Strona Główna Fahrenheit 451
rozmowy o książkach, muzyce, filmie i... wszystkim innym

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Esensja - komiksy
Autor Wiadomość
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-08, 13:56   

A od Pawła Ciołkiewicza "Żywa stal" - hurra :-D :



Cytat:
Owszem spektakularnych starć nie brakuje, ale to jest przede wszystkim przypowieść o drodze bohatera, który ulega ciągłym przemianom i wytrwale poszukuje własnej tożsamości oraz sensu istnienia.

Cytat:
Konstrukcja bohaterów jest bardzo mocnym punktem tego komiksu. W zasadzie każdy, kto pojawia się na planszach komiksu nawet na krótką chwilę niesie ze sobą określone przesłanie.

Cytat:
Wszystko to przedstawione została w niezwykle efektownej oprawie graficznej. Rysunki Enrique Alcateny są po prostu zjawiskowe.


:-D

"Żywa stal"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-11, 10:30   

Przed momentem otrzymany od autora wypowiedzi czyli Pawła Ciołkiewicza - dziękujemy :-D - taki oto tekst o tytule "Loteria":



Cytat:
Lektura komiksu "Loteria" nie wywoła dziś takich kontrowersji, jakie stały się udziałem publikacji jego literackiego pierwowzoru. Gdy pod koniec czerwca 1948 roku czytelnicy "New Yorkera" sięgali po kolejny numer swojego ulubionego tygodnika, nie byli chyba przygotowani na to, co w nim znajdą. Opowiadanie o zdarzeniach rozgrywających się w jakimś amerykańskim miasteczku w piękną, słoneczną niedzielę 27 czerwca wprawiło wielu czytelników w konsternację.

Cytat:
Po pierwsze, nie takie rzeczy wydarzyły się już w fikcyjnych lub prawdziwych amerykańskich miasteczkach leżących gdzieś na idyllicznej prowincji. Po drugie, medium komiksowe dostarczyło już swoim czytelnikom niejednokrotnie znacznie mocniejszych wrażeń. Po trzecie wreszcie, każdy kto choć trochę zna zasady budowania narracji, już po kilku pierwszych stronach komiksu po prostu domyśli się, jak to wszystko się skończy.

Cytat:
Rysunki Hymana są bardzo elegancie i kolorowe, ale jest w nich element grozy. Pastelowe, choć nieco przytłumione, kolory nadają planszom wygląd ilustracji, jakie można byłoby znaleźć w książce dla dzieci. W komiksie nie znajdziemy tradycyjnego czarnego konturu wypełnionego kolorem. Rysunki wyglądają, jakby kolor został nałożony kredkami na delikatny szkic ołówkowy. Artysta posługuje się dużymi zbliżeniami, które w połączeniu ze sporymi kadrami rozpychającymi się na małych planszach nadają całości klaustrofobiczny charakter.


:-)

"Loteria"
Zaczyna nam przybywać omówień ;)
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-13, 00:05   

"Grzechy ojców" Na ciekawe rozpoczęcie środy recenzja "Argentyny" - dziękujemy Pawle :-D :



Cytat:
Początek komiksu bez wątpienia jest czysto Andreasowski. Tajemnica, zagadka i mroczna gęsta atmosfera towarzyszą nam od pierwszych plansz, aż do samego końca. Tajemnicze zniknięcie i jeszcze bardziej zagadkowy powrót dziewczyny uruchamiają spiralę kolejnych zdarzeń, a atmosfera tajemnicy narasta z każdą stroną. Andreas w mistrzowski sposób kreśli charakterystyki poszczególnych postaci tego dramatu.

Cytat:
O ile zatem w warstwie fabularnej nie ma zaskoczenia, o tyle rysunki mogą być dla niektórych, szczególnie tych pamiętających pierwsze dzieła twórcy – niespodzianką. Chociaż, na pewno nie nie zdziwią nikogo, kto systematycznie śledzi kolejne publikacje Andreasa. Cartoonowa stylistyka stanowi bowiem rezultat ewolucji trwającej już kilkanaście lat. Kreska Andreasa jest tu uproszczona do granic możliwości. Z wykwintnego szrafowania przywołującego skojarzenia z drzeworytami, które można było podziwiać w jego pierwszych komiksach, pozostał już tylko kontur.


