Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: batou
2008-04-21, 08:56
Rowling J. K. "Harry Potter i Insygnia Śmierci"
Autor Wiadomość
salat 
Dziejopis


Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 2806
Wysłany: 2008-03-24, 00:11   Rowling J. K. "Harry Potter i Insygnia Śmierci"

J. K. Rowling

Harry Potter i Insygnia Śmierci


Pamiętam jak dziś, jak zaczęła się moja przygoda z Harrym i światem magii. Miałem 11 lat jak zawędrowałem do biblioteki, a tam na stoliczku obok pani bibliotekarki leżał 4 tom Harry’ego, czekając Az zostanie zaksięgowany. Po kilku tygodniach nękania bibliotekarki, żeby wreszcie wpisała Harry’ego do „tej wielkiej i starej księgi” i przybiła w nim 2 pieczątki, wreszcie trafił do mnie. Pochłonąłem go w 3 dni (600 stron!). Później zgodnie z prawem należało przeczytać trzy poprzednie książki, a gdy się pojawiały także nowe tomy. Aż wreszcie trafił do mnie tom siódmy – „Harry Potter i Insygnia Śmierci”

Powiem szczerze, że mimo, iż już jestem stary pryk to odliczałem sekundy do ukazania się ostatniego Pottera. Historia, która została przedstawiona w sześciu poprzednich tomach tak bardzo mnie zaciekawiła, że nie mogłem się doczekać jej końca. Siódmy tom jest „ostatecznym rozwiązaniem” i daje kilka odpowiedzi na pytania, które rodził umysł w trakcie czytania poprzednich części (oraz dodaje kilka nowych pytań).

Po tym przydługim i nudnym wstępie czas przejść do rzeczy. Książka jest mroczna. Gdyby porównać pierwszy i ostatni tom to mamy dzień i noc. Harry wyrusza w podróż by zniszczyć Sam – Wiesz - Kogo raz na zawsze. W tej podróży jak zwykle towarzyszą mu przyjaciele. Harry musi się zmagać z trudnościami losu, musi przezwyciężać strach przed śmiercią, nie tyle własną, co bliskich mu osób. Staje też w obliczu problemów dorastania. Nie jest już chłopcem, któremu wskazują drogę dorośli ludzie, nie ma już Dumbledore’a, który zawsze znał odpowiedzi na jego pytania. W tym tomie Harry sam (no… z przyjaciółmi) znajduje odpowiedzi i kończy to co skończone być musiało.

Tym razem akcja w głównej mierze nie dzieje się w Hogwarcie. Większość czasu Harry wędruje z przyjaciółmi odwiedzając różne miejsca i poszukując odpowiedzi oraz horkruksów. Harry dowiaduje się kilku informacji o swojej przeszłości, o rodzinie. Staje też przed wyborem, czy podążać ścieżką Dumbledore’a, czy może pójść inną ścieżką, która właśnie została mu ukazana?

W tym tomie Harry posiada już w pełni ukształtowany umysł. Potrafi on wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i gdyby tylko mógł, ochroniłby cały świat.

Siódmy tom zawiera wszystko co tylko może zawierać na swych kartach książka. Mamy tu mrok, tajemnice, śmierć, wędrówkę, poszukiwania, plany, przemiany bohaterów, walkę dobra ze złem, problemy dorastania, trudne wybory, szczęście, nudę, niezrozumiałe rozwiązania. Sądzę, że dwóm ostatnim punktom należy się krótkie wyjaśnienie. Co do nudy to muszę szczerze przyznać, że momentami w książce niewiele się dzieje. Są to momenty rzadkie, ale mimo wszystko są. Teraz kolej na niezrozumiałe rozwiązania. Czasem w powieści można natknąć się na elementy, które nie maja żadnego logicznego uzasadnienia. Coś się pojawia w powieści tylko dlatego, bo Rowling tak chciała. Nawet żaden z bohaterów nie jest w stanie tego wyjaśnić, mimo iż padają pytania na kartach książki o takie właśnie elementy. Takie właśnie elementy nazywam „niezrozumiałymi rozwiązaniami” pani Rowling.
Muszę przyznać, że książki o Harrym rozwijały się wraz z nim. Począwszy od pierwszych tomów jako historii dla dzieci poprzez kolejne, aż do tomu ostatniego, który jest w moim przekonaniu najmroczniejszym z nich wszystkich. Trzeba także powiedzieć, że „Harry Potter i Insygnia Śmierci” zamyka ostatecznie historię. Owszem, pozostają pewne pytania bez odpowiedzi, lecz główny wątek zostaje ostatecznie rozwiązany, nie pozostawiając żadnych wątpliwości co do tego kto wygrał.

Podsumowując, ostatni tom jest dobry, lecz nie porywający. Jeśli ktoś ma za sobą poprzednie części to warto przeczytać. Osobiście mam nadzieję, że nie powstanie już żadna książka o przygodach Harry’ego. Mam dziwne przeczucie, że gdyby Rowling napisałą coś jeszcze to byłoby to zdecydowanie gorsze. Książka ta trzyma się podobnego poziomu co tomy piąty i szósty (czytaj: jest to tendencja spadkowa), aczkolwiek jest to dużo powyżej najniższego poziomu „zjadliwości”. Jeśli ktoś czytał wszystkie tomy to zdecydowanie powinien przeczytać tom ostatni.

W mojej sentymentalnej ocenie 4.25 (4 z bardzo maleńkim plusem) w skali 1-6.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group