Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Trochę o Trybunale
Autor Wiadomość
Tanatos 
Dalekopis


Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 852
Wysłany: 2015-12-03, 13:40   Trochę o Trybunale

Większość osób niezbyt się martwi, awanturę o ten cały Trybunał Konstytucyjny.

Te problemy wydają im się odległe i mało życiowe.

Ku przemyśleniu

Jerzym Stępniem , byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego
Cytat:


Komunizm tym różnił się od faszyzmu czy hitleryzmu, że komuniści nie likwidowali instytucji kontrolnych władzy, tylko robili z nich wydmuszki

W PRL uczono, że prawo to jest wola klasy panującej. Dziś nie ma klasy panującej, jest partia panująca. I wola tej partii staje ponad prawem.

Jesteśmy przyzwyczajeni, że przez "zamach stanu" rozumiemy targnięcie się na władzę, rząd, prezydenta. Ale w państwie, w którym władza jest podzielona, atak na każdy z segmentów władzy jest zamachem na konstytucyjną pozycję tych organów. Sytuacja jest wyjątkowo groźna. Jedną z podstawowych zasad cywilizacji zachodniej jest zasada reprezentacji, zresztą została wpisana do naszej konstytucji. Ta zasada powiada, że naród sprawuje władzę przez przedstawicieli. I obowiązuje na każdym szczeblu. Żeby być członkiem Rady Europy, trzeba przeprowadzić demokratyczne wybory zarówno do parlamentu, jak i do rad gmin. W ostatnich działaniach prezydenta i PiS widzę zamach na jedną z podstawowych zasad europejskiego porządku prawnego, budowanych przez wieki.

(...) Jestem przerażony taką wizją państwa i taką wizją rozumienia prawa. Bo jeśli nie ma niezależnego sądu konstytucyjnego, który jest w stanie uchylić niekonstytucyjną ustawę, to konstytucja jest zbiorem pobożnych życzeń. Po II wojnie światowej wszystkie państwa, które odbudowywały demokrację, tworzyły sądownictwo konstytucyjne. Jego brak wprost prowadzi do dyktatury. W tym kierunku zmierzamy.

(...) Mnie się np. nie podoba, że pan Kaczyński nie jest premierem. W tradycji europejskiej premierem zostaje szef najsilniejszej partii, w przeciwnym razie decyzje wypływają spoza ośrodka premiera. A to jest już niekonstytucyjne. Komunizm tym się różnił od faszyzmu czy hitleryzmu, że komuniści nie likwidowali instytucji kontrolnych władzy, tylko robili z nich wydmuszki.



Prof. Andrzej Zoll
Cytat:
Wyobraźmy sobie, co jest wysoce prawdopodobne, że tej monopartii - bo obecnie mamy przecież rządy monopartyjne - nie spodoba się np. rzecznik praw obywatelskich. W związku z tym uchwali sobie ustawę, że wybór rzecznika był nieważny, i wybierze nowego, mimo że kadencja obecnego trwa. Po tym, co się stało w parlamencie w ostatnich dniach, można przyjąć, że rządzący mogą wszystko uchwalać. Nie podoba im się prezes Narodowego Banku Polskiego, uchwalą ustawę o skróceniu jego kadencji albo że jego poprzedni wybór był nieważny.

Tak nie można. Likwidacja wszystkich barier, które od strony prawnej krępują władzę, to odejście od demokratycznego państwa prawnego. Mamy politykę ponad prawem. Mamy typowe prawo siły, a nie siłę prawa.


Jarosław Kaczyński
Cytat:
- Dla przeciętnego obywatela jest trudne do pojęcia, że partia ma prezydenta i rząd i nie jest w stanie nic zrobić - wywodził. - Musimy rozwiązać tę sprawę w interesie Polaków - dodał.