:-D

"Argentyna"
Pierwsza wypowiedź
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-19, 10:31   

W dniu dzisiejszym będą dwa materiały od Marcina Knyszyńskiego - z dwóch różnych serwisów - bardzo się cieszymy :-D :

"Nikogo nie potrzebuję!" - "PTSD":



Cytat:
Infantylne wizerunki postaci kontrastują bardzo mocno z ich charakterystyką psychologiczną. Otóż nasze Tokio/nieTokio obserwujemy z poziomu podłych ulic, które wypełnione są po brzegi straumatyzowanymi weteranami bliżej nieokreślonej Wojny Północnej. Główną bohaterką jest Jun, supersnajperka i sanitariuszka w jednym, która, gdyby nie podejrzane prochy zażywane w ilościach hurtowych, rozleciałaby się niechybnie na kawałki.

Cytat:
Trochę gorzej niestety jest z samą historią. Singelin pisze, że tematyka zespołu stresu pourazowego u wojskowych weteranów jest "niewidzialną chorobą" - czymś co społeczeństwo wypiera, bagatelizuje albo traktuje jako wyolbrzymiony problem.

Cytat:
Singelin upatruje rozwiązania problemu w wyjściu z narzuconej izolacji, otwarciu się na ludzi, nabyciu umiejętności proszenia o pomoc i dawania tejże.


...

"PTSD"
Czytajcie tutaj a słuchajcie tutaj.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-20, 07:27   

"Odejdziemy jak dinozaury, zastąpią nas roboty?" - Marcin Osuch jest drugim, który opowiada o albumie "Roboty i drony: Dawno temu, teraz i w przyszłości":



Cytat:
Na początku potrzebna jest definicja, aby było wiadomo w czym rzecz. W przypadku "Robotów i dronów" dostajemy termin tyleż szeroki, co nie do końca oczywisty.

Cytat:
W kolejnym kroku autorka rozprawia się z komputerami, same w sobie uznając za nie należące do robotów (swoją drogą ciekawe, ekspres to robot, komputer - nie).

Cytat:
Po tym wprowadzeniu, przeplatanym historiami o różnego rodzaju mechanicznych protoplastach robotów, Scott przechodzi do sedna sprawy prezentując wszelkiej maści współczesne maszyny spełniające kryteria bycia robotem.


:-D

"Roboty i drony: Dawno temu, teraz i w przyszłości"

I od razu artykuł Julity Pasikowskiej:

Cytat:
Autorką komiksu "Roboty i drony" jest Mairghread Scott, z kolei rysunki do niego wykonał Jacob Chabot. Twórcy książki przedstawiają nam utalentowane osoby od czasów sprzed naszej ery, aż do tych żyjących współcześnie, jednocześnie opisując ich mniej lub bardziej skomplikowane wynalazki.

Cytat:
Książka ma tylko delikatnie zarysowaną fabułę, w rzeczywistości to przede wszystkim pozycja edukacyjna, wypełniona po brzegi ciekawostkami i wiedzą, która dzięki przystępnej oraz ciekawej formie, z pewnością trafi w gusta uczniów różnych klas szkoły podstawowej.


:-D

"Roboty i drony: Dawno temu, teraz i w przyszłości"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-23, 02:27   

W dniu dzisiejszym będzie trzykrotnie Paweł Ciołkiewicz - z trzech różnych witryn - pozdrawiamy kolegę :-D :

"Ludzie są stworzeni z marzeń" - "Skóra z tysiąca bestii":



Cytat:
Stéphane Fert bazując na baśni "Wieloskórka" braci Grimm snuje swoją opowieść w zaskakujący sposób. Znajdziemy tu mrok i okrucieństwo, jakiego pełne są utwory braci Grimm, ale w nieco innej, dopasowanej do współczesności formie. Pojawiają się doskonale znane motywy, ale ukazane zostają w zaskakujący sposób. Czytając komiks łatwo zorientować się, że nie tylko o odtworzenie motywów baśniowych chodzi, ale także - a może przede wszystkim - o pokazanie zawartych w nich stereotypów, uproszczeń oraz schematów myślowych.

