Warning: include(./cache/board_config.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/forum451/public_html/forum/common.php on line 259

Warning: include(./cache/board_config.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/forum451/public_html/forum/common.php on line 259

Warning: include() [function.include]: Failed opening './cache/board_config.php' for inclusion (include_path='.') in /home/forum451/public_html/forum/common.php on line 259
Forum - f451.pl - View topic - Nauczyciele, pedagodzy, belfrzy
Warning ! cookie path is empty! Check in in the Admin Control Panel or set it in the PhpMyAdmin table: prefix_config - cookie_path row
Forum index


FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups
RegisterRegister  Log inLog in

Previous topic «» Next topic
Nauczyciele, pedagodzy, belfrzy
Author Message
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

a tak sie was spytam bo moze ja jestem chora...

co byscie zrobili jakby wam albo waszemu nieletniemu dziecku ( które do tej pory miało najwyzsze oceny i raz dostało 2 ze sprawdzianu - ale ciagnac 2 szkoły na raz kazdemu moze sie chyba przytrafic) na pytanie czy moze jakos poprawic te ocene , nauczyciel odpowiedział : jak mi zapłacisz 10 tys zł to ja zmienię"?????

Swietny dowcip , prawda???
 
 
tygryska
Fotomajster
pregowana



Posted:     [ !!! ]

nie jestes chora ;)
 
 
madziaro
Znikopis
fiefiórka


Posted:     [ !!! ]

Nefra: żartujesz, prawda? :szook:
nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji, żeby którykolwiek z moich nauczycieli się tak do mnie odezwał :>
nie wiem, może by trzeba porozmawiać z nauczycielem, czy co. A tak w ogóle to ciekawe ile już w taki sposób zarobił :>
 
 
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

madz...to podstawowka...- 6 klasowa jezd .
I dziecko z wlasciwym (jak na moją ocene) refleksem odpowiedziało: ok - prosze mi napisac nr konta to tata przysle pieniadze...

ale to nie koniec bajki... mama została wezwana, bo dziecko sie ... niewłasciwie zachowuje i odzywa do nauczycieli...
cholerka ja bym tego nauczyciela w kosmos wyslała a ona dała spokoj dla dobra dziecka :szok:
 
 
madziaro
Znikopis
fiefiórka


Posted:     [ !!! ]

tym bardziej nie rozumiem takiego zachowania nauczyciela, tak jak pisałam - ciekawa jestem ile już zarobił, bo na pewno są dzieci, które na to pójdą, niestety...

A matka szkoda, że nie zrobiła porządku z takimi "pedagogiem"
 
 
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

madz...on to potraktował jako dowcip: nie przeskoczysz, chyba ze mi zbudujesz zamek z lodu... i myslał ze bedzie miał ja z bani i zobaczy jej glupia mine - a tu kosa na kamien - wiec go krew zalała i sie okazało ze młoda mu sie stawia...
 
 
madziaro
Znikopis
fiefiórka


Posted:     [ !!! ]

oby... Bo niestety słyszałam tu i ówdzie o podobnych, poważnych propozycjach :>
 
 
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

OBY??? dla mnie taka forma jest jeszcze bardziej załosna - upokazanie ucznia które ma mu uzmysłowic jego bezsilonsc wobec 'waaaadzy"
 
 
madziaro
Znikopis
fiefiórka


Posted:     [ !!! ]

wiesz, mi chodzi o to, że mam nadzieję, że to jednak tylko durny, głupi i poniżający żart, a nie próba wyłudzenia łapówki - bo inaczej tego nazwać nie można.

Na pewno cena w tym wypadku dużo za duża za to, ale co by było, gdyby pan powiedział np. daj mi 50 zł za to...
 
 
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

Madz, nie powiedział by - bo mogłoby sie okazac ze uczen tyle ma w kieszni akurat... wiec specjalnie walnął cenę która mial ponizyc ucznia i dac mu do zrozumienie ze nie jest w stanie osiagnac wyzszej oceny - i dlatego poczuł sie totalnie dotkniety i naskarzył wychowawcy ze uczen tak sie odszczeknął
 
 
ene
Znikopis
eee.. ne!


Posted:     [ !!! ]

A wychowawca jeszcze wezwal mamę? Uzasadnił to jakos? Nie wierze by mu ten pierwszy nauczyciel powtórzył co do slowa całą sytuację, na pewno podkoloryzowal.. bo sam sobie winien, że do tego doszlo. Jak to mówią - uwazaj o co pytasz bo mozesz dostac odpowiedz.
Jezu co za ludzie :shock:


Z pewnościa byl to żart, lub taka 'zawoalowana' odpowiedz "nie masz co marzyc o poprawce".