TK nazwał "organem partyjnym" bez "silnej legitymacji", w istocie: "trzecią izbą parlamentu, która powstrzymywałaby reformy naszej strony. Chodzi o to, by nas skompromitować, żeby zablokować nasze reformy. Taki mechanizm chciano zastosować nie w obronie demokracji, ale przeciwko społecznemu interesowi"


Platon

w VIII księdze Państwa pisał o „upijaniu się wolnością nierozcieńczoną”. Wolnością, która będąc praktykowana przez dominującą część społeczeństwa, nie lubi sprzeciwu. Która chce pełnej realizacji stawianych przez siebie postulatów. I która – w wersji nie posiadającej dla siebie żadnych zabezpieczeń – prowadząca do tyranii. To właśnie w Państwie Platon napisał swoje słynne zdanie, iż „nie z innego ustroju powstaje dyktatura, tylko z demokracji, z wolności bez granic”.

Doskonałym tego przykładem byłyby dwie najkrwawsze rewolucje europejskie – francuska i bolszewicka. Ich intencją było stworzenie nowego porządku, który obaliwszy dotychczasowy – wedle nich skrajnie niesprawiedliwy – stworzyłby podstawę dla nowego lepszego świata. Ale w rezultacie każda z tych rewolucji stworzyła wypaczenia własnych intencji.

Alexis de Tocqueville – francuski polityk i filozof, autor dzieła „O demokracji w Ameryce” powiedziałby, że dlatego, iż oba systemy nie stworzyły odpowiedniego zabezpieczenia przed tyranią. Nie zatem wolność, ale jej niepohamowanie stanowi zagrożenie dla tych, którzy nie zgadzają się ze zdaniem większości.

Tyrania większości to zatem zjawisko, w którym głos większości nie liczy się ze zdaniem mniejszości, stanowiąc podstawę do łamania jej praw. I wszystko jest niby zgodne z zasadami demokracji – w wolnych wyborach wybrane organy władzy (parlament) uchwala prawo, które oddaje nastroje społeczne i wyraża wolę społecznej większości. Jednak w sposób dyskretny dochodzi do najprawdziwszej formy tyranii. W różnym przedmiocie społecznego życia i o różnym stopniu intensywności. Jednak zawsze z jakimś ograniczeniem praw danej jednostki bądź społeczności nie tyle z powodu stwarzanego przez nią zagrożenia, ile z przyjętych przez większość założeń. Czasami w jakiś sposób sensownie uargumentowanych (zakaz budowania meczetów w starej tkance miast europejskich – co zmieniałoby obraz określonego dziedzictwa architektury), a czasami wyrażających jedynie jakieś stereotypy, uprzedzenia i fobie (zakaz noszenia chust przez kobiety muzułmańskie).

Wnikliwi obserwatorzy podkreślali, iż tyrania większości jest dlatego tak niebezpieczna, gdyż powszechna większość (bądź jak nazywał to Jan Jakub Rousseau – wola powszechna), ma tendencje do trwałego i stabilnego trwania w czasie. A jeśli zostanie poddana wpływom ideologii, staje się orężem zdolnym do wymuszania posłuszeństwa i stosowania najbrutalniejszej przemocy. Włącznie w eliminacją swoich wrogów.
 
 
Xys
Wierszokleta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 578
Skąd: Superbia
Wysłany: 2015-12-04, 23:22   

hua hua hua i co z tego wywodu wynika?
mam z tym problem problem przy 9tym drinku w piatek ...
 
 
geralt 
Gryzipiórek


Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 259
Wysłany: 2015-12-05, 00:38   

Jestem jednym z najzagorzalszych przeciwników PiS w tym kraju. Żeby nie było.

A teraz przejdźmy do rzeczy.

Cytat:
Ustawa PO weszła w życie 30 sierpnia 2015 r. Sejm zdominowany przez PO ekspresowo i "awansem" wybrał ich następców. Prezydent Andrzej Duda - twierdząc, że zostali oni wybrani "wadliwie" - nie przyjął od nich ślubowania.

http://wiadomosci.onet.pl...-godziny/wxy58f

Najpierw PO chciało wbrew prawu wprowadzić swoich do Trybunału, a teraz PiS zrobił właściwie to samo. Polski nie dręczy jedna choroba, jest ich więcej.