Cytat:
Autor tworzy swoje plansze w technice malarskiej - nie znajdziemy tu zatem klasycznej kreski wypełnionej pastelowymi, jasnymi kolorami. Wszystko rozgrywa się w mroku. Dominują ciemne barwy - mnóstwo tu głębokich błękitów, granatów, szarości oraz czerni. Postacie przedstawione są w sposób daleki od ukształtowanych przez współczesne media oczekiwań.


:-D

"Skóra z tysiąca bestii"
Ten album gości u nas po raz trzeci.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-24, 12:00   

"Droga bez końca" - dzisiaj od Marcina Knyszyńskiego przekrojowy artykuł o "Rorku" - dziękujemy :-D :



Cytat:
"Rork" zadebiutował w sto sześćdziesiątym siódmym numerze "Tintina" króciutką opowieścią grozy zatytułowaną "Un siècle pour une maison", znaną w Polsce jako "Stuletni dom". Autor, który zaadaptował swoje imię do obowiązkowego w krajach frankofońskich pseudonimu artystycznego, publikował w "Tintinie" aż do roku 1982. Początkowo niepowiązane fabularnie opowiadania zaczęły w późniejszym okresie łączyć się w całość i tak naprawdę tylko dwa pierwsze są zupełnie niezależne i zamknięte (a Andreas i tak do nich nawiązuje w późniejszych częściach).

Cytat:
Kim jest Rork? Tego nie wie nikt, nawet sam zainteresowany. To wysoki, białowłosy mężczyzna o bliżej nieokreślonym wieku, ubrany zawsze w długi, łopoczący na wietrze, czarny płaszcz. Jego pochodzenie owiane jest tajemnicą, podobnie jak źródło jego niecodziennych umiejętności. Rork potrafi wpływać na umysły innych, opierać się psychicznym atakom, jest długowieczny i zna mnóstwo starożytnych pism dotyczących nauk tajemnych - i nie może się powstrzymać, gdy wzywa go Nieznane. Tak, Rork jest badaczem tajemnic rzeczywistości, która, kształtowana przez Andreasa Martensa, skrywa ich więcej niż moglibyśmy się spodziewać.


:brawo:

"Droga bez końca"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-28, 07:23   

"Fajne... po prostu" - Co nam teraz Marcin przysłał? Ano artykuł o "Harleen" - dzięki :-D :



Cytat:
"Harleen" nie jest mrocznym komiksem, nie jest też dziełem głęboko intelektualnym ani przesadnie ambitnym. Żaden z dylematów głównej bohaterki nie jest nowy, żadna z teorii Jokera (szaleństwo i zło leżą u podstaw ludzkiej natury, wszyscy "dobrzy" i "rozsądni" tylko noszą maski) również. Fabularnie jest po prostu poprawny, a może nawet trochę zbyt łopatologiczny - autor naprawdę bardzo mocno dba o to, abyśmy dobrze zrozumieli teorie Harleen, ich zderzenie z postacią Jokera i tym co ona uosabia oraz jak się to potem ma do "dwulicowego" prokuratora generalnego Gotham.


;)

"Harleen"
Już kilka razy spotkaliśmy się z tym albumem.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-31, 09:45   

"Oprawa zdobi fabułę" - Piotr 'Pi' Gołębiewski recenzuje album "X-O Manowar" #3: "Cesarz":



Cytat:
Nie oszukujmy się, tym co na prawdę oszałamia w zetknięciu się z "X-O Manowar: Cesarz", jest szata graficzna.