Jak tak czytam to chyba mialam spore szczęście do nauczycieli - zaden mi specjalnie nie dokuczył. Ale zdarzalo sie ze nauczyciel odmawial poprawki, jednak nie w taki sposób, po prostu nieraz mogli poprawiac tylko jedynkowicze, a pozostali mieli sie starac innym razem zdobyc lepsza ocenę. , przy czym poprawa nie byla wtedy na piatke tylko max na trójkę. Dzieki temu reszta co nie mogla poprawiac nie miala pretensji ze ktos z poprawy mial potem 5 a oni z pierwszego terminu "marną 4". Nie wiem jaka jest sytuacja, ale moze poprawy z tego "łapówkowego" sprawdzianu wcale nie bylo?
 
 
andy
[Deleted]

Posted:     [ !!! ]

Ano fakt cuś się z tym kagankiem oświaty porobiło - migoce jakby miał zdechnąć. Ale zaraz w czasach realnego socjalizmu takie cuda byłyby nie do pomyślenia. Wiem to z autopsji bo wtedy nauki pobierałem. A teraz przedmiotów od cholery, o gimnazjumy jakieś, a do jednego przedmiotu ze 30 programów do wyboru. Znowu z autopsji bo jeszcze trochę uczę. Przychodzi mi nauczany z innej szkółki (dlaczego nie wnikam) nic ku.... nie pasuje - bo miał tam to inaczej. Czyli ta standaryzacja co była za komuny to była taka zła? Podręczniki można było z brata na siostrę przekazywać, a tera to roku to inny. Fakt Ci co mają dzieci w szkołach to bogaci ludzie. Abonament płacą, składki takie czy inne to co to takiego te 300 zeta wywalić co roku na nowiuteńkie podręczniki. A i jeszcze wydawnictwa i drukarnie zysk mają i podatki płacą :( chyba?
 
 
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

Andy, moje dziecko ciagle z ramienia szkoły na jakies konkursy jest delegowane przyrodnicze, ekologiczne, matematyczne...i ciagle ten sam problem sie pojawia - na kazdym konkursie kazda szkoła spotyka coś w pytaniach... czego nie przerabiali :/ O szkole podstawowej mówię... wiec tu sie jakoas rozbieznosc w programie juz na tym poziomie pojawia. :szok:
Pozwolili szkołom miec rózne podreczniki, zatwierdzali, badziewiarze, bez dokladnego porównania zasobów i teraz masz - choc by dziecko sie najlepiej uczyło ( no bo na olimpiady czy konkursy inni nie chodza) to i tak ma jakies braki w stosynku do innych, którzy maja braki w stosunku do niego... paranoja :bezsilny:
 
 
Ania
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

[quote="andy"]Przychodzi mi nauczany z innej szkółki (dlaczego nie wnikam) nic ku.... nie pasuje - bo miał tam to inaczej. Czyli ta standaryzacja co była za komuny to była taka zła?[/quote]

Powiem tak.. jestem rocznik '86 czyli ten "czarnobyla i reformy edukacji" czyli jako pierwsza miałam gimnazjum, testy po gimnazjum, 3 letnie liceum i super świetną nową mature i jeszcze system boloński na studiach wprowadzony...

Jeśli idzie o programy nauczania np w liceum to to jest masakra jak sie szkołe zmienia w trakcie... miałam taką przyjemność po pierwszym semestrze 1 klasy lic... pomijam już że semestry się kończyły w róznych terminach... i do nowej szkoły przyszłam już z ocenami za całe 1 półrocze a tu sie okazuje że są jeszcze 2 tygodnie 1 semestru... i sprawdziany pisałam normalnie ze wszystkimi.. a jak już pisałam jeden sprawdzian to czemu nie mam pisać tych z całego semestru? prawda? Tak więc w 1 miesiąc pisałam sprawdziany z kilku przedmiotów z całego semestru... oczywiście z rzeczy którzych wcześniej na oczy nie widziałam bo program był inny... a to co w nowej szkole było na części przedmiotów w 2 sem ja miałam w 1 sem w starej szkole i w nowej sie nudziłam.... fajne były to czasy... jak diabli...
W sumie to nie pojmuję... bo z jednej strony wprowadza się testy szóstoklasisty, testy gimnazjalisty, nową maturę - wszystko standaryzowane i dla całego kraju jednakowe... a z drugiej strony w każdej szkole robi się coś innego...