Gdzie byli ci wielcy obrońcy Konstytucji, kiedy taśmy zarejestrowały rozmowę o możliwości wykorzystania polityki pieniężnej NBP do wsparcia ówczesnej partii rządzącej przed wyborami? No gdzie?

Co miał do powiedzenia w sprawie TK Grzegorz Schetyna?

Cytat:
- Jeżeli prezydent przyjmie ślubowanie nowych sędziów przed orzeczeniem Trybunału, to sprawa skończy bieg w kraju i zacznie żyć w Europie. W tej kwestii będzie musiał wypowiedzieć się Parlament Europejski i Komisja Europejska.

http://wiadomosci.onet.pl...nta-dudy/4gy04g

A może niech się jeszcze wypowie Donald Tusk :lol:

Pierwszym krokiem do budowy rozsądnej opozycji w Polsce jest całkowite ignorowanie PO.
 
 
Tanatos 
Dalekopis


Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 852
Wysłany: 2015-12-05, 11:02   

Xys napisał/a:
hua hua hua i co z tego wywodu wynika?
jeszcze nic, ale za jakiś czas wszyscy się przekonamy, po co przejęto kontrolę nad instytucją stojącą na straży Konstytucji.

Nie jestem za PO, to co zrobili było wyłomem, PiS jednak poszedł dalej, gdyby szanowaliby instytucje demokratyczne wystarczyłoby im, powołanie 2 sędziów do czego mieli prawo. Wzięli wszystkich 5 sędziów, o łącznie ze zwiększeniem ilości sędziów do 11, da im wybór 7.

Twierdzenie, że wyroki TK mają jedynie "historyczny charakter", że sejm może uchwalić wszystko, bez patrzenia na przepisy (wskaż mi przepis, który pozwala Sejmowi nowej kadencji uchylać uchwały personalne, sejmu starej kadencji).

Jeśli zamiast rządów prawa będziemy mieli społeczny interes to niedługo może się okazać, że "demokracja jest wbrew społecznemu interesowi".

I co wtedy zrobisz, wyjdziesz na ulicę? Bardzo wątpię.
 
 
geralt 
Gryzipiórek


Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 259
Wysłany: 2015-12-05, 12:52   

Tanatos napisał/a:
niedługo może się okazać, że "demokracja jest wbrew społecznemu interesowi".

To by nie było nic odkrywczego :-D Wyniki demokratycznych wyborów są tego najlepszym przykładem :mrgreen:
 
 
Tanatos 
Dalekopis


Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 852
Wysłany: 2015-12-06, 14:15   

Na stronach Sejmu pojawił się projekt PiS-u zmiany ustaw: o rzeczniku praw obywatelskich, rzeczniku praw dziecka, o NIK-u i o Instytucie Pamięci Narodowej. Wprowadza szczegółowy tryb uchylania immunitetu szefom tych instytucji. Uregulowano także na nowo tryb uchylania immunitetu posłom i senatorom.
 
 
Xys
Wierszokleta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 578
Skąd: Superbia
Wysłany: 2015-12-09, 00:46   

jak ktos jeszcze nie widzial, w ramach funu:

https://www.youtube.com/watch?v=S5v1v6rfp8Q
 
 
Nefra
Znikopis


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 10878
Skąd: z Matrixa
Wysłany: 2015-12-09, 23:57   

Otrzeźwiejcie!! Akurat wybory sędziów do Trybunału, były tak ustawione (konstytucyjnie od lat), by żadna partia czy opcja nie mogła być bezkarna. Dlatego zawsze wybory do TK miały być wcześniej niż wybory do władz w tym państwie. O to chodziło - nawet gdyby jedna partia przejęła władzę - do tego jest Trybunał (wybrany wcześniej przez wcześniejsze władze) - nie przez tych, którzy zdobyli władzę teraz. Po to, żeby korygować i kontrolować, co nowi, lepsi w naszym kraju zrobią. (o nowych władzach mówię)).
Jedyne co PiS zarzucić może wybranym wcześniej sędziom - to to , że rząd (tamten) się leciutko walnął w procedurach - gdyby to uogólnić, chodzi tylko o "formę rozprawki", bo 2 przecinków i jednego akapitu zabrakło, a nie o to jak była napisana i czego dotyczyła.
_________________
 
 
Xys
Wierszokleta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 578
Skąd: Superbia
Wysłany: 2015-12-13, 23:25   

Nefra napisał/a:
Otrzeźwiejcie!!