Cytat:
Odpowiedzialny za większość z nich Clayton Crain to przedstawiciel nowej generacji rysowników, tworzących cyfrowo. Dzięki temu udaje mu się osiągnąć niemalże fotorealistyczny efekt. Nawet jeśli na kadrach widzimy fantastyczne stwory, prowadzące monumentalne bitwy. Pejzaże wyniszczonych wojną miast zapierają dech w piersiach, zaś sam Aric w zbroi X-O Manowar chyba nigdy nie prezentował się równie imponująco.

Cytat:
Matt Kindt chciał by jego opowieść, poza formą czysto rozrywkową, niosła głębsze myśli na temat natury władzy. W tym wskazać jak łatwo dobre chęci i szczytne idee zamieniają się w zamordyzm i swoje przeciwieństwo. Niestety wyszło mu to bardzo banalnie. Akcja gna na łeb, na szyję i ma się wrażenie obcowania z kroniką wydarzeń, a nie opowiadaniem przygodowym, w którym główny bohater przeżywa jakieś rozterki.


:mrgreen:

"X-O Manowar" #3: "Cesarz"

Zaginione omówienia:
- Pawła Ciołkiewicza
- Tomasza Drozdowskiego
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-05-31, 10:13   

I jeszcze raz w dniu dzisiejszym ten serwis :-D :

"W końcu to komiks" - Marcin Osuch oraz wypowiedź o zatytułowanym " W walce z żywiołem" szóstym zeszycie "Pilota śmigłowca":



Cytat:
Rysownik ma wyraźną trudność z rysowaniem twarzy z półprofilu. Właściwie raz tylko udało mu się narysować ładnie Hankę Kalińską i to "en face". Kurzawie, na swój sposób udaje się zachować wizerunek głównych bohaterów wzorowany na Tanguyu i Laverdurze. Leży za to kompletnie w jego rysunkach tło, najczęściej zwyczajnie go nie ma, a jeśli już jest, to często są to kolorowe plamy bez konturów. Słabo też jest z rozplanowaniem dymków, przy bardziej rozbudowanym dialogu czytelnik musi poświęcić chwilę, aby "poustawiać" je w odpowiedniej kolejności.

Cytat:
Po scenie na Torwarze scenarzysta zadbał o małą wkładkę propagandową w postaci zawodów strzeleckich służb mundurowych, w których trakcie o palmę pierwszeństwa wojskowi współzawodniczyli z milicjantami. Jest to jednak tylko krótki przerywnik w obowiązkach jednostki Karskiego, a kolejne zadania po raz kolejny wyznacza pilotom natura.

Cytat:
Karski wraz z Kalińskim dostają zadanie podjęcia ludzi z dachów zalanych domów. Powodzian jest wielu, ale trzeba przyznać, że akcja zostaje zrealizowana w iście komiksowym stylu. Scenarzysta ni mniej, ni więcej, kazał całej rodzinie (poza babcią) wspinać się po sznurowej drabince do wiszącego na wysokości dziesięciu, może piętnastu metrów śmigłowca.

Cytat:
Cóż, taka jest uroda komiksu, że niemożliwe staje się możliwe. Zapewne Witold Jarkowski uznał, że zwyczajowe zastosowanie śmigłowców w takich przypadkach, czyli przenoszenie materiałów wzmacniających wały przeciwpowodziowe było za mało widowiskowe.


:P

"Pilot śmigłowca" #6: " W walce z żywiołem"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-02, 00:26   

Takie oto dwie nowości u Nich na rozpoczęcie wtorku:

1. "Tylko jeden epizod" - Wojciech Gołąbowski jako pierwszy pisze o albumie "Irena Sendlerowa i łyżeczka życia":



Cytat:
Łyżeczka jest srebrna, ma długość około 16 cm i jest jedyną znaną pamiątką, z jaką ocalało z zagłady żydowskie dziecko. Z jednej strony ma wygrawerowane imię "Elżunia", z drugiej datę urodzin tejże - 5 I 1942. Jej właścicielka urodziła się w getcie warszawskim jako Elżbieta Koppel, jej biologicznymi rodzicami byli Josel i Henia z domu Rochman. Wyniesiona przez Irenę Sandlerową na stronę aryjską, przeżyła.

