Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: batou
2009-12-06, 20:01
Erikson Steven - Krwawy trop
Autor Wiadomość
Bruja 
Bajarz


Pomogła: 1 raz
Wiek: 20
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 1034
Wysłany: 2009-11-21, 20:30   Erikson Steven - Krwawy trop

Śmierć jest pewna. W końcu każdy kiedyś umiera. Niektórzy śmierci się boją, innych ona pociąga. Nie wiemy kiedy czeka nas koniec, ale co zrobilibyśmy wiedząc?

Emancipor Reese, prosty siedemdziesięciokilkuletni facet, ma niesamowicie męczącą żonę i dzieci, które darzą go taką pogardą, że jest pewny ojcostwa. Wiedzie całkiem zwyczajne i niezbyt zamożne życie w Smętnej Laluni, do czasu śmierci kolejnego pracodawcy... Umiera pierwszy, w porządku, zdarza się, przypadki chodzą po ludziach. Drugi, no dobra, stary był, schorowany, Kaptur zabrał go do siebie. Trzeci, no nieeee... kolejny? To już chyba lekka przesada. I wreszcie czwarty, zamożny kupiec, znaleziony w zaułku z flakami rozwalonymi dosłownie wszędzie. Czy to możliwe żeby stary, poczciwy Mancy przyniósł im pecha? Tymczasem nie ma pracodawcy, a co za tym idzie nie ma wypłaty. Nie ma co włożyć do garnka, bo w końcu ileż można jeść lekko nadgnite warzywa z rynsztoka, a żona jęczy nad uchem. Ale kto przyjmie starszego pana, nad którym wyraźnie ciąży jakieś fatum. No kto…?

Nasz bohater ma interesujący zwyczaj, pije na umór na pamiątkę każdego pochowanego pracodawcy. Oczywiście picie za swoje pieniądze się nie liczy, pije więc w towarzystwie kumpli. Naturalnie Emancipor Reese lubi zajrzeć do kieliszka.

Tak oto wszystko się zaczyna... To właśnie dzięki poczcie pantoflowej Mancy trafia na służbę do... nekromantów. Bo któż inny byłby zachwycony z takiego lokaja! Nietrzeźwego, ale kto w pełni świadomy zaciągnąłby się do służby u... NEKROMANTÓW! Właśnie.
Pamiętacie tę przesympatyczną dwójkę odzianych na czarno panów ze "Wspomnień lodu", trzeciego tomu "Malazańskiej Księgi Poległych" Stevena Eriksona? To ci sami goście: Bauchelain i Korbal Broach - czarodzieje, nekromanci, po prostu typki, których nie chcielibyście spotkać w ciemnej alejce. Zastanawialiście się skąd wytrzasnęli tak pogrzanego i na pozór w ogóle nie pasującego do nich lokaja? Dowiecie się z "Krwawego tropu". To właśnie na kartach tej noweli, epizodyczne do tej pory postacie stają się głównymi bohaterami.

To krótka nowelka, pierwsza z trzech do tej pory wydanych w Polsce, autorstwa Stefka Eriksona oczywiście. Pełna niesamowitego, czarnego humoru, tak charakterystycznego dla tego pisarza. Utrzymana w mrocznym klimacie historyjka o człowieku, który już w najbliższej przyszłości będzie prał bieliznę nieciekawym facetom grzebiącym w królestwie samego Kaptura. Ale to nie wszystko. W książeczce znajdujemy też wątek sensacyjno-kryminalny (jakby sami nekromanci nie byli wystarczająco sensacyjni). Otóż giną ludzie i to w bardzo makabryczny sposób. Co więcej z życiem żegna się codziennie jeden szlachetnie urodzony mieszkaniec miasta, bo kto by się tam przejmował umierającą biedotą, zabójca musi dbać o należyty rozgłos i trzymać fason. Myślicie, że wiecie już o tej historii wszystko? Że czytaliście dziesiątki takich? Otóż nie, moi drodzy. Zapewniam, że Erikson was zaskoczy i to nie raz. Taki już urok jego prozy. Poza tym muszę mieć jakieś podstawy w głoszeniu osądu, że Erikson to prawdziwy mistrz w kreowaniu niebanalnych postaci.

Nowela ta jest świetnym uzupełnieniem tego, co fani Eriksona znają ze świata "Malazańskiej Księgi Poległych". Tak więc im rekomendacja nie będzie potrzebna. Jednak książka może być też świetną okazją do zapoznania się z twórczością tego pisarza. Lekki i niezwykle przyjemny start.
Słowem. Polecam wam "Krwawy trop". Ja bawiłam się świetnie czytając tę książeczkę w pociągu (kto by się przejmował krzywymi spojrzeniami współpasażerów). Korzystając z okazji polecam wam też pozostałe nowelki Eriksona, w końcu to jeszcze więcej śmiechu i świetnie spędzonego czasu. A pfff... Polecam całą "Malazańską Księgę Poległych".
Ja się zakochałam.
_________________
Nas pięknych jest mało...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group