo miala swieta cierpliwosc. teraz jest nowa i zaczely sie problemy, w niczym nie potrafi pomoc
 
 
Myszor 
Dziejopis
Zła Mysza


Pomogła: 4 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Lut 2007
Posty: 4689
Skąd: Bieszczady
Wysłany: 2011-10-04, 19:31   

Myślałam, że nic mnie już nie zaskoczy. Właściwie to mnie to nawet nie zaskakuje tylko wprawia w jakiś stan niedowierzania.
Chciałam dowiedzieć się czy nie zmieniono mi grupy, ale wczoraj dziekanat zamknął podwoje. Stwierdziłam, że skoro nie ma żadnej informacji ani listy na tablicy to pewnie nic się nie zmieniło. Poszłam na zajęcia ze starą grupą. Asystenci list z dziekanatu jeszcze nie dostali, bo "dziekanat nie wie jeszcze ile was tam właściwie studiuje". Okazało się jednak, że pewne zmiany są. Na przykład z jednej grupy jedna osoba odpadła zawalając rok, drugą przeniesiono - grupa stała się trzyosobowa. Koleżanka poszła więc dziś zapytać o grupę. Listy są w dziekanacie, ale nie do wglądu. Pokazała jej pani jej piątkę, pozostałą część listy uprzednio szczelnie zakrywając papierami, żeby przypadkiem nie zobaczyła kto studiuje w grupie obok. Trochę mniej szczęścia miała druga koleżanka, która po zajęciach poszła zapytać o to samo i dowiedziała się, że nie studiuje. Została skreślona wraz z całą grupą bo nie oddali indeksów w nieprzekraczalnym terminie do 20 września.
Za to jedną z katedr zaskoczyli studenci. Przyszli na zajęcia a tam zdziwienie że to już październik. Katedra jest nieprzygotowana - przyjdźcie na zajęcia w przyszłym tygodniu i powiedzcie wszystkim, że wykładu też nie będzie.
_________________
"Nic łatwiejszego niż zmienić kobietę przeciętną w wyjątkową. Wystarczy ją pokochać."
Sauvajon
 
 
tygryska 
Fotomajster
pregowana



Pomogła: 9 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 25 Lut 2007
Posty: 12653
Skąd: z tej samej bajki
Wysłany: 2011-10-04, 22:45   

fakt tez mnie wprawilo w stan niedowierzania/oslupienia...
_________________
kot tez czlowiek tylko ma ogon, futerko i jest madrzejszy...
 
 
 
Nefra
Znikopis


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 10870
Skąd: z Matrixa
Wysłany: 2011-10-04, 23:18   

a tak sie dopisze zdradziecko, by wątek podnieśc, bo chyba wątek narzekan na studia juz wymarł ? :>
Albo sie zestarzelismy ? :>
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group