[quote="ene"]A wychowawca jeszcze wezwal mamę? [/quote]
IMO zrobił wychowawca jedyną słuszną rzecz... (zakładając że nie wezwał jej aby skarżyć się na "skandaliczne zachowanie dziecka" a po to by zauważyć problem porozmawiać, normalnie i po ludzku...)
 
 
Nefra
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

[quote="Ania"][quote="andy"] ...

[quote="ene"]
IMO zrobił wychowawca jedyną słuszną rzecz... (zakładając że nie wezwał jej aby skarżyć się na "skandaliczne zachowanie dziecka" a po to by zauważyć problem porozmawiać, normalnie i po ludzku...)[/quote]

wychowawca powiedział ze zdaje sobie sprawde ze nauczyciel nie powinien tak mówić, ale jednak odpowiedz dziecka była nie na miejscu.
Zastanówmy sie czy miał rację w takim kontekscie - w koncu to nauczyciel w szkole jest jakims wzorem do nasladowania a dziecko dokładnie wpisalo sie w konwencje zachowania nauczyciela.
Dodam, że mowimy o nauczycielu, który tydzien wczesniej jednemu z dziecki (który nota bene rzeczywiscie zachowuje sie strasznie - ale niestety ma problemy psychiczne) powiedział "ty to powinienes byc w zakładzie zamknietym a nie w szkole".
 
 
Ania
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

[quote="Nefra"]w koncu to nauczyciel w szkole jest jakims wzorem do nasladowania a dziecko dokładnie wpisalo sie w konwencje zachowania nauczyciela.[/quote]

I to jest w tym wszystkim najgorsze... że nauczyciel przestał być autorytetem... to tylko jakiś koleś który opowiada najczęściej bez pasji czy jakiegokolwiek zainteresowania własnego o jakiś "dziwnych rzeczach"... a najczęściej nawet nie opowiada a przerabia materiał... No ale nie demonizujmy tak do końca nauczycieli... bo dzieciaczki teraz też niezłe ziółka bywają (to tak abstrahując Nefra od sytuacji z Twoim potomkiem).

Ciekawie też bywa jak ide np na korki z fizyki.. nawet do licealistów.
Pytanie: - O czym mówią zasady dynamiki Newtona?
Uczeń (ze znudzoną miną i wyrazem twarzy czego ta baba ode mnie chce.. ): Pierwsza zasada dynamiki Newtona mówi o tym że jeżeli na ciało nie działają żadne siły lub działają siły równoważące się... (regułka powtarzana niemiłosiernie od podstawówki...)
A jak mu sie przerwie i powie żeby powiedział co to znaczy że "siły równoważą się" odpowiada mi że tego jeszcze nie było w szkole :D
A jak poproszę żeby powiedział to własnymi słowami, albo pokazał działanie zasad dynamiki Newtona to dopiero szok jest :P
I dopiero jak uczeń posiłuje się ze mną na rękę. I zobaczy że ciało A odziałuje na ciało B z taką samą siłą jak ciało B na A... To stwierdza rozbrajająco... no no bo pan sie z nami nie siłował (biurka, krzesła czy innego mebla nie przesuwał)...
Konkluzja: wkurza mnie niemiłosiernie w młodych ludziach i dzieciakach podejscie że to co jest w szkole jest nudne, bez sensu i po co sie tego uczyć bo i tak sie nie przyda... a do następnej klasy mnie i tak przepuszczą... echhh.
 
 
madziaro
Znikopis
fiefiórka


Posted:     [ !!! ]

[quote="Ania"]jest w szkole jest nudne, bez sensu i po co sie tego uczyć bo i tak sie nie przyda... a do następnej klasy mnie i tak przepuszczą... echhh.[/quote]
A dlaczego jest nudne? W większości właśnie dlatego, że wiedza przekazywana jest w taki a nie inny sposób. Bardzo ciężko trafić na nauczyciela, dla którego pasją jest przedmiot, którego uczy. Taki, który robi doświadczenia, czy chociażby takie pokazy, o których mówisz. Zazwyczaj to jest przeczytanie formułki z książki, nauczyciel za biurkiem, uczniowie znudzeni w ławkach. Dobrze jest, jak jeszcze tę formułkę przeczyta nauczyciel i coś spróbuje wytłumaczyć, chociażby bardzo słabo. Bo zdarza sie, że rzuca tekstem: "To sobie przeczytacie na stronie tej i tej" i temat się kończy :/
 
 
andy
[Deleted]