:D :D


przypomnialo mi sie haselko "Przebudzcie sie" :D :D

przyznac, kto byl na pikiecie w Wawie.


Obywatel drugiego/najgorszego sortu.
 
 
Bruja 
Bajarz


Pomogła: 1 raz
Wiek: 20
Dołączyła: 26 Maj 2008
Posty: 1034
Wysłany: 2015-12-14, 08:18   

Xys napisał/a:
przyznac, kto byl na pikiecie w Wawie.


Której? xD
_________________
Nas pięknych jest mało...
 
 
geralt 
Gryzipiórek


Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 259
Wysłany: 2015-12-14, 17:37   

Realne i istotne problemy związane z rządami PiSu dotyczą przede wszystkim gospodarki, obronności (pomysły Macierewicza) i służb specjalnych. A media, które panikują w obawie przed medialnymi planami obecnych władz, skupiają się na robieniu afery tam, gdzie PiS nie tylko się łatwo wybroni, ale dostanie jeszcze temat zastępczy i wytłumaczenie dla niespełnionych obietnic.

Nefra napisał/a:
Otrzeźwiejcie!!

Obawiam się, że długiego kaca nie da się już uniknąć.

Nefra napisał/a:
O to chodziło - nawet gdyby jedna partia przejęła władzę - do tego jest Trybunał (wybrany wcześniej przez wcześniejsze władze) - nie przez tych, którzy zdobyli władzę teraz. Po to, żeby korygować i kontrolować, co nowi, lepsi w naszym kraju zrobią. (o nowych władzach mówię)).

Sędziowie są wybierani co 9 lat i nie wszyscy jednocześnie. Poza wybranymi w tym roku, w skład TK wchodzi obecnie 10 sędziów, z czego 9 zostało wybranych za czasów 8-letnich rządów PO-PSL.

Nefra napisał/a:
Jedyne co PiS zarzucić może wybranym wcześniej sędziom - to to , że rząd (tamten) się leciutko walnął w procedurach - gdyby to uogólnić, chodzi tylko o "formę rozprawki", bo 2 przecinków i jednego akapitu zabrakło, a nie o to jak była napisana i czego dotyczyła.

Tyle można zarzucić pod względem zgodności z prawem. Jeżeli już krzyczymy o standardach demokratycznych, to pamiętajmy, że PO tuż przed wyborami zmieniła prawo tak, żeby móc doprowadzić do sytuacji, w której przez najbliższe kilka lat TK byłby złożony prawie wyłącznie z sędziów wybranych ich głosami. Dodatkowo projekt został napisany w TK, więc pośrednio sam TK brał udział w tworzeniu prawa umożliwiającego zmianę zasad wyboru na takie, które w praktyce miały umożliwić poprzedniemu Sejmowi wybranie sędziów, których kadencja miała upłynąć długo po wyborach. Gdyby to się udało, mielibyśmy TK, w którym 14 na 15 sędziów zostało wybranych w czasach rządów Platformy. To tyle, jeśli chodzi o "standardy demokratyczne" i polityczną niezależność TK.

To oczywiście nie daje PiSowi ani Dudzie prawa do tego, co robią i tutaj faktycznie mogą mieć w przyszłości poważne problemy w związku z przekroczeniem uprawnień.

A dlaczego nie można wybierać sędziów w szerszym porozumieniu ze wszystkimi klubami parlamentarnymi? Takich, których niezależność nie będzie budziła sprzeciwu żadnej z opcji? Nie ma takich? Szkoda, bo chyba o to chodziło w Konstytucji.
 