Cytat:
Komiks wydany przez Muzeum II Wojny Światowej jest więc bardziej historią ocalenia Elżuni, niż przedstawieniem szerokiego zakresu działań Ireny Sendlerowej. Owszem, wspomniane są liczne epizody z jej życia (począwszy od dzieciństwa) – ale żadnemu z nich nie poświęcono więcej niż trzy, cztery plansze. W efekcie historia Elżuni, zajmująca 11 stron, urasta do roli tego najważniejszego.


...

"Irena Sendlerowa i łyżeczka życia"

2. "Przygody Jacquesa muszkietera" - zaś Paweł Ciołkiewicz jest - cóż - również pierwszym, który recenzuje album "Bez twarzy":



Cytat:
Zgliszcza i ruiny Europy przemierzają oddziały wygłodniałych dezerterów. Jedna z takich band, zwana Bokkenrijderami lub Ludźmi bez twarzy, wdaje się w potyczkę z liczniejszym wrogiem. Zamaskowani rozbójnicy muszą ratować się ucieczką. Gdy wydaje się, że czeka ich niechybna śmierć, odnajdują szczelinę w skałach, za którą czeka na nich niezwykła niespodzianka. Trafiają bowiem do przepięknej krainy, w której nikt nie słyszał o wojnie, a ludzie żyją zgodnie z rytmem wyznaczanym przez naturę i oddają cześć dawnym bogom.

Cytat:
Choć powoli obie strony zaczynają się do siebie przekonywać, napięcie cały czas narasta i wiadomo, że wcześniej czy później jakaś iskra doprowadzi do pożaru. Pierre Dubois rozciąga swoją opowieść na kilka lat, dzięki czemu pokazuje proces poznawania siebie nawzajem przez przedstawicieli obu tych grup. Mieszkańcy doliny i byli żołnierze żyją obok siebie i powoli zaczynają tworzyć wspólnotę. Czy jednak jest im pisane szczęśliwe życie?

Cytat:
W przepiękny sposób zilustrował tę opowieść Zbigniew Kasprzak.

Cytat:
Rysownik stawia na realizm, ale nie stroni od pewnej przesady w kreowaniu twarzy - szczególnie tych kobiecych. Szczególnie wyraźnie widać to w galerii postaci umieszczonej na końcu albumu. Wszystko jest bardziej delikatne, lekkie i zwiewne. Mniej jest tuszu, dzięki czemu większe pole do popisu ma kolorystka, prywatnie żona Kasprzaka - Graza. Nakładane pędzlem farby doskonale komponują się z arabeskową kreską, dzięki czemu całość charakteryzuje elegancja i harmonia.


:brawo:

"Bez twarzy"

Przypomnijmy sobie poprzednie analizy gdyż dawno temu zaistniały - pisali:

- Tomasz Miecznikowski
- "JS"
- "Mamoń"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-04, 14:01   

Minęły dwa dni i z zaciekawieniem czytamy co u Nich nowego :-D :

1. "Miłość na dobre i złe" - Maciej Jasiński recenzuje zatytułowany "Narzeczona czy włamywaczka" tom szósty "Batmana":



Cytat:
Jak to bywa zazwyczaj w takich zbiorach - mamy różny poziom scenariuszy i ilustracji. Jednak we wszystkich historiach możemy obserwować to jak Tom King rozbudowuje postać Catwoman oraz jej związek z Batmanem.

Cytat:
Jeśli chodzi o oprawę graficzną, to najlepiej prezentują się plansze, za które odpowiada Mikel Janin. Uwagę zwraca szczególnie przestrzeń pełna roślin, którą kontroluje Poison Ivy. Podobają mi się też nawiązania graficzne do różnych klasycznych komiksów i to nie tylko tych z Batmanem, ale też np. Supermanem.


:)

"Batman" #6 "Narzeczona czy włamywaczka"

2. "Zaklinacz dinozaurów" - natomiast Marcin Osuch omawia "Plansze Europy" #57: "Negalyod":



Cytat:
Jest kowboj, jest jego rumak i są... triceratopsy. Tak wykreowany świat zdaje się dawać duże możliwości i zdecydowanie autor możliwości te wykorzystał.