Posted:     [ !!! ]

[quote="madziaro"]Bardzo ciężko trafić na nauczyciela, dla którego pasją jest przedmiot, którego uczy. Taki, który robi doświadczenia, czy chociażby takie pokazy, o których mówisz.[/quote]
Wiesz, kiedyś dawno temu jeszcze za komuny byłem tzw. nauczycielem metodykiem od fizyki. Jechało się do szkoły z torbą sprzętu i pokazywał innym uczącym co można pokazać prostymi metodami. Teraz to po raz trza realizować taki czy inny program. I ja było pisane wyżej liczą się oceny z testów. To jedynym przyrządem fizyka jest kreda, tablica i zbiorek testów. A zresztą za komuny to fizyki w dawnej podstawówce było 6 godzin w cyklu (przez 3 lata) w LO przynajmniej 8 (przez 4 lata) a teraz to w dżimnazjum 5 + w standardzie 3 lub może 4 jak dyrektor przydzieli. No ale jest za to wiedza o "kultórze", przedsiębiorczość, religia i pewnie jeszcze cuś dołożą. To przepraszam kiedy ku... ma się czas na eksperymenty lub inne doświadczenia, a jeszcze dochodzi to tego to, ż ma się przeciętnie liczącą 38 łebów klasę?
 
 
madziaro
Znikopis
fiefiórka


Posted:     [ !!! ]

Andy: teraz nie wiem jak to wygląda, jeśli jest tak jak mówisz, a wiesz na pewno lepiej niż ja, to faktycznie nie ma kiedy.
Ale pamiętam, że u mnie w szkole też "nie było" czasu. To było te kilkanaście lat temu, jeszcze przed reformą. Po prostu nikomu się nie chciało...
 
 
andy
[Deleted]

Posted:     [ !!! ]

Wiesz, w latach 80 tych i 90-tych to się jeszcze chciało. Pewnie, że nie wszystkim. Mnie trochę tak. Ale cóż w tym zawodzie to zawsze była tzw. selekcja negatywna. Komu się nie udało załapać do jakiej innej roboty to szedł do szkoły. Ja w sumie też bo przez zawieruchy w 81 musiałem zrezygnować z pracy w PAN i kariery naukowej. Czyli cholera selekcja zadziałała. Później w sumie zaczęło to mi się nawet podobać . No ale to jeszcze było przed tą słynną reformą. Teraz mi się już nie podoba
 
 
Dora
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

Nefra :szook: , no co za typ... ja rozumiem że mógł dziecka nie lubić, albo nie mieć humoru i chcieć dogryźć, ale... no bez przegięć!

To, jak są prowadzone lekcje naprawdę zależy od nauczyciela. Ciągnąc temat fizyki - przez 2 lata gimnazjum miałam z facetem, który naprawdę potrafił tego przedmiotu nauczyć. Tłumaczył, pokzywał na najprostszych przedmiotach (wspomniane zasady dynamiki Newtona na przykładach, każdy wiedział o co chodzi). W tym roku natomiast mam z panią, która prywatnie jest bardzo sympatyczna, ale... lekcja rozpoczyna się słowami 'temat taki i taki, podyktuję Wam teraz pytania, na które mi za tydzień przyniesiecie odpowiedzi na kartkach formatu A4' (tu następuje szereg średnio 7 pytań) 'no, to teraz sobie zacznijcie robić, podręcznik, strona od tej, do tej', koniec jej wkładu w lekcje. Raz jeden w tym roku mieliśmy doświadczenie.
No i jak tu ktoś ma lubić fizykę?
 
 
bercik_w
Gryzipiórek


Posted:     [ !!! ]

[quote="Nefra"]a tak sie was spytam bo moze ja jestem chora...

co byscie zrobili jakby wam albo waszemu nieletniemu dziecku ( które do tej pory miało najwyzsze oceny i raz dostało 2 ze sprawdzianu - ale ciagnac 2 szkoły na raz kazdemu moze sie chyba przytrafic) na pytanie czy moze jakos poprawic te ocene , nauczyciel odpowiedział : jak mi zapłacisz 10 tys zł to ja zmienię"?????