 
Xys
Wierszokleta

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 578
Skąd: Superbia
Wysłany: 2015-12-16, 23:56   

1. Zgadzam sie z geralt'em; kac jest pewny, acz IMO kac to najmniejszy wymiar kary dla tego kraju. Goscie sypia piach w tryby,
a za kupa piachu widac zwir i dalej jakies glazy. Czy odwaza sie wrzucic w tryby glazem? Nieobliczalni - owszem. Ryzyko siedzenia
w tym kraju jest zdecydowanie najwyzsze od dekady /nigdy nie bylo specjalnie niskie/.

2. Nie jestem naiwniakiem wierzacym w iluzje prawa, panstwa prawa i innych tego typu mrzonek dla plebsu.
Zgadzam sie z tymi twierdzacymi, iz prawo jest jak plot czy dawniej jak pajeczyna etc.

3. Nie zgadzam sie z Nefra w zakresie "leciutkich walniec w procedurach", goscie doskonale wiedzieli, ze ustawa z czerwca
jest niekonstytucyjna w zakresie wyboru 2 sedziow, ktory mial sie trafic nastepnemu parlamentowi,
natomiast do tego co napisal Geralt zaznaczmy, iz w pozostalych przypadkach wybor sedziow odbyl sie zgodnie z zasadami.

4. Pominmy kwestie ustaw niezgodnych z konstytucja przepychanych regularnie /nie tylko przez PO/ jak rowniez orzecznictwa TK,
ktory tez bywalo co najmniej kontrowersyjne np. ws OFE. To jednak zawsze szlo zgodnie zobowiazujacym prawem czy zasadami,
a to ze niedoskonalymi ...

5. Zgadzam sie geralt w czesci o realnych i istotnych problemach. Jednak w zadnym z tych obszarow nieczego kontruktywnego,
prospektywnego nie zobaczymy. Jednak ten kontytucyjny spor IMO rowniez do tego grona sie zalicza, a byc moze jest nawet istotniejszy, gdyz
podwaza podstawy ustroju, co moze/bedzie mialo wplyw na kazdy z istonych obszarow dla tego kraju, szczegolnie gospodarke.
Ja duzy wplyw? Zobaczymy.

6. Spodziewalem sie po PISie wszystkiego najgorszego. Po Panu Dudzie Pelniacym Urzad Prezydenta przynajmniej pozorow
niezaleznosci jakie przezentowali Komorowski czy Kwasniewski, a byc moze nawet czegos wiecej niz pozory. W koncu to urzad Prezydenta!
/Cos wiecej pyslo blyskawicznie jak sie uczestniczyl aktywnie w kampani parlamentarnej/.
Goscie jednak przebili wszystko /po raz kolejny okazalo sie ze brak mi odpowiedniej optyki/,
napisac ze zlamali prawo, konstytucje, to mniej wiecej tak jak powiedziec, ze Ted Bundy dopuscil sie kilku niezgodnych z prawem czynow.
Przygotowywana kolejna nowela uoTK jest juz w kilku miejscach niezgodna z kontyucja min w zakresie 2/3 glosow, ale co z tego?
Pan Duda to podpisze, gdyz parlament to uchwalil, a pralament zostal wybrany wola narodu i ta wole trzeba realizowac i ja to teraz realizuje.
Jeszcze 3 miechy temu smialbym sie z trego co teraz pisze ale znajac troche historie roznych totalitaryzmow,
rzeczywiscie istnieje ryzyko doczekania czasow, iz dekrety syngowane przez Cyrankiewicza czy Bieruta beda wygladaly jak podrzedna amatorka.

np. goscie uchwala ustawe o przedluzeniu obecnej kadencji parlemntu o lat 15 a urzedu prezydenta o kolejne 5 lat. Opublikuja w DzU. I co??