Cytat:
Vincent Perriot garściami czerpie z popkulturowych wzorów mieszając je sprawnie bez narażania się na zarzut wtórności.

Cytat:
Niektórzy, podobnie jak ja, mogą odebrać zakończenie jako nielogiczne, ale całość jest zdecydowanie wciągającą lekturą.


:)

"Plansze Europy" #57: "Negalyod"
A to już album znany na forum.
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-05, 08:00   

Dzisiejszy komiksowy dzień rozpoczynamy także od artykułu z tego serwisu:

"Bruce + Selina = Wielka Miłość" - Maciej Jasiński omawia tom piąty "Batmana". Album ten zatytułowany jest "Zaręczeni":



Cytat:
Od strony graficznej jest w tym tomie zdecydowanie powyżej średniej dla tej serii. Zarówno Joelle Jones, jak i Clay Mann potrafią rysować kobiety, a w historiach, gdzie to one grają pierwsze skrzypce, jest to bardzo istotna sprawa.

Cytat:
Piąty tom serii Batman to zbiór czterech historii różniących się mocno poziomem - obok słabszych scenariuszy mamy te lepsze.


;)

"Batman" #5: "Zaręczeni"
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-06, 03:19   

"Kwiaty ciernistych dróg" - Paweł Ciołkiewicz pisze o siódmym tomie "Mushishi":



Cytat:
Autorka nieśpiesznie snuje te swoje opowieści, dając czytelnikowi okazję do zadumy nad problemami współczesności. Bo przecież nie o jakieś tajemnicze stworzenia tu chodzi, ale o realne problemy, z którymi mierzymy się wszyscy w dzisiejszym świecie.

Cytat:
Kojąco działa nawet warstwa graficzna. Delikatne, zwiewne rysunki stwarzają atmosferę jakiejś lekkości i bezpretensjonalności.


:)

"Mushishi" #7

Przypomnijmy sobie artykuł Jarosława Drożdżewskiego:

Cytat:
Urushibara z łatwością buduje napięcie i wyraża emocje, które przekładają się na czytelnika. Pomimo pozornej anonimowości bohaterów, angażujemy się w kolejne rozdziały, a ich problemy są nam bardzo bliskie. Przez to zapominamy o pozornym braku realizmu. Siódma odsłona serii nie zaskakuje nas też oprawą graficzną, która w dalszym ciągu stoi na wysokim poziomie, aczkolwiek kreska jest dość oszczędna w szczegóły i nieco minimalistyczna. Mam wrażenie, że jest to zamierzone działanie, które ma za zadanie skierować naszą pełną uwagę ku scenariuszowi i problemom w nim podejmowanym.


:)

"Mushishi" #7
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
jacek 
Znikopis


Pomógł: 7 razy
Wiek: 54
Dołączył: 10 Sie 2006
Posty: 8466
Skąd: Puławy
Wysłany: 2020-06-12, 01:27   

""Home run", cokolwiek to znaczy" czyli Marcin Osuch recenzuje "Fistaszki zebrane 1993-1994":



Cytat:
Dopiero teraz ponadczasowość "Fistaszków" widać bardzo wyraźnie.

Cytat:
Akcja "Fistaszków", chociaż wyraźnie osadzona w Stanach, w wymiarze czasowym jest uniwersalna. To wrażenie pogłębiają jeszcze epizodyczne skoki do czasów I wojny światowej z udziałem Asa Lotnictwa.

Cytat:
Są więc paski z kaktusami, latawcami, baseballem, ale pojawiają się też elementy zupełnie nowe. Mnie szczególnie do gustu przypadł pasek z operacjami matematycznymi realizowanymi na literce "Z" generowanej podczas snu przez Snoopiego i Charliego, które ten ostatni skwitował: "sen stał się zbyt skomplikowany".


:-D


"Fistaszki zebrane 1993-1994"
Artykuł od Michała Lipki
_________________
"Kraina komiksu"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Link do Shoutbox

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group