Swietny dowcip , prawda???[/quote]

Spoko... ja znam takiego co chcial Jaguara :) Problem rysuje sie tylko wtedy jezeli nauczyciel nie potraktuje tego jedynie jako zartu. Jesli juz ma zamiar naprawde ponizyc ucznia, albo bedzie zaskoczony tym ze uczen nie zrozumie zartu i mu odpyskuje to fakt ze ma za maly dystans do pracy albo kompleksy. Mowie powaznie, spotkalem wielu nauczycieli ktorzy mieli rozne kompleksy i szczerze mowiac doszedlem do wniosku ze posiadanie pewnych kompleksow skresla czlowieka z mozliwosci pracy w tym zawodzie.

Ja natomiast jezeli uslyszalbym taki tekst, to jako ze slysze takie co jakisc czas, usmiechnalbym sie i zapytal jeszcze raz i jeszcze raz, i dopiero jak ustalilbym ze nauczyciel permanentnie robi sobie ze mnie jaja albo stara sie jeszcze do tego mnie zniewazyc przeszedlbym do ofensywy. No a ofensywa wiadomo jak wyglada, najpierw proboje sie go sprowadzic na dywanik, jak to nie pomoze jest po kolei wychowawca, pedagog, dyrekcja, kuratorium, ministersto.

W mojej "karierze" ucznia mialem juz takie ekscesy ze tylko do ministerstwa nie zaszedlem, a o kuratorium przekonalem sie ze siedza tam przewaznie ludzie ktorzy kazda sprawe staraja sie tuszowac.... no bo jak to kumplom po fachu pod gore robic.... nistety, ale to prawda, a dlaczego tam bylem i w jakich okolicznosciach to juz inna historia, i sadze ze posta o tym byl chyba 1,5h pisal :)
 
 
andy
[Deleted]

Posted:     [ !!! ]

[quote="Dora"]o, jak są prowadzone lekcje naprawdę zależy od nauczyciela.[/quote]
Tu się zgodzę[quote="Dora"]iągnąc temat fizyki - przez 2 lata gimnazjum miałam z facetem, który naprawdę potrafił tego przedmiotu nauczyć. Tłumaczył, pokzywał na najprostszych przedmiotach (wspomniane zasady dynamiki Newtona na przykładach, każdy wiedział o co chodzi).[/quote]
To u większości nauczających fizyki już historia. W moim przypadku też. Bo ucząc teraz w LO widzę, że 80% nauczanych fizykę olewa - bo przecie oni "som chumaniści" i jak się np. zapytam o taką Andromedę czy Kasandrę to oczki robią się jak duże talerze. A jak czytam jaki sprawdzian to i na 1 stronniczkę z zeszytu to i z 5 ortów się znajdzie- ale to chyba tera norma. A o gimnazjum to się nawet wypowiadał nie będę bo miałem tą nieprzyjemność uczyć pierwszy rocznik (no tu jeszcze było w miarę normalnie), a teraz zastępuję koleżankę i to ... Nie będę więcej pisał bo by mnie administracja z miejsca zbanowała za wyrażanie się. Bo przecie gimnazjum każdy skończyć musi - ponoć taki obowiązek. Na szczęście LO nie (jeszcze) :(
 
 
hugin
Bajarz


Posted:     [ !!! ]

Miałem fatalną nauczycielkę od fizyki w Ogólniaku, nie umiała nic myliła się przy zadaniach a jak ktoś się o coś zapytał.... potrafiła skutecznie zniechęcić do nauki, zresztą była mściwym babiszonem za kilka pytań i nie ukrywne poglądy polityczne zarobiłem 2 na świadectwie maturalnym.
Jej przeciwieństwem była facetka od historii potrafiła ciekawię mówić i zainteresować uczniów, chociaż przyznam się że na historii zwykle czytałem jakąś książkę :bag: (na szczęście zwykle były to książki szerzej omawiające temat) bo w sumie nie mówiła nic czego już bym nie wiedział.
 
 
Dora
Znikopis


Posted:     [ !!! ]

Ja w podstawówce dosłownie nienawidziłam historii, bo nauczycielkę miałam beznadziejną. Natomiast teraz jest to jeden z moich ulubionych przedmiotów, bo kobita niesamowicie ciekawie opowiada i anegdoty są obłędne (typu kto z kim i dlaczego, dla przykłądu - jak to Mieszkowi II owinięto drutem kolczastym to, co nie trzeba, albo jak Wilhelm Habsburg 'spuścił się po sznurze' uciekając z apartamentu karólowej Jadwigi, albo... mogłbym tak długo wymianiać ;) )
Więc od nauczyciela zależy wszystko.
 
 
Display posts from previous:   
[ REPLY ]
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group