PS. Bawi mnie iz wiekszosc Polakow jest za podatkiem "bankowym" i od "hiperpmarketow" :D :D :D
Pogratulowac ekonomicznego analfebytyzmu. Cieszyc sie z tego, ze bedzie sie placic wyzsze podatki :D
 
 
MadMill 
Bajarz
Bucek


Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 1881
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-12-17, 08:34   

Czas, żeby tłuste bankowe koty schudły, nie słyszałeś? Ignorant z Ciebie, przecież w excelu widać czarno na białym, że działa!
_________________
 
 
 
Tanatos 
Dalekopis


Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 852
Wysłany: 2015-12-17, 11:28   

Xys napisał/a:
Przygotowywana kolejna nowela uoTK jest juz w kilku miejscach niezgodna z kontyucja min w zakresie 2/3 glosow, ale co z tego?
Pan Duda to podpisze, gdyz parlament to uchwalil, a pralament zostal wybrany wola narodu i ta wole trzeba realizowac i ja to teraz realizuje.
Jeszcze 3 miechy temu smialbym sie z trego co teraz pisze ale znajac troche historie roznych totalitaryzmow,
rzeczywiscie istnieje ryzyko doczekania czasow, iz dekrety syngowane przez Cyrankiewicza czy Bieruta beda wygladaly jak podrzedna amatorka.

np. goscie uchwala ustawe o przedluzeniu obecnej kadencji parlemntu o lat 15 a urzedu prezydenta o kolejne 5 lat. Opublikuja w DzU. I co?



Karol Modzelewski napisał/a:
Zaczęło się od Trybunału, żeby uwolnić się od pozapartyjnej i pozarządowej kontroli nad konstytucyjnością nowych ustaw. W kolejce czeka zapowiedziane przejęcie przez komisarzy PiS pełnej kontroli nad mediami publicznymi oraz marginalizacja mediów prywatnych. Tak już jest na Węgrzech, a wkrótce – zgodnie z zapowiedzią Budapesztu w Warszawie – będzie u nas. Gdy się będzie miało marionetkowy Trybunał, jakże się oprzeć pokusie posiadania dyspozycyjnych sądów powszechnych? Wtedy można bez przeszkód stosować areszty wydobywcze, wymuszać zeznania i stosować na obstalunek represje wobec przeciwników politycznych. Posłuszny sąd przyklepie każdy „areszt wydobywczy". Swego czasu aresztowano śląską bizneswoman Barbarę Kmiecik, żeby podyktować jej zeznania przeciwko Barbarze Blidzie. Gdy Kmiecik się opierała, aresztowano jej córkę; wtedy matka uległa i zeznała to, co chciała usłyszeć ABW. A jeżeli w ślad za sądownictwem „odzyska się" komisje wyborcze, to wybory będzie wygrywał ten, co liczy głosy. To bardzo czarny scenariusz, ale całkiem realny. Czy się spełni – zależy od obywatelskiej aktywności i siły oporu społecznego.


Dodatkowo w praktyce rządzi gość nie ponoszący żadnej odpowiedzialności. Premiera czy Prezydenta można dać pod Trybunał Stanu, Prezesa nie da się tak prosto rozliczyć.

Waluta poleci, koszty obsługi długu wzrosną, UE się wkurzy, zagraniczni inwestorzy wycofają ale dopóki ludzie nie odczują skutków na własnej skórze, sądzę że nie będzie reakcji.

A może nawet wtedy też nie. W Rosji już jakiś czas stopa życia leci na łep na szyje, ale Car wiecznie żywy.

Ciekawe kiedy u nas zostanie ogłoszona podobna ustawa http://www.tvn24.pl/rosja...w,603137,s.html

Hasło "chleba i igrzysk" od tysiącleci pozostaje aktualne.

geralt napisał/a:
Dodatkowo projekt został napisany w TK, więc pośrednio sam TK brał udział w tworzeniu prawa umożliwiającego zmianę zasad wyboru na takie, które w praktyce miały umożliwić poprzedniemu Sejmowi wybranie sędziów, których kadencja miała upłynąć długo po wyborach. Gdyby to się udało, mielibyśmy TK, w którym 14 na 15 sędziów zostało wybranych w czasach rządów Platformy. To tyle, jeśli chodzi o "standardy demokratyczne" i polityczną niezależność TK.


Polecam lekturę http://www.rp.pl/Spor-o-T...-Trybunale.html

Cytat:
Rzeczywiście, wstępny projekt nowej ustawy o TK powstał w Trybunale. Powołaliśmy komisję składającą się z byłych sędziów, którzy zaproponowali tezy. Wzięło się to stąd, że według nas stara ustawa miała szereg braków i dzięki nowym przepisom można byłoby przyspieszyć i usprawnić wydawanie orzeczeń w sprawach , które trafiają do TK.To praktyka w Polsce stosowana. Przecież to NSA zaproponował projekty ustaw o sądownictwie administracyjnym. Reformy Sądu Najwyższego wychodzą z tego Sądu. Oczywiście, zawsze są to wstępne propozycje przechodzą przez filtr organu, który ma prawo wnoszenia do Sejmu projektów ustaw. Z reguły w przypadku sądów jest to prezydent.Jeśli chodzi o wybór sędziów do Trybunału, to proponowaliśmy jedną nader istotną zmianę: wstępne zgłaszanie kandydatów dla Sejmu przez środowiska prawnicze, a także 4 letnią karencję dla posłów, senatorów i innych czynnych politykówProjekt trafił do parlamentu w połowie 2013 r. Prace trwały strasznie długo. Nie jest prawdą, że przyspieszanie nastąpiło bezpośrednio przed czy po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Prace przyspieszyły od początku marca 2015 r., po naszych interwencjach.W sejmowej podkomisji w ciągu 3 sekund upadł nasz pomysł selekcji kandydatów na sędziów i karencji dla polityków; przeciw byli posłowie wszystkich partii, wyjątkowo zgodnie. Za to potem w końcowej fazie prac komisji pojawiła się propozycja nieszczęsnego art 137, który pozwalał na wybranie dwóch dodatkowych sędziów. Nie znajdzie pan żadnej wypowiedzi mojej, Rzeplińskiego ani Tulei na ten temat. Nie było żadnej dyskusji z naszym udziałem, nikt nas o zdanie w tej kwestii nie pytał. Trzeba pamiętać, że byliśmy jedynie gośćmi zapraszanymi na podstawie Regulaminu Sejmu podczas tych prac, a posłowie uwzględniali nasze uwagi, jeśli chcieli.


Cytat:
Otóż, Kieres został wybrany do TK z poparciem zdecydowanej większości PiS, a głosowali za nim Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Beata Szydło, Marek Kuchciński i Stanisław Piotrowicz. Ba, z obecnych sędziów wybranych za czasów PO jeszcze trzy osoby trafiły do TK przy aprobacie PiS – także Piotr Tuleja oraz Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz.Rzepliński to trochę inna historia, bo on w przeszłości był bliski polityce. Choć ma piękny życiorys jako prawnik walczący o prawa człowieka w krajach postkomunistycznych.Ale reszta kolegów to świetni prawnicy. Wronkowska-Jaśkiewicz jest profesorem, m.in. wybitną specjalistką od teorii i praktyki legislacji. Tuleja to profesor prawa konstytucyjnego i wieloletni pracownik merytoryczny Trybunału.Prof. Małgorzata Pyziak-Szafnicka to wybitna cywilistka i w przeszłości asystent sędziego Trybunału. Kolejny konstytucjonalista prof. Marek Zubik to były zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich i członek Rady Legislacyjnej przy premierze. Stanisław Rymar był czołowym działaczem samorządu adwokackiego. Andrzej Wróbel to profesor w PAN, pierwszy przypadek wieloletniego sędziego Sądu Najwyższego, który przeszedł do TK. Jaka to jest polityczność?
 
 
geralt 
Gryzipiórek


Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 259
Wysłany: 2015-12-17, 18:22   

Xys napisał/a:
Po Panu Dudzie Pelniacym Urzad Prezydenta przynajmniej pozorow
niezaleznosci jakie przezentowali Komorowski czy Kwasniewski, a byc moze nawet czegos wiecej niz pozory. W koncu to urzad Prezydenta!

Niezależność Dudy polegała na tym, że Jarosław nie mógł w razie rozbieżności zdań zdecydować o odwołaniu Prezydenta. Nie mógł, ale teraz już może, bo za naruszenie Konstytucji można Prezydenta postawić przed Trybunałem Stanu. Potrzeba na to zgody 2/3 spośród posłów i senatorów, czyli przy oczywistej zgodzie opozycji wystarczą głosy PiS.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group